Badania nad dobrostanem gryzoni pokazują, że nawet przy prawidłowych warunkach bytowych częste lub zbyt dokładne sprzątanie może być dla zwierzęcia źródłem dezorientacji i stresu. Chomik, który wygląda na zdezorientowanego, nie reaguje „dziwnie” - jego mapa świata właśnie zniknęła.

Czy chomikowi wymieniać całą ściółkę?

Krótka odpowiedź: nie. I zaraz wyjaśnimy dlaczego - ale żeby to naprawdę zrozumieć, musisz na chwilę zapomnieć, że jesteś człowiekiem.

Świat, którego nie widzisz

Kiedy patrzysz na klatkę chomika, widzisz trociny, domek, kołowrotek, może jakieś tunele. Widzisz bałagan albo porządek. Widzisz coś, co trzeba posprzątać.

Kiedy chomik „patrzy” na swoją klatkę - właściwie nie patrzy, bo jego oczy są słabe i widzi głównie rozmyte kształty - on ją wącha. I to, co wącha, to nie jest „klatka”. To jest cały jego świat.

Wyobraź sobie mapę miasta. Tyle że zamiast ulic i budynków są zapachy. Tu pachnie „moja spiżarnia, schowałem tu wczoraj słonecznik”. Tam pachnie „moja toaleta, zawsze sikam w tym rogu”. Tu pachnie „moje gniazdo, tu jest bezpiecznie, tu śpię”. A wszystko przesiąknięte jest zapachem, który mówi: „to jest moje terytorium, tu mieszkam JA”.

Ta zapachowa mapa to nie jest metafora. Tak działa mózg chomika.

Gryzonie mają w nosie około tysiąca różnych typów receptorów węchowych. My, ludzie, mamy ich około czterystu - i to po tym, jak ewolucja wyłączyła nam ponad połowę. Chomik potrafi rozróżnić zapachy, które dla nas są identyczne. Potrafi powiedzieć po zapachu, czy ziarno leżało w tym miejscu dzień czy tydzień. Potrafi wyczuć, czy w pobliżu był inny chomik - i czy to był samiec czy samica, czy był zestresowany czy spokojny, czy był silny czy słaby.

I co najważniejsze - potrafi wyczuć siebie. Swój własny zapach, rozłożony po całej klatce jak podpis na dokumencie własności. „Tu jestem. Tu mieszkam. Tu jest mój dom.”

Gruczoły, o których nie wiesz

Chomik syryjski ma po bokach ciała, mniej więcej na wysokości bioder, ciemniejsze plamy. Czasem wyglądają jak lekko przetłuszczone, czasem są po prostu ciemniejsze. To nie jest brud ani choroba - to gruczoły zapachowe.

Chomik ociera się bokami o ściany klatki, o domek, o tunele, o kołowrotek. Zostawia tam swój zapach. Oznacza teren. Mówi: „moje”.
Chomiki karłowate - mają taki gruczoł na brzuchu, blisko pępka. Czasem widać tam żółtawą, woskowatą wydzielinę. One też się ocierają, tylko brzuchem.

To nie jest „brudne” zachowanie. To podstawowa potrzeba psychiczna. Chomik, który nie może znakować terenu, chomik, którego znaki są regularnie usuwane - to chomik w permanentnym stresie. To jak gdybyś co tydzień wracał do domu i odkrywał, że ktoś przemalował ściany na inny kolor i wymienił wszystko. Technicznie nadal to twój dom. Ale czy czujesz się w nim bezpiecznie?

Co naprawdę dzieje się, gdy „sprzątasz”

Wyobraź sobie sytuację z perspektywy chomika:

Przez trzy tygodnie budowałeś swój świat. Wykopałeś tunele w ściółce. Znalazłeś idealne miejsce na spiżarnię i przez dni znosiłeś tam jedzenie - ziarno po ziarnie, w workach policzkowych, dziesiątki wypraw tam i z powrotem. Zbudowałeś gniazdo z miękkich skrawków, ułożyłeś je tak, żeby było ciepło i bezpiecznie. Oznaczyłeś każdy róg, każdą ścianę, każdy element. Całe twoje terytorium pachnie tobą.

Pewnego dnia śpisz, ktoś cię porywa i zamyka w małym pudełku, a gdy wracasz - twojego domu już nie ma.

Nie ma twoich tuneli. Nie ma twojej spiżarni - a w niej było jedzenie na czarną godzinę, zebrane na trudne czasy, bo instynkt mówi ci, że trzeba mieć zapasy. Nie ma twojego gniazda. I co najgorsze - nie ma twoich zapachów. Wszystko pachnie obco. Pachnie niczym. Albo, co gorsza, pachnie czymś intensywnym i przerażającym - tym dziwnym płynem, którego używa wielki stwór, który co jakiś czas demoluje twój świat.

Nie rozumiesz, co się stało. Nie wiesz, że ktoś „posprzątał”. Wiesz tylko, że twój dom zniknął i jesteś w obcym, wrogim miejscu.

Co robisz?

Zaczynasz gorączkowo kopać. Szukasz swoich tuneli, ale ich nie ma. Szukasz swojej spiżarni, ale jej nie ma. Biegasz w kółko. Przenosisz ściółkę z miejsca na miejsce, próbując odbudować cokolwiek znajomego. Twoje serce bije jak szalone. W twoim mózgu uruchamia się reakcja stresowa - ta sama, która uruchamia się, gdy pojawia się drapieżnik. Bo dla twojego mózgu ta sytuacja jest zagrożeniem.

I to nie przesada. Naukowcy to zmierzyli. Chomiki po całkowitej wymianie ściółki mają podwyższony poziom hormonów stresu. Ich zachowanie zmienia się na godziny, czasem na dni. Niektóre reagują nadaktywnie - gorączkowo kopią, biegają, przenoszą rzeczy. Inne reagują odwrotnie - wycofują się, robią się apatyczne, przestają jeść.

„Ale przecież on lubi świeżą ściółkę - sam kopie i biega!”

To jedno z najczęstszych nieporozumień.

Tak, chomik po wymianie ściółki kopie. Biega. Jest aktywny. Ale to nie jest radość. To panika.
Wyobraź sobie, że twój dom się pali. Biegasz po pokojach, szukasz wyjścia, próbujesz ratować rzeczy. Jesteś bardzo aktywny. Czy to znaczy, że cieszysz się z pożaru?

Chomik kopie, bo próbuje odtworzyć swoje tunele. Biega, bo szuka znajomych zapachów. Przenosi ściółkę, bo próbuje zbudować nowe gniazdo. To nie jest „cieszenie się ze świeżości”. To desperacka próba odbudowania zniszczonego świata.

Możesz to rozpoznać po charakterze aktywności. Chomik, który eksploruje z ciekawości, robi to spokojnie - wącha, sprawdza, idzie dalej. Chomik, który jest zestresowany, robi to gorączkowo - kopie w jednym miejscu, rzuca się do drugiego, wraca, kopie znowu, nie kończy żadnej czynności.

Gryzienie krat - sygnał, którego nie wolno ignorować

Jest jedno zachowanie, które jednoznacznie mówi: „coś jest bardzo nie tak”. To gryzienie krat.

Chomik, który gryzie metalowe pręty klatki - szczególnie w sposób powtarzalny, w tym samym miejscu, przez dłuższy czas - to chomik, który cierpi. To nie jest „zabawa”. To nie jest „ćwiczenie zębów”. To stereotypia - zachowanie kompulsywne, które rozwija się u zwierząt w przewlekłym stresie.

Badania są tu jednoznaczne. Naukowcy sprawdzili chomiki w klatkach różnej wielkości i z różną głębokością ściółki. W klatkach małych i z płytką ściółką (10 cm) - połowa chomików rozwinęła stereotypowe gryzienie krat. W klatkach dużych z głęboką ściółką (80 cm, pozwalającą na kopanie prawdziwych tuneli) - ani jeden chomik nie gryzł krat. Ani jeden.
To nie jest kwestia „charakteru” ani „złego nawyku”. To odpowiedź organizmu na środowisko, które nie spełnia jego podstawowych potrzeb. Chomik, który gryzie kraty, mówi ci: „mój świat jest zły i nie mam z niego wyjścia”.

Co ma wspólnego gryzienie krat z wymianą ściółki? Wszystko. Chomik, którego mapa zapachowa jest regularnie niszczona, żyje w permanentnej niepewności. Nie może zbudować stabilnego świata, bo ten świat jest mu odbierany co tydzień czy dwa. Chroniczny stres prowadzi do stereotypii.

Jak żyje dziki chomik?

Żeby zrozumieć, czego potrzebuje chomik w klatce, warto wiedzieć, jak żyje jego dziki kuzyn.
Chomiki syryjskie w naturze - te nieliczne, które jeszcze pozostały w północnej Syrii i południowej Turcji - kopią nory. Nie małe dziurki. Prawdziwe podziemne systemy, które mogą mieć do dziewięciu metrów długości i sięgać metr w głąb ziemi.

Taka nora ma osobne pomieszczenia. Jest komora gniazdowa - wyścielona miękkim materiałem, ciepła i bezpieczna. Jest spiżarnia - czasem nawet kilka, w których chomik przechowuje zapasy jedzenia na zimę. Jest toaleta - bo tak, chomiki są czyste i załatwiają się w wyznaczonym miejscu, nie gdzie popadnie. Są korytarze łączące to wszystko.

I ta nora pachnie chomikiem. Przez całe jego życie. Nikt jej nie „czyści”. Nikt nie wymienia ziemi. Chomik po prostu utrzymuje ją w porządku - usuwa to, co trzeba usunąć, dodaje świeży materiał gniazdowy, przenosi zapasy.

Ta stabilność zapachowa to fundament jego psychicznego dobrostanu. W świecie pełnym zagrożeń - sów polujących nocą, lisów, węży - nora jest jedynym miejscem, które jest naprawdę bezpieczne. I chomik wie, że jest bezpieczne, bo pachnie nim.

Chomiki karłowate - dżungarskie, Campbella, Roborowskiego - żyją w podobny sposób. Ich nory są mniejsze, ale struktura ta sama: osobne komory, wyznaczona toaleta, spiżarnie, i ten sam zapachowy podpis wszędzie.

Co to oznacza dla ciebie i twojego chomika?

Nie możesz dać chomikowi dziewięciometrowej nory. Ale możesz zrozumieć, czego naprawdę potrzebuje, i spróbować mu to zapewnić.

Po pierwsze: głęboka ściółka. Nie trzy centymetry trocin „żeby było czysto”. Minimum dwadzieścia centymetrów dla chomika syryjskiego, lepiej dwadzieścia pięć do trzydziestu. Badania Hauzenberger et al. wykazały, że dopiero przy 40 cm ściółki stereotypie znacząco się zmniejszają, a przy 80 cm znikają całkowicie - ale nawet 20-25 cm to ogromna poprawa względem typowych 5-10 cm w sklepowych klatkach. Taka głębokość pozwala kopać tunele, które się nie zawalają. Pozwala czuć się bezpiecznie. W badaniach - im głębsza ściółka, tym mniej zachowań stresowych.

Po drugie: nie wymieniaj całej ściółki naraz. Nigdy. Naprawdę, nigdy. Nawet jeśli wydaje ci się, że „jest brudno” albo „brzydko pachnie”.
Zamiast tego: sprzątaj punktowo. Co kilka dni usuń ściółkę z miejsca, gdzie chomik robi siku - to zazwyczaj jeden konkretny róg, bo chomiki są w tej kwestii bardzo przewidywalne. Usuń resztki świeżego jedzenia, które mogą pleśnieć. To wszystko.
Raz na kilka tygodni możesz wymienić więcej - ale nie całość. Wymień może jedną trzecią. Wymieszaj nową ściółkę ze starą. Zachowaj gniazdo - jeśli nie jest mokre, zostaw je w spokoju. Chomik je rozpozna i od razu poczuje się bezpieczniej.

Po trzecie: nie przestawiaj mebli. Domek, kołowrotek, miseczki - niech stoją tam, gdzie stoją. Chomik ma w głowie mapę swojego terytorium. Zmiana układu to dla niego dodatkowe zamieszanie.

Po czwarte: żadnych silnych zapachów. Nie używaj środków czyszczących z perfumami. Nie wycieraj klatki płynem o zapachu lawendy czy cytryny. Dla chomika ten zapach jest przytłaczający i obcy. Jeśli musisz umyć klatkę - wystarczy ciepła woda, ewentualnie odrobina octu.

Ale jak rozpoznać, że trzeba posprzątać?

Kluczem jest amoniak. Mocz chomika rozkłada się i wydziela amoniak, który jest drażniący dla dróg oddechowych - zarówno twoich, jak i chomika.

Jeśli podchodzisz do klatki i czujesz lekki „chomikowy” zapach - to normalne. Tak pachnie chomik i jego dom. Nie musisz nic robić.

Jeśli podchodzisz do klatki i czujesz wyraźny, ostry, szczypiący w nos zapach amoniaku - czas na sprzątanie punktowe. Usuń mokrą ściółkę z okolic toalety.

Jeśli czujesz amoniak wchodząc do pokoju - przegapiłeś moment. Trzeba działać szybciej.

Chomik, który ma podrażnione, łzawiące oczy, który kicha - to chomik, który żyje w zbyt dużym stężeniu amoniaku. Trzeba posprzątać więcej i w przyszłości reagować wcześniej.

Ale pamiętaj: rozwiązaniem jest częstsze sprzątanie punktowe, nie całkowita wymiana ściółki. Usuwaj mokre, zostawiaj suche.

A co z gniazdem? Mam go nie ruszać?

Gniazdo to dla chomika najważniejsze miejsce na świecie. To jego bezpieczna przystań. Miejsce, które najbardziej pachnie nim - bo tam spędza większość czasu, tam śpi, tam się chowa, gdy się boi.

Jeśli gniazdo jest suche - nie ruszaj go. Serio. Nawet jeśli wygląda na „bałagan”. Nawet jeśli chomik nanosił tam kawałki jedzenia (to normalne - robi zapasy). Nawet jeśli wydaje ci się, że „powinien mieć świeże”.

Chomik zbudował to gniazdo dokładnie takie, jakie chciał. Wybrał materiały, ułożył je, oznaczył zapachem. To jego dzieło. Jego bezpieczne miejsce.

Jeśli gniazdo jest mokre - wtedy trzeba działać, bo mokre gniazdo to ryzyko infekcji i wychłodzenia. Ale nawet wtedy: nie wyrzucaj całego. Usuń mokre części, zostaw suche, dodaj świeży materiał gniazdowy i pozwól chomikowi samemu go przebudować.

Praktyczny harmonogram - dla tych, którzy lubią konkrety

Codziennie lub co 2-3 dni: - Szybki rzut oka - czy są mokre miejsca? - Usunięcie ewidentnie mokrej ściółki z okolic toalety - Usunięcie resztek świeżych warzyw/owoców
Co 2-4 tygodnie (w zależności od wielkości klatki - im większa, tym rzadziej): - Wymiana maksymalnie 1/3 ściółki - Wymieszanie nowej ze starą - Zostawienie gniazda - Zostawienie suchych „spiżarek” z zapasami (chyba że pleśnieją)
Co 1-2 miesiące: - Gruntowniejsze czyszczenie - Przemycie klatki wodą (bez detergentów) - Nadal: zachowanie części starej ściółki, zachowanie gniazda jeśli suche - Wszystko wraca na swoje miejsce

Różne gatunki, różne potrzeby?

Zasada jest taka sama dla wszystkich chomików: szanuj mapę zapachową. Ale są drobne różnice:

Chomik syryjski - najbardziej terytorialny, najbardziej wrażliwy na zmiany. Potrzebuje największej przestrzeni i najgłębszej ściółki. Jego gruczoły boczne mogą zostawiać tłuste ślady na elementach klatki - to normalne, nie wycieraj tego.

Chomiki karłowate (dżungarski, Campbella, Roborowskiego) - mniejsze, ale nie mniej terytorialne. Wbrew popularnym mitom - one też są samotnikami i nie powinno się ich trzymać parami ani w grupach. Chomik Roborowskiego jest szczególnie płochliwy i wrażliwy na zmiany w otoczeniu. Wszystkie gatunki karłowate mają gruczoł brzuszny i aktywnie znakują podłoże.

Najważniejsze, co możesz zrozumieć

Twój chomik nie myśli jak ty. Nie widzi świata jak ty. Dla niego zapach jest tym, czym dla ciebie wzrok. Jego mapa zapachowa jest tym, czym dla ciebie znajomy widok z okna, zdjęcia na ścianach, twoje rzeczy poukładane tam, gdzie je zostawiłeś.

Kiedy wymieniasz całą ściółkę, nie „sprzątasz” - niszczysz. Niszczysz coś, co chomik budował dniami i tygodniami. Niszczysz jego poczucie bezpieczeństwa. Niszczysz jego tożsamość - bo dla zwierzęcia terytorialnego terytorium to część tego, kim jest.

Nie robisz tego ze złości. Robisz to z niewiedzy i z dobrych intencji. Chcesz, żeby było „czysto”. Ale „czysto” w ludzkim rozumieniu to nie to samo co „dobrze” w chomikowym rozumieniu.

Człowiek, który sprząta z myślą o sobie, dąży do sterylności.

Człowiek, który sprząta z myślą o chomiku - dba o zapachy, bezpieczeństwo i spokój jego małego świata.

Kiedy wymienić całość ściółki?

Są sytuacje, w których musisz wymienić całą ściółkę - ale to wyjątki, nie reguła:

Choroba lub pasożyty - jeśli chomik miał roztocza, grzybicę, infekcję bakteryjną. Wtedy cała ściółka idzie do śmieci, klatka jest dezynfekowana, i zaczynasz od zera. Tak, to będzie stresujące dla chomika - ale alternatywa (ponowne zarażenie) jest gorsza.

Zalanie ściółki - pękło poidło, przewróciła się miska z wodą, jakoś cała klatka jest mokra. Mokra ściółka to idealne środowisko dla bakterii i grzybów, a dla chomika - ryzyko wychłodzenia i infekcji dróg oddechowych. Trzeba wymienić.

Pleśń - jeśli widzisz pleśń gdziekolwiek w klatce (najczęściej w spiżarce, gdzie chomik gromadzi świeże jedzenie), musisz usunąć wszystko w promieniu problemu. Jeśli pleśń rozlała się szeroko - cała ściółka.

Przeprowadzka do nowej klatki - tu masz wybór. Możesz przenieść część starej ściółki do nowej klatki (zalecane!), ale jeśli np. stara klatka była za mała i ściółka była płytka i przesiąknięta amoniakiem, lepiej zacząć od nowa z głęboką, świeżą warstwą.

W każdym z tych przypadków: spodziewaj się, że chomik będzie zestresowany przez kilka dni. To normalne. Daj mu spokój, nie wyciągaj go, pozwól mu odbudować świat. I postaraj się, żeby to była ostatnia całkowita wymiana na długi, długi czas.

Bibliografia

  1. Burn, C. C., et al. (2006). Long-term effects of cage-cleaning frequency and bedding type on laboratory rat health, welfare, and handleability. Laboratory Animals, 40(4), 353-370.
  2. Castelhano-Carlos, M. J., & Baumans, V. (2009). The impact of light, noise, cage cleaning and in-house transport on welfare and stress of laboratory rats. Laboratory Animals, 43(4), 311-327.
  3. Castro, W. L. R., & Matt, K. S. (1997). Neuroendocrine correlates of separation stress in the Siberian dwarf hamster (Phodopus sungorus). Physiology & Behavior, 61(4), 477-484.
  4. Del Punta, K., et al. (2002). Deficient pheromone responses in mice lacking a cluster of vomeronasal receptor genes. Nature, 419(6902), 70-74.
  5. Buck, L. B. (2004). Olfactory receptors and odor coding in mammals. Nutrition Reviews, 62(11), S184-S188.
  6. Fischer, K., Gebhardt-Henrich, S. G., & Steiger, A. (2007). Behaviour of golden hamsters (Mesocricetus auratus) kept in four different cage sizes. Animal Welfare, 16(1), 85-93.
  7. Gattermann, R., et al. (2001). Notes on the current distribution and the ecology of wild golden hamsters (Mesocricetus auratus). Journal of Zoology, 254(3), 359-365.
  8. Hauzenberger, A. R., Gebhardt-Henrich, S. G., & Steiger, A. (2006). The influence of bedding depth on behaviour in golden hamsters (Mesocricetus auratus). Applied Animal Behaviour Science, 100(3-4), 280-294.
  9. Johnston, R. E. (1977). The causation of two scent-marking behaviour patterns in female hamsters (Mesocricetus auratus). Animal Behaviour, 25, 317-327.
  10. Kollack-Walker, S., Watson, S. J., & Akil, H. (1997). Social stress in hamsters: Defeat activates specific neurocircuits within the brain. Journal of Neuroscience, 17(22), 8842-8855.
  11. Montgomery-St. Laurent, D. J., Fullenkamp, A. M., & Fischer, R. B. (1988). A role for the hamsters flank gland in heterosexual communication. Physiology & Behavior, 44(6), 759-762.
  12. NC3Rs. Housing and husbandry: Hamster. https://nc3rs.org.uk/3rs-resources/housing-and-husbandry-hamster