Jeśli Campbelle są naturalnie społeczne, dlaczego trzeba je specjalnie selekcjonować, żeby tolerowały się w grupie? Śledzimy pochodzenie mitu - od niemieckich hodowców, przez RSPCA, aż po polskie fora.
W poprzednim artykule Chomiki Campbella razem w klatce pokazaliśmy, że nauka nie potwierdza mitu o „stadnych Campbellach”. Komentarze były... żywiołowe. Czas odpowiedzieć na pytanie, które się tam pojawiło: skoro to nieprawda, to dlaczego tyle osób w to wierzy?
Źródłem mitu są hodowle hobbystyczne, szczególnie te z kręgu niemieckojęzycznego, które od lat promują Campbelle jako gatunek nadający się do „Gruppenhaltung” (trzymania grupowego).
„Soziale Linien” - linie społeczne jako produkt hodowlany
Na niemieckich stronach hodowlanych regularnie pojawia się stwierdzenie: „Nur von seriösen Züchtern bekommt man soziale Linien” - tylko od poważnych hodowców dostaniesz linie społeczne. To sugeruje, że istnieją specjalnie wyselekcjonowane linie Campbelli, które są genetycznie przystosowane do życia w grupach.Ale strona Hamsterbacken.com zadaje proste pytanie: skoro Campbelle są naturalnie społeczne, dlaczego trzeba je specjalnie „selekcjonować”?
Odpowiedź jest niewygodna: W naturze nie tworzą grup rówieśniczych ani stad jednopłciowych. Badania (Wynne-Edwards, 1987; Ross, 1995) pokazują, że tworzą one ścisłe, ale celowe pary (samiec + samica) wyłącznie na czas sezonu rozrodczego. Jest to tzw. wymuszona współpraca rodzicielska - na zimnych stepach Mongolii samiec jest niezbędny do ogrzewania młodych, gdy samica żeruje.
To sojusz z konieczności przetrwania, a nie potrzeba towarzystwa. Gdy znika czynnik rozrodczy (lub gdy spotkają się dwa osobniki tej samej płci), dominuje silny instynkt terytorialny. W naturze spotkanie dwóch dorosłych samców kończy się krwawą walką o rewir, a nie wspólnym zamieszkaniem. Przenoszenie modelu „pary rodzicielskiej” na „dwóch samców w klatce” jest błędem logicznym i biologicznym.. Potwierdzają to również badania terenowe prowadzone przez Dr. Fritsche z Uniwersytetu Halle:
„Trzymaliśmy chomiki karłowate obu gatunków (P. sungorus i P. campbelli) w biologicznej stacji pod Moskwą w dużych (18 x 18 m) wybiegach. Nory były zawsze zamieszkiwane pojedynczo.” Hodowcy nie „odkryli” ukrytej społeczności tego gatunku. Oni ją wyhodowali - selekcjonując osobniki, które tolerują się w warunkach ograniczonej przestrzeni.
Mechanizm: tłumienie instynktów terytorialnych
Hamsterbacken.com opisuje mechanizm:„Durch die Zucht wurde der natürliche Instinkt allerdings beeinflusst, damit dieser Revierkampf nicht schon bei einem minimalen Platzangebot beginnt.”
(Przez hodowlę naturalny instynkt został osłabiony, tak aby walka o terytorium nie zaczynała się nawet w ograniczonej przestrzeni.)I dalej:
„Nach mehrfachen Tests in unterschiedlichen Zuchten & Ländern wurde festgestellt, dass jede Zwerghamsterart sich durch ein anfänglich viel zu kleines Revier so beeinflussen lässt, dass man sie als Gruppe halten könnte. Das erklärt auch, warum sogar verschiedene Hamsterarten als Kinderspielzeug sich zusammen auf viel zu kleinem Raum dulden.”
(Po wielokrotnych testach w różnych hodowlach i krajach stwierdzono, że każdy gatunek chomika karłowatego można przez początkowo zbyt małe terytorium tak ukształtować, że można go trzymać jako grupę. To wyjaśnia też, dlaczego nawet różne gatunki chomików kupione jako zabawki dla dzieci tolerują się razem na zbyt małej przestrzeni.)Hamsterbacken podsumowuje:
„Es liegt also nicht in der Natur der Campbells, als gleichgeschlechtliche Gruppe zusammen zu leben und sind keineswegs ”Gruppentiere„, wie sie oft betitelt werden. Sondern es ist natürlich in einem fremdgeschlechtlichen Familienverband zu leben.”
(Nie leży to więc w naturze Campbelli, żeby żyć jako grupa jednopłciowa, i nie są bynajmniej „zwierzętami grupowymi”, jak często się je określa. Naturalnym jest życie w różnopłciowym związku rodzinnym.)
Co hodowcy zyskują na „społecznych” Campbellach?
Campbelle jako „gatunek grupowy” to unikalna propozycja sprzedażowa. Żaden inny chomik tego nie oferuje: syryjskie są obligatoryjnymi samotnikami, dżungarki i roborowskie są problematyczne w kohabitacji. Starannie dobrane Campbelle z „linii społecznych” można sprzedawać parami lub grupami - co oznacza:Farbvielfalt - różnorodność kolorów wymaga dużej hodowli
Campbelle mają największą różnorodność kolorystyczną spośród wszystkich chomików karłowatych - od czarnych, przez czekoladowe, beżowe, liliowe, aż po srebrne i łaciate, w różnych kombinacjach z satynowym połyskiem sierści. Dziesiątki kombinacji genetycznych.Ta różnorodność przyciąga klientów. A żeby ją utrzymać, trzeba dużo rozmnażać - co wymaga trzymania wielu zwierząt. Trzymanie ich w grupach jest po prostu ekonomicznie wygodniejsze niż osobne terraria dla każdego osobnika.
Warunek sukcesu: doświadczony opiekun (drobny druk)
1. Deutsche Hamstervereinigung e.V. (1. Niemieckie Stowarzyszenie Chomikowe) pisze na swojej stronie:„Beim Züchter leben sie als Paar bzw. in Familiengruppen oder als Einzeltiere. Eine Gruppenhaltung sollte nur mit artreinen, sozialverträglichen Tieren versucht werden. Es gibt viele Faktoren, die berücksichtigt werden müssen.”
(U hodowcy żyją jako para lub w grupach rodzinnych, lub jako pojedyncze zwierzęta. Trzymanie grupowe powinno być próbowane tylko z czystymi gatunkowo, społecznie kompatybilnymi zwierzętami. Jest wiele czynników, które muszą być uwzględnione.)Strona MeinTier.de dodaje:
„Campbell-Zwerghamster können in gleichgeschlechtlichen 2er Gruppen gehalten werden, allerdings funktioniert das auf Dauer nur manchmal. Man sollte eine Gruppenhaltung aber nur riskieren, wenn man sich schon gut mit den Tieren auskennt und vor allem genug große Käfige übrig hat.”
(Campbelle mogą być trzymane w parach jednopłciowych, jednak na dłuższą metę działa to tylko czasami. Należy ryzykować trzymanie grupowe tylko wtedy, gdy dobrze zna się te zwierzęta i przede wszystkim ma się wystarczająco dużo zapasowych klatek.)Problem w tym, że te zastrzeżenia giną w marketingu. Nabywca słyszy „Campbelle można trzymać w grupach” - nie słyszy „ale tylko jeśli masz wieloletnie doświadczenie, odpowiednie warunki, zapasowe terraria na wypadek konfliktu, a i tak może się nie udać”.
Co się dzieje po sprzedaży?
Hodowca oddaje parę 4-6-tygodniowych chomików. W tym wieku zwierzęta są jeszcze młode, hierarchia niestabilna, a agresja niska. Hodowca nie widzi co dzieje się później - po 6 miesiącach, gdy hormony zaczynają działać, gdy jedno zwierzę próbuje zdominować drugie, gdy zaczyna się cicha wojna o zasoby.Dane z Hedley et al. (2023) pokazują, że rozpad kohabitacji jest 4,75 razy bardziej prawdopodobny po 6. miesiącu życia - ale hodowca już dawno oddał zwierzęta. Skala problemu jest znacząca: spośród 90 chomików karłowatych trzymanych w grupach, 65 (72%) musiało zostać rozdzielonych z powodu zachowań agonistycznych - walki, gryzienia, krzyków. Jeśli właściciel wróci z problemem - zawsze można powiedzieć „to musiał być błąd w utrzymaniu” albo „to pewnie nie były nasze linie”.
Mit wykroczył poza Niemcy
Problem nie ogranicza się do niemieckojęzycznego kręgu hodowlanego. Mit „społecznych Campbelli” przeniknął do głównego nurtu porad dotyczących opieki nad zwierzętami w całym anglojęzycznym świecie.RSPCA (Royal Society for Prevention of Cruelty to Animals) - brytyjska organizacja, której nazwa dosłownie oznacza „zapobieganie okrucieństwu wobec zwierząt” - oficjalnie informuje, że chomiki karłowate „mogą czasami żyć w parach lub trójkach”. W ulotce wydanej wspólnie z siecią sklepów Pets at Home idą jeszcze dalej, twierdząc że „większość typów chomików karłowatych jest szczęśliwsza żyjąc w parach”. A ich rada na wypadek problemów? „Zawsze sprawdzaj je rano, żeby upewnić się, że żaden z nich nie został poważnie ranny i nie wymaga wizyty u weterynarza.”
Innymi słowy: oficjalna porada brytyjskiej organizacji ochrony zwierząt brzmi „trzymaj je razem, a rano sprawdź czy się nie pozabijały w nocy”.
Pets at Home - największa brytyjska sieć sklepów zoologicznych - wysyła sprzeczne komunikaty: etykiety przy klatkach informują, że rosyjskie chomiki karłowate „wolą żyć samotnie gdy są starsze”, ale ulotki z RSPCA mówią że są „szczęśliwsze w parach”.
Na szczęście w Wielkiej Brytanii istnieją organizacje, które głośno protestują. Happy Hamsters UK jednoznacznie stwierdza: „żadne chomiki karłowate nie powinny być trzymane razem”. Bacchus Residents pisze wprost: „Gatunki karłowate nie radzą sobie dobrze przy wspólnym trzymaniu w niewoli. Z tego powodu zdecydowanie zachęcamy do trzymania chomików pojedynczo.”
Różnica między Niemcami a Wielką Brytanią polega na tym, że w UK krytyczne głosy są słyszalne. W niemieckojęzycznym świecie chomikowym głosy kwestionujące mit „naturalnie społecznych Campbelli” są rzadkie - Hamsterbacken.com to jeden z nielicznych, który otwarcie wyjaśnia, że grupowość to produkt hodowlany, nie cecha naturalna.
Podsumowanie
Nie chodzi o złą wolę - większość hodowców naprawdę kocha swoje zwierzęta. Problem leży gdzie indziej.W niemieckiej społeczności chomikowej „Gruppenhaltung bei Campbells” jest od lat akceptowaną praktyką. Tak się po prostu robi i nikt tego nie kwestionuje. „Jedyny chomik, który może żyć w grupie” to przy okazji świetny argument sprzedażowy - wyróżnia Campbelle na tle innych gatunków. Dochodzi do tego fascynacja obserwacją: para lub grupka chomików w terrarium jest po prostu ciekawsza niż samotne zwierzę. No i ekonomia - więcej zwierząt w mniejszej liczbie terrariów to mniej pracy i kosztów, a więcej sprzedanych osobników.
Jest jeszcze coś: bańka informacyjna. Hodowcy rozmawiają głównie z innymi hodowcami, którzy robią dokładnie to samo. Jeśli wszyscy w twoim środowisku trzymają Campbelle w grupach i „działa”, trudno zakwestionować tę praktykę.
W Niemczech nie ma prawnego zakazu trzymania grupowego chomików. Tierschutzgesetz nie precyzuje wymagań dla poszczególnych gatunków, a Merkblätter TVT to zalecenia, nie przepisy. Dlatego hodowcy mogą legalnie promować Gruppenhaltung, mimo że oficjalne stanowisko weterynaryjne zaleca trzymanie pojedyncze.






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.