Zanim Jurij Gagarin został pierwszym człowiekiem na orbicie, radziecki program kosmiczny wysłał tam świnki morskie. Pierwsze dwie poleciały już 1 grudnia 1960 roku i zginęły po nieudanym manewrze powrotu. Kolejne uczestniczyły w marcowych próbach generalnych Wostoka, które bezpośrednio poprzedziły lot człowieka. To mało znana historia zwierząt, które pomagały otworzyć drogę Gagarinowi, choć nie zachowały się ich imiona, zdjęcia ani nawet pewna liczba uczestniczek tych misji.
W popularnych zestawieniach, zwłaszcza anglojęzycznych, można przeczytać, że pierwsza świnka morska poleciała w kosmos 9 marca 1961 roku na pokładzie Korabla-Sputnika 4, razem z suczką Czernuszką i manekinem Iwanem Iwanowiczem. Angielska Wikipedia wprost nazywa ją "pierwszą świnką morską w kosmosie" 21. NASA nie używa wprawdzie słowa "pierwsza", ale pomija świnki lecące 1 grudnia 1960 roku i po raz pierwszy wymienia ten gatunek dopiero przy misji z 9 marca 11. Za tymi zestawieniami poszły liczne inne serwisy. Taka chronologia jest nieprawdziwa.
Pierwsze świnki morskie weszły na orbitę trzy miesiące wcześniej, 1 grudnia 1960 roku. Były dwie. Zginęły 4.
Czternaście tygodni później świnki morskie znalazły się na pokładzie Korabla-Sputnika 4 - i tu źródła zaczynają się rozchodzić. NASA pisze o jednej 11. Muzeum-Zapowiednik Jurija Gagarina używa liczby mnogiej i umieszcza je w klatkach w kabinie 12. Anatolij Zak, opierając się na oficjalnej historii biura konstrukcyjnego OKB-1, również mówi o świnkach w liczbie mnogiej, ale umieszcza pojemniki z nimi w jamie klatki piersiowej i brzucha manekina 1.
Nie wiadomo, ile ich leciało 9 marca. Nie wiadomo, czy wszystkie siedziały w manekinie. Żadne dostępne źródło nie podaje ich imion, płci ani dalszych losów.
Informację o dwóch świnkach z grudniowego lotu zostawiła Natalia Delone, uczestniczka przygotowań tamtych eksperymentów 45. Do popularnych zachodnich chronologii prawie się nie przebiła. I to jest właściwa treść tej historii - nie kosmiczna przygoda, tylko mechanizm, który sprawia, że pewne zwierzęta mają imiona, pomniki i znaczki pocztowe, a inne zostają pozycją na liście ładunku.
1 grudnia 1960: lot, o którym nikt nie pamięta
Korabl-Sputnik 3 wystartował z Tiuratamu 1 grudnia 1960 roku o 7:30:04 czasu uniwersalnego. Był to prototyp Wostoka w wersji 1K. W zestawieniu Anatolija Zaka pojawiają się równolegle oznaczenia Wostok-1 nr 3 oraz egzemplarz 1K nr 5, natomiast angielska Wikipedia używa oznaczenia Wostok-1K nr 3 221. Źródła stosują więc nakładające się porządki numeracji i na podstawie dostępnych materiałów nie należy próbować ich samodzielnie ujednolicać. Publicznie misję ogłoszono jako Trzeci Korabl-Sputnik.Co dokładnie było na pokładzie, wiadomo z pierwszej ręki. Natalia Lwowna Delone, genetyczka, która uczestniczyła w przygotowaniu pierwszych eksperymentów genetycznych na statkach-satelitach, spisała listę: dwa psy - Pczółka i Muszka, dwie świnki morskie, dwa białe szczury laboratoryjne, czternaście czarnych myszy linii C57, siedem mieszańców od myszy CBA i C57 oraz pięć białych myszy bezrasowych. Sześć kolb z linią drozofil o wysokiej mutowalności, siedem z linią o niskiej, sześć z mieszańcami, a dwie kolby dodatkowo osłonięto ołowiem o masie powierzchniowej 5 g/cm². Do tego nasiona grochu, pszenicy, kukurydzy, gryki, bobu; kiełki cebuli i czarnuszki; probówki z promieniowcami; ampułki z hodowlą tkanki ludzkiej w cieplarce i poza nią; chlorella; zalutowane ampułki z pałeczką okrężnicy i fagami T3 i T4; kultura komórek HeLa - czyli komórki Henrietty Lacks, kobiety zmarłej na raka szyjki macicy dziewięć lat wcześniej; ludzka tkanka płucna i owodniowa; fibroblasty; komórki szpiku kostnego królika; pojemnik z ikrą i spermą żaby; wirusy mozaiki tytoniowej i wirus grypy 45.
Biologiczny ładunek miał odpowiedzieć na pytanie, jak czynniki lotu kosmicznego wpływają na żywe organizmy i ich cechy dziedziczne, zanim do kabiny trafi człowiek. Nie był to jednak jedyny cel całej misji: równolegle sprawdzano systemy statku, orientację, łączność, telemetrię i procedurę powrotu.
Lot przebiegał normalnie przez dobę. Podczas siedemnastego okrążenia wydano polecenie rozpoczęcia powrotu, który miał nastąpić w czasie osiemnastej orbity. Układ orientacji nie ustawił jednak statku prawidłowo do manewru hamowania. Silnik uruchomiono, ale skuteczny impuls okazał się za mały, a dalsza trajektoria prowadziła ku lądowaniu poza obszarem kontrolowanym przez ZSRR 2.
Dalszy przebieg nie jest opisany identycznie we wszystkich źródłach. Według jednej relacji statek wykonał po manewrze jeszcze około pół okrążenia, według późniejszego zestawienia Korolowa - około półtora. Wspomnienia Borisa Czertoka mówią, że sygnał urwał się, zanim statek dotarł do gęstej atmosfery, a oficjalny komunikat głosił, że pojazd przestał istnieć podczas wejścia w atmosferę 213.
Bezsporne jest to, że zadziałał system APO - automatyczny ładunek samozniszczenia, który miał uniemożliwić odzyskanie tajnego statku poza terytorium ZSRR 214.
Zginęły oba psy, dwie świnki morskie, szczury, myszy i muchy. Przepadły wszystkie próbki, hodowle komórkowe, nasiona i pozostały materiał biologiczny. Oficjalny komunikat twierdził, że zaplanowane doświadczenia wykonano, ponieważ telemetria i obrazy zwierząt dotarły na Ziemię 13. Utrata kapsuły uniemożliwiła jednak kluczową część oceny: zbadanie odzyskanych organizmów i próbek po locie.
To był pierwszy dobrze udokumentowany orbitalny lot świnek morskich. Trwał około doby i skończył się zniszczeniem statku.
9 marca 1961: dublet z manekinem
Trzy miesiące później Korolow postawił warunek, który zdecydował o kalendarzu: człowiek poleci dopiero po dwóch udanych z rzędu startach statków ze zwierzętami. W pierwszej partii zbudowano cztery egzemplarze Wostoka-3A. Plan zakładał wystrzelenie dwóch z psami na pokładzie, a w razie pełnego sukcesu obu misji automatycznych trzeci statek mógł już nieść pilota. Obie misje bezzałogowe miały odtworzyć dokładny profil późniejszego orbitalnego lotu człowieka 1.Nie chodziło o ten sam egzemplarz, tylko o ten sam typ. Marcowe loty wykonały Wostoki 3KA o numerach seryjnych 1 i 2, a Gagarin poleciał egzemplarzem numer 3 13. To były trzy różne statki, zbudowane w tej samej konfiguracji i sprawdzane po kolei. Żeby zwiększyć niezawodność przed lotem z człowiekiem, Korolow zakazał jakichkolwiek zmian w dokumentacji technicznej i eksploatacyjnej oraz w obliczeniach wykonywanych podczas przygotowań przedstartowych 1. Kabina zejściowa drugiego z marcowych statków ważyła zaledwie cztery kilogramy więcej niż pierwszego - tak drobne były różnice między nimi 3.
Statek ważył 4700 kilogramów, sama kabina zejściowa 2452. Wystartował z Tiuratamu 9 marca 1961 roku około 6:29 czasu uniwersalnego 1.
Dokładna sekunda różni się między źródłami. Zak, opierając się na dokumentacji radzieckiej, podaje 09:28:59,6 czasu moskiewskiego, czyli 06:28:59,6 UTC 1. Sven Grahn, opierając się na wydanych drukiem komunikatach TASS, podaje 06:28:48 9.
Statek wszedł na orbitę 183,5 na 248,8 kilometra o inklinacji 64 stopni 56 minut. Orbita była celowo niska: w razie awarii silnika hamującego opór atmosfery miał sprowadzić pojazd na Ziemię w ciągu około dziesięciu dni 1. Silnik hamujący TDU S5.4 3KA odpalił o 10:45:40,6 czasu moskiewskiego, około godziny i szesnastu minut po starcie, i pracował czterdzieści dwie sekundy. Fotel z manekinem katapultował się i opadł na własnym spadochronie - tak samo miał lądować przyszły kosmonauta - a Czernuszka została w kabinie zejściowej 1.
Zależnie od przyjętej godziny startu lot trwał 100 minut 54 sekundy albo 101 minut 6 sekund. Bezpieczniej mówić po prostu o mniej więcej stu jeden minutach.
Gdzie dokładnie siedziała świnka
Suczka Czernuszka nie leciała w manekinie, lecz w nieruchomym pojemniku przymocowanym do wewnętrznej ściany kabiny 1. To ona była głównym monitorowanym zwierzęciem: rejestrowano jej parametry fizjologiczne, a po locie można ją było pokazać publicznie.System fotela katapultowego, który we wcześniejszych misjach Wostoka-1 służył do przewożenia kontenera na zwierzęta GKŻ, tym razem skonfigurowano w pełni pod pilota. Podczas dwóch pierwszych startów wersji 3A miał go zajmować antropomorficzny manekin, żartobliwie ochrzczony Gawriłą albo Iwanem Iwanowiczem; ta druga, powszechnie przyjęta nazwa wzięła się podobno od pracowników montażu, którzy mieli zwyczaj witać się z kukłą na początku każdego dnia pracy w hali. Kukłę zbudowano z metalu i pokryto skórą, a w tułowiu zamontowano czujniki i rejestrator opracowany w Instytucie Badań w Locie 13.
Anatolij Zak, powołując się na oficjalną historię OKB-1, podaje, że w jamach klatki piersiowej i brzucha manekina znajdowały się pojemniki z myszami, świnkami morskimi, żabami, muchami, drobnoustrojami, nasionami roślin oraz próbkami ludzkiej krwi - po to, by kontynuować badania nad wpływem promieniowania i nieważkości na obiekty biologiczne 1. To samo mówi monografia Burgessa i Dubbsa: pies jechał w kuli ciśnieniowej razem z częścią eksperymentów, a manekin w fotelu, z pozostałymi próbkami rozmieszczonymi w klatce piersiowej, brzuchu, udach i gdzie indziej 8.
Oznacza to, że co najmniej część świnek morskich przeszła wejście w atmosferę, katapultowanie i opadanie na spadochronie zamknięta w tułowiu sztucznego kosmonauty ubranego w prawdziwy skafander ciśnieniowy opracowany dla pilotów Wostoka.
Muzeum-Zapowiednik Jurija Gagarina przedstawia to inaczej. Według muzealnego artykułu w kabinie zejściowej znajdowały się klatki z Czernuszką, myszami i świnkami morskimi, a po locie pies i drobne gryzonie nadal były wewnątrz kapsuły. Muzeum pisze też, że Czernuszka, myszy i świnki zniosły lot znakomicie 12.
Relacje te mogą znaczyć, że część świnek jechała w manekinie, a część w kabinie obok psa - Burgess i Dubbs mówią wprost o obu miejscach 8. Mogą też wynikać ze skrótowego opisu muzealnego. Na podstawie dostępnych materiałów nie da się tego rozstrzygnąć.
Ustalenie brzmi więc tak: świnki morskie należały do ładunku biologicznego Korabla-Sputnika 4. Opracowanie Anatolija Zaka, powołujące się na oficjalną historię OKB-1, umieszcza pojemniki z nimi wewnątrz klatki piersiowej i jamy brzusznej manekina. Muzeum Gagarina umieszcza natomiast drobne gryzonie w kabinie zejściowej razem z Czernuszką. Nie wiadomo, ile świnek leciało, czy wszystkie znajdowały się w tym samym miejscu ani gdzie dokładnie umieszczono konkretną sztukę.
Cel doświadczeń jest źródłowy: dalsze badanie wpływu nieważkości i promieniowania na obiekty biologiczne 1. Nie ma natomiast źródła dla popularnej opowieści, jakoby każdą próbkę rozmieszczono celowo w miejscu odpowiadającym konkretnemu narządowi przyszłego kosmonauty. Delone opisuje cel całego programu jeszcze szerzej - jako badanie wpływu czynników lotu na organizmy i ich cechy dziedziczne 4. Anatomiczna precyzja to dopisek.
Lądowanie
Zejście miało przebiegać nad Tuapse, Wołgogradem i Permem, a lądowanie planowano na równinach na wschód od Wołgi, między Kujbyszewem, Stalingradem a Swierdłowskiem. Kapsuła przeleciała nad wyznaczonym punktem o 412 kilometrów. Sygnały systemu Raduga zaczęły napływać o 11:03 czasu moskiewskiego, pięć minut po wejściu w atmosferę, i pozwoliły namierzyć kapsułę oraz manekin przy pomocy lotniczych odbiorników krótkofalowych Krug 1.Rejon lądowania zawężono do wsi Stary Tokmak w rejonie zainskim, punkt 55 stopni 22 minuty szerokości północnej, 52 stopnie długości wschodniej, około 250 metrów nad poziomem morza. Naczelnik milicji w Zainsku zadzwonił do lotnictwa i zameldował, że widziano dwa spadochronowe pojemniki lądujące piętnaście kilometrów na północny zachód od miasta 1.
Dalej jest relacja Nikołaja Kamanina i jest najlepszą sceną tej historii. Ekipa wsiadła w Zainsku do ciężarówek i ruszyła do Nowego Tokmaka, ale opady śniegu z poprzedniego dnia uczyniły część drogi prawie nieprzejezdną. Przesiedli się na konie, ale konie też grzęzły i ciągle stawały. Kamanin i jego ludzie przeszli ostatnie półtora do dwóch kilometrów pieszo i dotarli do manekina około szesnastej. Kamanin opisał Iwana Iwanowicza jako leżącego na oparciu fotela katapultowego i patrzącego w niebo. Jego czerwony - w rzeczywistości pomarańczowy - skafander i czarne buty dobrze odcinały się na białym śniegu. Niedaleko leżał czerwony spadochron, a właściwie dwa, czerwona gumowa łódź i pojemnik zapasu awaryjnego NAZ, którego antena stała pionowo i sprawiała wrażenie sprawnej 1.
Kapsuła leżała dwa kilometry dalej; tę odległość przypisano silnym wiatrom na wysokości siedmiu czy ośmiu kilometrów, gdzie kukła została katapultowana. Kamanin zastał przy kapsule spadochroniarza i kilku miejscowych mężczyzn i kazał im odsunąć się na co najmniej sto metrów ze względu na niebezpieczeństwo układu samozniszczenia. Rozbroić go mógł wyłącznie przedstawiciel OKB-1, ale śmigłowiec z tym specjalistą został przez generała Kutasina omyłkowo wysłany z Kujbyszewa do Syzrania i musiał wracać do Kujbyszewa po paliwo. Tymczasem znów zaczął padać śnieg i wszystkie maszyny uziemiono 1.
Zapadał zmrok, temperatura leciała w dół i ratownicy zaczęli się bać, że pies w kapsule zamarznie. Kamanin i Kałmykow postanowili obejrzeć statek. Znaleźli poszycie osmalone przez wejście w atmosferę, a obok kapsuły osiem odpadniętych segmentów pierścieni izolacji. Dwa włazy były otwarte, co było normalne - jeden wypuścił własny spadochron kapsuły, drugi posłużył do katapultowania fotela. Dwa metry od kapsuły leżała gumowa kula z nadajnikiem P-37, najwyraźniej działającym. Zaglądając do kabiny, Kamanin zobaczył, że przełącznik systemu APO znajdował się w pozycji "otboj" - "odwołanie", wskazującej na nieaktywny stan układu. Po krótkiej naradzie z Władimirem Jazdowskim uznał, że można bezpiecznie wyjąć Czernuszkę 1.
Nie było więc brawurowego rozbrajania ładunku w ostatniej chwili, jak chce popularna wersja. Ale nie było też zwykłej, bezpiecznej procedury: Kamanin i Kałmykow podeszli do kapsuły mimo nieobecności jedynego człowieka uprawnionego do rozbrojenia systemu i dopiero po zajrzeniu przez właz stwierdzili, że przełącznik systemu APO znajduje się w pozycji "odwołanie"..
Gdy grupa wróciła do Starego Tokmaka, pod budynkiem rady wiejskiej zebrał się już wielki tłum miejscowych dorosłych i dzieci. Wszyscy chcieli zobaczyć Czernuszkę. Kamanin rozmawiał przez telefon z Moskwą i widział, jak Jazdowski pokazuje psa i wygłasza mieszkańcom improwizowany wykład o badaniach kosmosu. Tego samego wieczoru grupa wróciła do Zainska i podczas kolacji w miejscowej stołówce usłyszała w radiu oficjalny komunikat TASS o starcie Czwartego Korabla-Sputnika 1.
Świnki morskie w tej scenie nie występują. Według opracowania technicznego część pojemników z nimi znajdowała się w manekinie, leżącym wtedy dwa kilometry od kapsuły 1. Według artykułu muzealnego drobne gryzonie zostały w kabinie razem z Czernuszką 12. Dostępne źródła nie pozwalają rozdzielić poszczególnych zwierząt między oba miejsca.
Wiadomo natomiast, że co najmniej jedna świnka - a według rosyjskiego muzeum więcej niż jedna - przeżyła lot 1112.
To jest właściwy rekord: 9 marca 1961 roku świnka morska po raz pierwszy w sposób dobrze udokumentowany wróciła żywa z orbity. Nie była pierwszą, która na orbitę poleciała. Była pierwszą znaną, która z niej wróciła.
Dlaczego żadna z nich nie ma imienia
Do programu wybierano zdrowe, młode, dorosłe suki bezrasowe, zwykle ważące nie więcej niż około sześciu-siedmiu kilogramów. Preferowano jasne umaszczenie, ponieważ takie zwierzęta łatwiej było obserwować na obrazie z kamer pokładowych 16. Czernuszka odbiegała od tego kryterium ciemnym kolorem sierści. Każdy pies miał kartę, trening, imię, twarz. Pczółka i Muszka, które zginęły, też mają imiona i trafiły do encyklopedii. Czernuszka dostała w 2011 roku pomnik w Zainsku, a jej zdjęcie - stoi na nim druga od lewej w rzędzie czterech psów - najprawdopodobniej posłużyło jako podstawa wizerunku na znaczku upamiętniającym lot Czwartego Korabla-Sputnika 112.Psy przemianowywano zresztą rutynowo. Suczka, która poleciała 25 marca, nazywała się pierwotnie Udacza - Szczęście. Zak zauważa, że radzieccy urzędnicy standardowo zmieniali imiona psów kosmicznych ze względów propagandowych przed ogłoszeniem lotu, i że właśnie dlatego popularna opowieść o Gagarinie, który miał zaproponować imię Zwiozdoczka, jest wątpliwa 3. Publiczne imię psa było również elementem przekazu propagandowego i nie musiało być jego pierwotnym imieniem używanym przez personel.
Manekin miał imię i nazwisko, chociaż był kukłą. Miał nawet drugie, nieoficjalne - Gawriła. Pracownicy montażu witali się z nim co rano 1.
Dwie świnki z grudniowego lotu oraz świnki uczestniczące w obu marcowych misjach nie mają w dostępnych źródłach żadnych imion. Liczba zwierząt z grudnia jest znana; nie wiadomo natomiast, ile świnek poleciało 9 i 25 marca, jakiej były płci, ile miały lat, jak wyglądały ani co stało się z nimi później. Wiadomo jedynie, że podczas misji z 25 marca ponownie znalazły się wśród materiału biologicznego umieszczonego w manekinie 3. Również wtedy nie podano ich liczby ani oznaczeń.
Nie znaczy to, że zwierzęta na pewno nigdy nie miały numerów laboratoryjnych, oznaczeń roboczych czy przezwisk używanych przez personel. Znaczy tylko, że żadne z nich nie zachowało się w dostępnych publikacjach. Kukła dostała od robotników przezwisko. Po świnkach nie pozostało nic, co pozwalałoby rozpoznać je jako konkretne zwierzęta.
Amy Nelson opisała ten mechanizm w recenzowanym artykule w "BJHS Themes": spośród legionów zwierząt używanych w badaniach naukowych niewiele zyskało sławę radzieckich psów kosmicznych - podczas gdy zdecydowana większość organizmów doświadczalnych żyje i umiera anonimowo, imiona tych psów znał cały świat 16. Kluczowe jest drugie zdanie, nie pierwsze. Anonimowość była normą. Psy były wyjątkiem, bo pies nadawał się do pokazania.
Skalę tego wyjątku widać na konferencji prasowej z 28 marca 1961 roku, którą wiceprezes Akademii Nauk ZSRR Aleksandr Topczijew poprowadził dla dziennikarzy radzieckich i zagranicznych. Były na niej Czernuszka i Zwiozdoczka, ale byli też Gagarin, Titow i pozostali przyszli kosmonauci. Radziecki dziennikarz Jarosław Gołowanow opisał później z przekąsem, jak fotoreporterzy rozpychali się, żeby sfotografować psy, całkowicie ignorując kosmonautów siedzących w pierwszym rzędzie 3. Dwa tygodnie przed lotem Gagarina pies był ciekawszy niż Gagarin.
Dlaczego więc nie znamy imion pierwszych świnek morskich na orbicie? Być może nigdy ich nie dostały. Być może miały tylko numery laboratoryjne. Być może nazwy używane roboczo nie trafiły do żadnej opublikowanej relacji. Dla historii zostały "dwiema świnkami morskimi" albo częścią ładunku biologicznego. Ta sama hierarchia uwagi sprawiła, że ich grudniowy lot niemal zniknął z popularnych chronologii, podczas gdy imiona psów zapamiętał cały świat.
Dlaczego w ogóle świnka morska
Nie udało się odnaleźć źródła, które wprost wyjaśniałoby, dlaczego do tych konkretnych lotów wybrano świnki morskie. Wybór nie jest jednak zaskakujący, jeśli spojrzeć, czym w 1960 roku była Cavia porcellus.Świnka morska była jednym z klasycznych i najważniejszych zwierząt laboratoryjnych. Odegrała dużą rolę w rozwoju mikrobiologii i badań chorób zakaźnych, wykorzystywano ją w doświadczeniach Pasteura, Roux i Kocha, a przez dziesięciolecia stanowiła ważny model gruźlicy, błonicy, anafilaksji i badań układu oddechowego. Angielskie guinea pig stało się synonimem obiektu doświadczalnego nieprzypadkowo. W 1960 roku był to dobrze poznany, od dawna hodowany i powszechnie stosowany model małego ssaka. Nie trzeba zakładać szczególnego powodu, dla którego świnki trafiły do radzieckiego programu kosmicznego: należały do standardowego zestawu zwierząt laboratoryjnych epoki 18.
Jest jeszcze cecha, która czyni świnkę morską szczególnie interesującym modelem człowieka - choć nic nie wskazuje, by zadecydowała o wysłaniu jej w kosmos. Świnka morska, podobnie jak człowiek i inne naczelne, nie potrafi syntetyzować witaminy C. Gen oksydazy L-gulono-gamma-laktonowej istnieje u niej jako silnie zmutowany pseudogen, zawierający między innymi trzy przedwczesne kodony stop. Autorzy badania z 1992 roku oszacowali, że funkcja genu została utracona u przodków świnek mniej niż dwadzieścia milionów lat temu 17.
W badaniach metabolizmu witaminy C świnka morska bywa dzięki temu lepszym modelem człowieka niż mysz czy szczur, które askorbinian nadal syntetyzują. Nie ma jednak dowodu, że ta cecha była brana pod uwagę przez organizatorów lotów z 1960 i 1961 roku. To współczesna obserwacja, a nie znane uzasadnienie historycznego wyboru gatunku.
Warto natomiast zauważyć, że zestaw obiektów biologicznych nie był przypadkowy. Delone opisuje zasadę badania organizmów reprezentujących różne poziomy i linie rozwoju ewolucyjnego, a zarazem różniących się wrażliwością na czynniki lotu kosmicznego. W ładunku z 1 grudnia znalazły się więc bakterie i fagi, chlorella i promieniowce, drozofile, ikra i sperma żaby, hodowle komórek zwierzęcych i ludzkich, a także myszy, szczury, świnki morskie i psy 4. Różne modele pozwalały szukać różnych rodzajów zmian, zwłaszcza genetycznych i cytogenetycznych. Świnka morska była w tym zestawie jednym z dobrze poznanych modeli małego ssaka - wyborem logicznym, choć nie udało się odnaleźć źródła, które wyjaśniałoby wprost, dlaczego zdecydowano się właśnie na ten gatunek 18.
Co było dalej
Ostatnia próba przed lotem człowieka odbyła się 25 marca 1961 roku. Statek Wostok-3A nr 2 z suczką Zwiozdoczką wystartował o 08:54:00,431 czasu moskiewskiego, czyli 05:54 UTC, znowu z manekinem na pokładzie. Zak podaje, że kukła miała kilka nisz w kończynach i tułowiu, a w nich umieszczono pojemniki z materiałem biologicznym: żabami, myszami, świnkami morskimi, muchami, grzybami, drobnoustrojami, wirusami, suchymi nasionami różnych roślin, kiełkami cebuli oraz rozmaitymi fermentami i roztworami kwasów. Manekin miał też czujniki rejestrujące przyspieszenie, moment pędu i poziom promieniowania 3. Obecność świnek w tej misji jest więc dobrze udokumentowana, ale ich liczby i rozmieszczenia nadal nie znamy.Ocena lądowania zależy od przyjętego źródła. Oficjalny meldunek z 25 marca twierdził, że statek wylądował w wyznaczonym rejonie, około 60 kilometrów na północny wschód od Sarapułu 3. Późniejsza rekonstrukcja przytaczana przez Anatolija Zaka mówi natomiast o przelocie nad planowanym punktem o 660 kilometrów i lądowaniu 45 kilometrów na południowy wschód od Wotkinska, przy współrzędnych 56°47′N, 54°27′E. Według tej rekonstrukcji przewód łączący kabinę zejściową z modułem przyrządowym nie został przecięty i obie części pozostały związane aż do wejścia w atmosferę - podobnie jak podczas lotu z 9 marca. Zak dodaje, że problemu nie usunięto przed lotem Gagarina. Jest to jednak ustalenie późniejszych opracowań, sprzeczne z oficjalnym meldunkiem przedstawiającym lądowanie jako prawidłowe 3.
Do kapsuły dotarto dopiero następnego dnia, podczas zamieci, po tym jak pierwszy samolot z ekipą uszkodził śmigło na zaspie. Zwiozdoczkę wyjęto ponad dobę po lądowaniu. Ponieważ temperatura wewnątrz kapsuły nie spadła poniżej około jednego stopnia, pies pozostawał w dobrym stanie 3.
Manekina znaleziono na skraju lasu, przy strumieniu. Zanim dotarli do niego inżynierowie, między pilnującymi go żołnierzami a miejscowymi zaczęła się awantura, bo miejscowi najwyraźniej wzięli kukłę za zagranicznego szpiega - rok wcześniej nad ZSRR zestrzelono Francisa Gary'ego Powersa. Trzeba było im wytłumaczyć, że patrzą na bezwładną atrapę radzieckiego pilota 3.
Warunek Korolowa został spełniony: dwa udane loty z rzędu. Dwa tygodnie później Gagarin poleciał - pierwszy człowiek, który zajął fotel tego samego typu i w zasadniczo tej samej konfiguracji, w jakiej podczas dwóch prób leciały manekiny z materiałem biologicznym.
Na orbitę świnki wróciły trzydzieści lat później i już nie z Rosjanami. 5 października 1990 roku o 6:14 GMT Chiny wystrzeliły z Jiuquan rakietą Chang Zheng 2C satelitę powrotnego FSW-1 nr 3 (COSPAR 1990-089A), należącego do serii pojazdów o masie do około 2100 kilogramów. Początkowa orbita jest podawana w katalogach w przybliżeniu jako 208 na 311-312 kilometrów przy inklinacji około 57 stopni. Kapsuła wróciła po ośmiu dniach, a pozostawiona na orbicie część satelity zeszła z niej 23 października 1920.
Chiński materiał instytucjonalny wprost potwierdza, że FSW-1-3 przewoził świnki morskie i rośliny oraz że kapsułę odzyskano po ośmiu dniach 19. Sama obecność świnek nie jest więc informacją niepewną.
Gorzej udokumentowane są twierdzenia szczegółowe. Powtarzana liczba około sześćdziesięciu obiektów biologicznych, obecność szczurów oraz informacja, że badania dotyczyły przede wszystkim metabolizmu, zapotrzebowania pokarmowego i wydalania, pochodzą z późniejszych zestawień. Dopóki nie zostaną zweryfikowane w chińskich raportach pierwotnych, należy traktować je ostrożnie.
Ile było w sumie lotów orbitalnych ze świnkami morskimi, nie wiadomo. Dobrze udokumentowane są cztery misje: 1 grudnia 1960, 9 marca 1961, 25 marca 1961 i 5 października 1990. Radzieckie opracowania wymieniają świnki morskie w standardowej liście gatunków używanych w eksperymentach lotnych, obok psów, kotów, małp, szczurów, myszy, żab i drozofil - bez rozbicia na loty 14. Nikt tego nigdy nie policzył, bo nikt nie liczy świnek.
Fact-check: co jest prawdą, a co ktoś dopisał
Pierwsza świnka morska w kosmosie, 9 marca 1961. Nieprawda. Angielska Wikipedia wprost nazywa świnkę z 9 marca pierwszą w kosmosie 21. NASA nie formułuje takiego twierdzenia wprost, ale pomija świnki z grudniowego lotu i wymienia ten gatunek dopiero przy misji z 9 marca 11. Tę chronologię powtarza wiele późniejszych zestawień. Nie da się wykazać, że błąd powstał w Wikipedii; mógł zostać przejęty ze starszych anglojęzycznych chronologii. Poprawnie: pierwsze dobrze udokumentowane świnki morskie osiągnęły orbitę 1 grudnia 1960 roku i zginęły 4; świnka albo świnki z 9 marca 1961 były pierwszymi znanymi, które wróciły z orbity żywe. Angielska Wikipedia jest tu zresztą sama ze sobą sprzeczna, bo w haśle o Korablu-Sputniku 3 wylicza ładunek bez świnek morskich 21.Świnki morskie leciały wewnątrz manekina. Dobrze udokumentowane, ale nie bezsporne. Zak, powołując się na oficjalną historię OKB-1, pisze o pojemnikach ze świnkami w jamach klatki piersiowej i brzucha 1; to samo mówi monografia Burgessa i Dubbsa 8. Muzeum Gagarina twierdzi natomiast, że świnki zostały w kabinie zejściowej razem z Czernuszką 12. Możliwe, że część była w manekinie, a część w kapsule. Nie da się powiedzieć, że jedna konkretna świnka na pewno siedziała akurat w jamie brzusznej.
Chodziło o pomiar dawki tam, gdzie miały być narządy Gagarina. Nadinterpretacja. Cel radiacyjny jest źródłowy - historia OKB-1 mówi o badaniach promieniowania i nieważkości 1 - ale anatomiczna precyzja to dopisek, którego nie potwierdza żaden dokument.
Czym właściwie jest lista Delone. Delone opublikowała identyczną listę co najmniej dwa razy: w książce wspomnieniowej i w "Nauce i Życiu" w 2008 roku 45. To wciąż wspomnienie uczestniczki, nie dokument - choć precyzja rozbicia myszy na czternaście linii C57, siedem mieszańców i pięć bezrasowych sugeruje, że pisała z notatek albo z protokołu, a nie z pamięci. Rosyjska Wikipedia powołuje się obok Delone także na rozdział P.W. Wasiljewa i G.D. Głoda w monografii opracowanej na materiałach placówek wojskowo-medycznych 7. Tam mógłby być spis pierwotny, ale to książka papierowa z 2001 roku, nieobecna w sieci, i nie mieliśmy okazji jej sprawdzić.
Na pokładzie były króliki. Angielska Wikipedia wymienia króliki wśród pasażerów Korabla-Sputnika 3 21. Delone królików nie wymienia - wymienia natomiast komórki szpiku kostnego królika 4. Wygląda to na zgubienie połowy frazy, po którym z próbki tkanki zrobiło się zwierzę. To hipoteza, nie dowód, ale hipoteza dobrze pasująca do danych.
Lot Korabla-Sputnika 4 trwał ponad dobę, a statek wykonał 17 okrążeń. Zlepek dwóch misji. Doba i siedemnaście okrążeń to Korabl-Sputnik 3, z grudnia, ten zniszczony 2. Marcowy lot trwał jedno okrążenie i około stu jeden minut 1. Nie ma również podstaw do twierdzenia, że podczas lotu monitorowano w czasie rzeczywistym tętno, oddech czy "ogólny komfort" świnek. Dane fizjologiczne zbierano z psa, natomiast czujniki umieszczone w manekinie rejestrowały między innymi parametry mechaniczne i poziom promieniowania - nie stan gryzoni znajdujących się w jego tułowiu 13.
Godzina startu i długość lotu. Źródła podają dwie wartości, a różnica ma znaczenie akurat dlatego, że wszyscy podają czas lotu z sekundową precyzją. Zak podaje 09:28:59,6 czasu moskiewskiego, czyli 06:28:59,6 UTC 1. Grahn, powołując się na komunikaty TASS wydane drukiem w 1971 roku, podaje 06:28:48 9. Przy lądowaniu o 08:09:54 daje to odpowiednio 100 minut 54 sekundy albo 101 minut 6 sekund. Rozbieżność jest realna i nikt jej nie uzgodnił.
Miejsce lądowania. Podawane w części opracowań pole około 260 kilometrów na północny wschód od Kujbyszewa 910 oraz okolice wsi Stary Tokmak w Tatarstanie 112 nie są konkurencyjnymi lokalizacjami; opisują ten sam ogólny obszar. Zak podaje dokładniejszy punkt: 55°22′N, 52°E, w rejonie zainskim, niedaleko Starego Tokmaku 1. Oddzielną liczbą jest przelot o 412 kilometrów - nie oznacza odległości od Kujbyszewa, lecz różnicę między planowanym a rzeczywistym punktem lądowania 1.
Źródła różnią się natomiast w ocenie przyczyny przelotu. Według kilku późniejszych relacji przewód łączący kabinę zejściową z modułem przyrządowym nie został przecięty prawidłowo i obie części pozostały ze sobą związane aż do wejścia w atmosferę. Oficjalna historia OKB-1 uznawała pracę wyposażenia za bezbłędną, a wspomnienia Czertoka przedstawiają jeszcze inną sekwencję oddzielenia modułów. Sam Zak zaznacza, że dokładny mechanizm powstania tak dużego odchylenia nie jest jasny 1.
Tabliczka MAKET - popularne wyjaśnienie jest przekręcone. Wszyscy powtarzają, że napis "MAKET" umieszczono pod wizjerem po to, by znalazca manekina nie uznał, że patrzy na zwłoki. Zak podaje inny powód, i to konkretny: po locie z 9 marca zorientowano się, że obraz telewizyjny nadawany z orbity można odebrać w dowolnym miejscu na świecie przy odpowiednim sprzęcie. W warunkach niemal całkowitej tajności widok kosmonauty w skafandrze, zarejestrowany przed pierwszym lotem człowieka, nakręciłby na Zachodzie plotki o tajnych radzieckich startach. Tabliczkę umieszczono więc za wizjerem hełmu tak, by widziały ją kamery telewizyjne wewnątrz kabiny. Zak dodaje, że podobny napis mógł znajdować się także na plecach skafandra i być przeznaczony dla ludzi, którzy znaleźliby manekina po lądowaniu. Formułuje to jednak wyłącznie jako możliwość, używając określeń "possibly" i "perhaps" 3. Popularna opowieść może więc łączyć funkcję potwierdzonej tabliczki za wizjerem z domniemaną funkcją drugiego napisu, którego obecność nie jest równie dobrze udokumentowana.
Chór Piatnickiego. Prawda, choć szczegóły wymagają rozdzielenia. Bez pilota na pokładzie systemy łączności głosowej skonfigurowano do nadawania nagrań z taśmy, które mogły być odbierane przez stacje radiowe w ZSRR i za granicą 1. Podczas lotu z 25 marca rejestrator uruchomiono dwie minuty przed startem: najpierw nadawał końcowe odliczanie, a po starcie przechodził na nagrania pieśni ludowych w wykonaniu Chóru Piatnickiego 3. Grahn przytacza również anegdotyczne wyjaśnienie opublikowane w "Prawdzie": zwykły ludzki głos mógłby zostać uznany na Zachodzie za dowód tajnego lotu człowieka, a solowa piosenka - za śpiew kosmonauty, który stracił rozum. Chór miał nie pozostawiać podobnych wątpliwości 9.
Osiemdziesiąt myszy. Liczba nie pochodzi wyłącznie z Wikipedii. Burgess i Dubbs podają czterdzieści czarnych i czterdzieści białych myszy, a liczba osiemdziesięciu pojawia się również w późniejszych książkach i zestawieniach 8. Nie udało się jednak odnaleźć dostępnego dokumentu pierwotnego, który jednoznacznie potwierdzałby ten spis. Nie należy więc przedstawiać jej jako pewnej, ale nie można też nazywać internetowym wymysłem. Dla porównania: jedyny bardzo dokładny spis gryzoni autorstwa Delone dotyczy grudniowego lotu z 1960 roku i obejmuje dwadzieścia sześć myszy - czternaście linii C57, siedem mieszańców i pięć białych bezrasowych 4.
Gady. Pojawiają się tylko w popularnych serwisach. Ani Zak, ani historia OKB-1, ani źródła rosyjskie ich nie wymieniają. Żaby są natomiast potwierdzone dla obu marcowych lotów - leciały w manekinie, obok świnek 13.
Post scriptum
Kiedy Wasza świnka wrzeszczy o szóstej rano na szelest siatki z papryką, robi to dlatego, że nauczyła się łączyć ten dźwięk z jedzeniem i z człowiekiem. Sama papryka ma jednak dla niej znaczenie szczególne: świnka morska, podobnie jak człowiek, nie potrafi syntetyzować witaminy C i musi pobierać ją z pokarmem 17.Ta osobliwość uczyniła świnkę morską ważnym modelem w kilku dziedzinach medycyny, ale nie ona sama zaprowadziła ten gatunek do laboratoriów i programu kosmicznego. Świnki trafiły tam przede wszystkim dlatego, że były zwierzętami dobrze poznanymi i powszechnie wykorzystywanymi.
1 grudnia 1960 roku dwie z nich, bez znanych imion, znalazły się na orbicie obok dwóch psów, dwóch szczurów i dwudziestu sześciu myszy. Statek zniszczono po nieudanym manewrze powrotu. Trzy miesiące później kolejne okrążyły Ziemię na pokładzie Korabla-Sputnika 4. Według opracowania technicznego część z nich leciała wewnątrz tułowia manekina, według relacji muzealnej została w kapsule obok psa. Przeżyły. Nie wiadomo, ile ich było.
Kukła miała imię i przezwisko. Pies miał imię, znaczek pocztowy i pomnik, a na konferencji prasowej przyćmił Gagarina. Świnki wróciły żywe z orbity i historia nie zachowała nawet ich liczby.
Bibliografia
- Zak A., Vostok starts dress rehearsal for the first piloted space flight, RussianSpaceWeb, aktualizacja: 25.03.2021, dostęp: 09.07.2026.
- Zak A., Vostok prototype lost on reentry, RussianSpaceWeb, aktualizacja: 25.03.2021, dostęp: 15.07.2026.
- Zak A., Vostok completes dress rehearsal for the first piloted space flight, RussianSpaceWeb, aktualizacja: 07.01.2022, dostęp: 14.07.2026.
- Delone N.Ł., U istokow kosmiczeskoj gienietiki (У истоков космической генетики), "Nauka i Żyzń" 2008, nr 4, s. 112-119.
- Delone N.Ł., U wriemieni w plenu. Zapiski gienietika (У времени в плену. Записки генетика), Moskwa: Rossijskoje gumanisticzeskoje obszczestwo, 2010, 224 s., rozdz. VIII.
- Delone N.Ł., Naczało kosmiczeskoj citogienietiki (Начало космической цитогенетики), Moskwa: Słowo, 2002, 159 s.
- Wasiljew P.W., Głod G.D., Naucznoje obosnowanije wozmożnosti kosmiczeskich polotow czełowieka i ich mediko-biołogiczeskaja podgotowka, Istorija otieczestwiennoj kosmiczeskoj miediciny. Po matieriałam wojenno-miedicinskich uczreżdienij (История отечественной космической медицины. По материалам военно-медицинских учреждений), red. I.B. Uszakow, W.S. Bedienko, E.W. Łapajew, Moskwa-Woroneż: GosNII Wojennoj Miediciny-Woroneżskij Gosudarstwiennyj Uniwersitiet, 2001, 319, (1) s. ISBN 5-9273-0097-9.
- Burgess C., Dubbs C., Animals in Space: From Research Rockets to the Space Shuttle, New York: Springer-Praxis, 2007, 406 s. ISBN 978-0-387-36053-9. DOI: 10.1007/978-0-387-49678-8.
- Grahn S., The flights of Korabl-Sputnik 4 and 5, the final laps to human spaceflight!, Sven’s Space Place, dostęp: 16.07.2026.
- Siddiqi A.A., Challenge to Apollo: The Soviet Union and the Space Race, 1945-1974, Washington, DC: NASA, 2000, NASA SP-2000-4408.
- NASA Communications, A Brief History of Animals in Space, NASA History, 18.01.1998, dostęp: 11.07.2026.
- Muzej-zapowiednik Ju.A. Gagarina, Kosmiczeskaja sobaka - Czernuszka (Космическая собака - Чернушка), 16.03.2023, dostęp: 16.07.2026.
- Kak Pczołka i Muszka put’ w kosmos prołożyli (Как Пчёлка и Мушка путь в космос проложили), "Narjana wynder" 2019, nr 36.
- Żywotnyje w kosmosie (Животные в космосе), RIA Nowosti, 22.07.2021, dostęp: 16.07.2026.
- Supercluster, Korabl-Sputnik 4, baza misji, dostęp: 13.07.2026.
- Nelson A., What the dogs did: animal agency in the Soviet manned space flight programme, "BJHS Themes" 2, 2017, s. 79-99. DOI: 10.1017/bjt.2017.9.
- Nishikimi M., Kawai T., Yagi K., Guinea pigs possess a highly mutated gene for L-gulono-gamma-lactone oxidase, the key enzyme for L-ascorbic acid biosynthesis missing in this species, "Journal of Biological Chemistry" 267(30), 1992, s. 21967-21972. DOI: 10.1016/S0021-9258(19)36707-9. PMID: 1400507.
- Padilla-Carlin D.J., McMurray D.N., Hickey A.J., The guinea pig as a model of infectious diseases, "Comparative Medicine" 58(4), 2008, s. 324-340. PMID: 18724774.
- China Aerospace Science and Technology Corporation, "Wo de taikong meng" qing ni lai "chuming" ("我的太空梦"请你来"出名"}, 27.04.2022, dostęp: 12.07.2026.
- Krebs G.D., FSW-1 1, 2, 3, 4, 5 (JB-1A 1, 2, 3, 4, 5), Gunter’s Space Page, aktualizacja: 11.06.2025, dostęp: 16.07.2026.
- Wikipedia, hasła anglojęzyczne: Korabl-Sputnik 3, Korabl-Sputnik 4 oraz List of Vostok and Voskhod missions, wersje z 10.07.2026.






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.