Szynszyla (Chinchilla lanigera) należy do tych gryzoni, których biologia rozrodu od dawna intryguje fizjologów. W świecie zdominowanym przez krótkie ciąże myszy i szczurów, gdzie samica po trzech tygodniach rodzi nagie, ślepe i całkowicie bezradne młode, szynszyla idzie zupełnie inną drogą. Nosi swoje młode przez ponad sto dni, a na świat przychodzą one z otwartymi oczami, pokryte futrem i bardzo szybko po porodzie zdolne do samodzielnego poruszania się.
Te cechy sprawiły, że w ostatnich latach gatunek ten zaczął być traktowany jako obiecujący model badań nad ludzką ciążą - nie tylko ze względu na jej długi czas trwania, lecz także z powodu budowy łożyska. U szynszyli bariera między krwią matki a krwią płodu jest bardzo cienka: tworzy ją pojedyncza warstwa komórek łożyskowych. Taki typ łożyska określa się jako krwio-jednokosmówkowy i pod tym względem jest on porównywalny z łożyskiem człowieka 8.
Dla opiekunów szynszyli oznacza to coś jeszcze: zrozumienie tego, co dzieje się w ciele samicy między kryciem a porodem, wymaga zupełnie innego myślenia niż w przypadku chomika czy myszy, a nawet większej cierpliwości niż przy śwince morskiej. Ciąża szynszyli trwa długo, jej pierwsze etapy są niemal niewidoczne z zewnątrz, a samo zwierzę z natury nie afiszuje subtelnych zmian, które zachodzą w jego organizmie.
Sezonowość rozrodu, cykl płciowy i jego osobliwości
Szynszyle to gryzonie sezonowo polestralne, co oznacza, że samice w warunkach naturalnych przechodzą serie kolejnych cykli rujowych w określonej porze roku, a poza nią wchodzą w okres względnej bezpłodności. W hodowlach prowadzonych na półkuli północnej sezon rozrodczy szynszyli opisuje się najczęściej jako okres od listopada do maja, choć w warunkach stabilnego oświetlenia, temperatury i żywienia zwierzęta mogą rozmnażać się także poza tym okresem 1. W komercyjnych hodowlach odnotowuje się od 1,2 do 2,4 miotów na samicę rocznie, z odchowem rzędu 2,1 młodych na samicę - liczby te dobrze obrazują, jak skromna jest produktywność rozrodcza tego gatunku w porównaniu z innymi gryzoniami trzymanymi przez człowieka 1.Cykl rujowy szynszyli jest długi i dość kapryśny. Cykl rujowy szynszyli jest zmienny; najczęściej opisuje się go jako trwający około trzydziestu-pięćdziesięciu dni, choć w badaniach notowano także krótsze i dłuższe odstępstwa od tej wartości 1. Tę dużą zmienność tłumaczy fakt, że szynszyle są spontanicznymi owulatorkami - jajeczkowanie zachodzi bez konieczności kopulacji - ale samo wystąpienie rui jest silnie modyfikowane przez warunki środowiskowe, kondycję samicy i porę roku. Stabilne warunki środowiskowe - zwłaszcza światło, temperatura, wilgotność i ograniczenie stresu - mogą sprzyjać bardziej przewidywalnej aktywności rozrodczej, choć nie oznacza to, że każda samica będzie cykliczna i płodna w jednakowym rytmie. Każda zmiana - nawet przeniesienie do innego pomieszczenia - potrafi cykl rozsynchronizować.
Najbardziej charakterystyczną cechą anatomiczną samic jest błona zamykająca pochwę. Przez większość cyklu pochwa jest dosłownie zaklejona cienką błoną nabłonkową, którą widać jako niewielkie półkoliste wzniesienie między odbytem a brodawką cewki moczowej. Błona ta rozpuszcza się tylko na kilka dni podczas rui oraz w trakcie porodu, a potem jest regenerowana 1. Dla hodowcy oznacza to konkretną wskazówkę: otwarta pochwa, intensywniejsze zabarwienie krocza i niewielka śluzowata wydzielina mogą wskazywać na ruję i okres, w którym krycie jest możliwe, choć same w sobie nie gwarantują skutecznego zapłodnienia. Charakterystyczne wahania koloru krocza - od bladego cielistego do intensywnie czerwonego - utrzymują się przez większość fazy lutealnej i są używane przez hodowców do oceny, kiedy można spodziewać się skutecznego krycia 1.
W bardziej zaawansowanej diagnostyce stosuje się cytologię pochwy. W pracy z 2002 roku badano piętnaście samic w wieku od ośmiu miesięcy do trzech lat, opisując dokładnie wzorzec cytologiczny w poszczególnych fazach cyklu i w ciąży 2. W proestrus dominują nabłonkowe komórki jądrzaste, w pełnej rui przewagę mają zrogowaciałe komórki powierzchniowe pozbawione jądra, w metestrus pojawiają się liczne leukocyty, a w anestrus rozmaz jest skąpy i zdominowany przez śluz. W ciąży, w przeciwieństwie do większości innych gryzoni, obraz cytologiczny pozostaje stosunkowo monotonny, co sprawia, że wymaz nie jest niezawodnym narzędziem do potwierdzenia ciąży, ale dobrze nadaje się do ustalenia, czy samica wchodzi w fazę aktywną cyklu i jest gotowa do krycia 2.
Po stronie męskiej obraz jest równie nietypowy. Samce szynszyli nie mają prawdziwej moszny - jądra leżą wewnątrz kanału pachwinowego, a po obu stronach odbytu widoczne są dwa małe, ruchome worki mosznowe, w które okresowo zsuwa się tylna część najądrza. Cała ta anatomia ma znaczenie praktyczne, bo utrudnia płciowanie młodych zwierząt i bywa źródłem pomyłek nawet u doświadczonych opiekunów 1. Dojrzałość płciową obie płcie osiągają zwykle około ósmego miesiąca życia, choć z punktu widzenia bezpieczeństwa rozrodu i dobrostanu samicy nie należy spieszyć się z pierwszym kryciem; w praktyce bezpieczniej poczekać co najmniej do pełnej dojrzałości osobniczej i dobrej kondycji zwierzęcia.
Krycie, zapłodnienie i pierwsze dni ciąży
Po skutecznym kryciu w pochwie samicy pojawia się tak zwana zatyczka kopulacyjna - stwardniała wydzielina z gruczołów dodatkowych samca, którą hodowcy często znajdują rano na dnie klatki. Jej obecność jest dobrym, choć nie absolutnym dowodem na to, że doszło do krycia. Nie potwierdza ona jednak ciąży - do tego potrzeba jeszcze, by jajeczko zostało zapłodnione i zagnieździło się w macicy.U szynszyli macica jest typu dwurożnego z dwiema oddzielnymi szyjkami uchodzącymi do pochwy, a każdy z rogów może podtrzymywać niezależną ciążę. To ważne, bo samica może nosić zarodki w jednym lub w obu rogach jednocześnie, a w trakcie porodu rodzi je naprzemiennie z każdego z nich. W okresie poprzedzającym implantację, czyli w pierwszym tygodniu ciąży, rogi macicy są wypełnione białawą, śluzową wydzieliną nazywaną mlekiem macicznym - substancją odżywczą, która utrzymuje zarodki przed ich zagnieżdżeniem w błonie śluzowej macicy. Podobne zjawisko opisano u innych gryzoni hystrykomorficznych z Ameryki Południowej i wskazuje ono na powolny początek rozwoju zarodkowego - cecha typowa dla całej tej grupy gryzoni.
Niewiele jest zwierząt, u których wczesną ciążę można obserwować ultrasonograficznie tak dobrze jak u szynszyli. W eksperymencie z 2019 roku badającym trzydzieści pięć ciężarnych samic i siedemdziesiąt cztery zarodki i płody, włoscy badacze wykazali, że za pomocą ultrasonografii wysokiej częstotliwości (HFUS, 40 MHz) można uwidocznić zarodek już od piętnastego dnia po kryciu, kiedy ma on średnicę zaledwie nieco ponad milimetr 3. Łożysko o wymiarach około 4 × 9 mm staje się widoczne w obrazie HFUS od piętnastego dnia ciąży, w klasycznym USG dopiero od trzydziestego 3. To znacznie wcześniej, niż się zwykle przyjmuje - tradycyjne podręczniki podają, że ciążę można potwierdzić palpacyjnie dopiero około dziewięćdziesiątego dnia 4.
Od strony hormonalnej wczesna ciąża szynszyli różni się od tej u myszy czy szczura przede wszystkim długością fazy lutealnej. Argentyńskie badania nieinwazyjnego monitoringu endokrynologicznego, oparte na analizie metabolitów hormonów w moczu zbieranym co tydzień przez całą ciążę, pokazały, że w pierwszych tygodniach po skutecznym kryciu utrzymanie ciąży zależy przede wszystkim od ciałka żółtego, które produkuje progesteron. Stopniowo część tej funkcji przejmuje łożysko, a stężenia metabolitów progesteronu rosną w środkowej i końcowej części ciąży, osiągając plateau w jej końcowej fazie 5. Charakterystyczny wzrost metabolitów estradiolu pod koniec ciąży przygotowuje macicę do skurczów porodowych, a stosunkowo stałe stężenia kortyzolu z tendencją wzrostową w ostatniej jednej trzeciej ciąży świadczą o postępującym mobilizowaniu rezerw matki 5. Te endokrynologiczne wzorce są zaskakująco podobne do tych, jakie obserwuje się u kobiet w ciąży donoszonej.
Długość ciąży i tempo rozwoju płodu
Średnia długość ciąży szynszyli wynosi około stu jedenastu dni, najczęściej w zakresie od stu pięciu do stu piętnastu dni 14. To bardzo dużo jak na gryzonia tej wielkości. Dla porównania: świnka morska, należąca do tej samej większej grupy ewolucyjnej południowoamerykańskich gryzoni, nosi młode zwykle przez pięćdziesiąt dziewięć do siedemdziesięciu dwóch dni, szczur przez dwadzieścia jeden-dwadzieścia trzy dni, a mysz przez dziewiętnaście-dwadzieścia jeden dni 3.Szynszyla i świnka morska idą podobną drogą: w przeciwieństwie do myszy i szczurów mają dłuższy rozwój wewnątrzmaciczny, a ich młode rodzą się owłosione, widzące i szybko zdolne do poruszania się. Różnica polega na tym, że u szynszyli ten proces jest jeszcze bardziej rozciągnięty w czasie.
Właśnie ta wyjątkowo długa ciąża, połączona z niewielkimi miotami i specyficzną budową łożyska, zwróciła uwagę badaczy zajmujących się fizjologią ciąży i rozwojem płodu. W pracy opublikowanej w Royal Society Open Science duńscy autorzy zaproponowali szynszylę jako nowy model ciąży człowieka, zwracając uwagę na jej długi okres ciąży, stosunkowo niewielkie mioty - zwykle około dwóch młodych, choć zakres może wynosić od jednego do sześciu - oraz budowę łożyska istotną dla badań obstetrycznych 8. Argumentem dodatkowym była względna łatwość dostępu naczyniowego do dorosłej samicy, możliwość zastosowania nowoczesnych technik obrazowania, takich jak hiperpolaryzowany rezonans magnetyczny pokazujący metabolizm pyrogronianu w łożysku, oraz - co dla obstetryki kluczowe - budowa łożyska 8.
Włoskie badania ultrasonograficzne pozwoliły rozpisać rozwój płodu na konkretne etapy. Już około trzydziestego dnia ciąży staje się wykrywalne bicie serca i można po raz pierwszy mierzyć biometrię płodu - długość ciemieniowo-siedzeniową (CRL), średnicę głowy i ciała 3. W dniu trzydziestym ósmym staje się widoczna sama bryła ciała, w czterdziestym szóstym widać już ukształtowaną cewę nerwową. Od pięćdziesiątego piątego dnia da się rozpoznać żołądek, oczy i soczewki 3. Od sześćdziesiątego szóstego dnia kość udowa jest na tyle zmineralizowana, by ją zmierzyć. W końcowej fazie ciąży - od dnia siedemdziesiątego piątego do porodu - pomiar długości ciemieniowo-siedzeniowej staje się już niemożliwy ze względu na wielkość płodu, a mineralizacja kośćca jest na tyle zaawansowana, że oczy i soczewki osiągają wymiary zbliżone do tych, jakie będą miały u noworodka 3. Średnica łożyska wzrasta dwukrotnie, a jego grubość trzykrotnie między początkiem a środkiem ciąży 3. To powolne, miarowe tempo rozwoju przechodzi w końcowych tygodniach ciąży w etap intensywnego wzrostu, mineralizacji kośćca i przygotowania młodych do samodzielnego funkcjonowania po porodzie.
W tym samym badaniu w pierwszym etapie obserwacji uwidoczniono siedemdziesiąt cztery zarodki, natomiast przy porodzie trzydzieści pięć samic urodziło łącznie sześćdziesiąt siedem młodych; autorzy określili tę różnicę jako około jedenastoprocentową stratę ciążową, ale bezpieczniej mówić tu o stracie części zarodków lub płodów w trakcie rozwoju, a nie o zresorbowaniu jedenastu procent całych ciąż 3. Pokazuje to, że nawet w monitorowanej ciąży część zarodków lub płodów może nie dotrwać do porodu, a u szynszyli resorpcja płodów jest zjawiskiem opisywanym w literaturze weterynaryjnej jako istotny problem hodowlany 34.
Łożysko szynszyli - dlaczego zainteresowało badaczy ciąży
Łożysko szynszyli należy do typu krwio-jednokosmówkowego o budowie labiryntowej. Oznacza to, że barierę między krwią matki a krwią płodu tworzy pojedyncza warstwa wyspecjalizowanych komórek łożyskowych. Pod tym względem łożysko szynszyli jest porównywalne z ludzkim, choć różni się od niego organizacją przestrzenną - u szynszyli ma charakter labiryntowy, a u człowieka kosmkowy 68. Klasyczne badania z użyciem mikroskopii elektronowej, prowadzone w latach pięćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, wykazały, że bariera między krwią matki a krwią płodu w łożysku szynszyli ma budowę typową dla łożyska krwio-jednokosmówkowego i pod tym względem przypomina łożysko świnki morskiej oraz człowieka 678. To w istocie wyjątek wśród gryzoni: u myszy i szczurów łożysko jest typu krwio-trójkosmówkowego, z dwiema warstwami syncytiotrofoblastu i jedną warstwą cytotrofoblastu, czyli z grubszą barierą 8. Dla porównania, łożysko owcy jest typu nabłonkowo-kosmówkowego, czyli zachowuje więcej warstw oddzielających krążenie matczyne od płodowego, w tym nabłonek macicy.Drugą cechą wartą wspomnienia jest obecność tak zwanej podłożyska (subplacenta) - struktury charakterystycznej dla gryzoni hystrykomorficznych, której funkcja nie jest jeszcze do końca poznana, ale która prawdopodobnie odgrywa rolę w syntezie hormonów ciążowych i w lokalnej regulacji immunologicznej. W mikroskopie elektronowym syncytium podłożyska zawiera liczne, umiarkowanie elektronowo-gęste ziarna, które wydają się mieć funkcję wydzielniczą, a otaczające je lakuny wypełnione są elektronowo-gęstym materiałem ziarnistym 6. Cytotrofoblastyczne komórki podłożyska są tych ziaren pozbawione, co sugeruje wyraźny podział funkcji między obiema populacjami komórek. Wraz z kompleksem komórek olbrzymich i strukturami związanymi z wczesnym odżywianiem zarodka sprawia to, że łożysko szynszyli jest wyjątkowo złożone i interesujące z punktu widzenia biologii rozrodu ssaków.
Praktyczne znaczenie tych anatomicznych zawiłości dla opiekuna jest pośrednie, ale realne: utrzymanie ciąży zależy od sprawnego działania złożonego układu łożyskowego, dlatego stres, niedobory żywieniowe, infekcje czy pogorszenie kondycji samicy mogą zwiększać ryzyko problemów w jej przebiegu. Łożyska szynszyli są wrażliwe na stres matki, niedobory żywieniowe i infekcje - w opisach klinicznych z hodowli komercyjnych wielokrotnie pojawia się informacja, że resorpcja płodów w trakcie ciąży jest u tego gatunku zjawiskiem stosunkowo częstym 4. Część rozpoczętych ciąż po prostu znika, czasem bez żadnych zewnętrznych oznak, a samica wraca do cyklu rujowego.
Jak rozpoznać ciężarną samicę
Rozpoznanie ciąży u szynszyli jest trudne. Samice nie budują gniazda, nie zmieniają zachowania w jednoznaczny sposób, a ich gęste futro skutecznie maskuje rosnący brzuch. Do około sześciu tygodni od krycia często nie widać nic - samica nie przyrasta zauważalnie na wadze, jej brzuch wydaje się tak samo szeroki jak wcześniej. Dopiero w okolicach szóstego tygodnia ciąży tempo przybierania na wadze zaczyna gwałtownie rosnąć 4. Regularne ważenie raz na tydzień jest w praktyce jedyną nieinwazyjną metodą orientacyjnej oceny - jeśli samica systematycznie tyje, prawdopodobnie nosi miot. Krzywa przyrostu masy ciała w drugiej połowie ciąży jest niemal liniowa, a w ostatnich dwóch tygodniach przed porodem samica może ważyć o około jedną czwartą więcej niż w stanie przed ciążą. Dla samicy o masie 600 gramów oznacza to przyrost rzędu 150 gramów, z czego znaczna część przypada na masę miotu, łożyska i płynów.Palpacja brzucha bywa stosowana przez bardzo doświadczonych hodowców lub lekarzy weterynarii, ale w warunkach domowych nie powinna być metodą samodzielnego "sprawdzania" ciąży. Płody są wyczuwalne dopiero w późniejszych etapach - w klasycznym podręczniku medycyny zwierząt egzotycznych podaje się, że pewna palpacyjna diagnoza ciąży jest możliwa dopiero około dziewięćdziesiątego dnia 4. U niedoświadczonych osób próba badania palpacyjnego może być zwyczajnie niebezpieczna dla zarodków, a u zestresowanych samic ryzykuje wywołanie tak zwanego puszczania futra - odruchowego zrzucania pęku włosów w miejscu uchwytu, które jest u szynszyli reakcją obronną na silne pobudzenie 4. Po tym pozostaje gładka, czysta plama bezowłosej skóry, która odrasta wiele miesięcy. Z tego powodu uważniejsze hodowle rezygnują z rutynowej palpacji na rzecz obserwacji masy ciała i, jeśli to konieczne, badania ultrasonograficznego. Ten ostatni, jak pokazano w cytowanych badaniach, można przeprowadzić u przytomnej samicy łagodnie unieruchamianej w trakcie kilkuminutowego badania, bez sedacji i bez zauważalnego stresu 3.
Inne oznaki ciąży są subtelne i pojawiają się późno. Brodawki sutkowe stopniowo wydłużają się i nabierają jaśniejszego, różowego odcienia. Niektóre samice stają się bardziej ostrożne lub mniej tolerancyjne wobec innych zwierząt, także wobec partnera, podczas gdy u innych ciąża nie powoduje żadnych wyraźnych zmian w zachowaniu. W literaturze pojawiają się opisy ciąż całkowicie bezobjawowych, w których opiekun dowiaduje się o miocie dopiero po jego urodzeniu.
Opieka nad ciężarną samicą
Mimo że samica szynszyli przez większość ciąży zachowuje się jakby nic się nie działo, jej zapotrzebowanie metaboliczne stopniowo rośnie. W ostatnich tygodniach ciąży podstawowa przemiana materii może być wyraźnie wyższa, a duża część energii idzie nie tylko na rozwój płodów, lecz także na ich nawodnienie - płyn owodniowy i krew łożyskowa stanowią u tego gatunku znaczącą frakcję całkowitej masy ciężarnej samicy. Dieta powinna pozostać dietą typowa dla szynszyli: siano dobrej jakości jako podstawa, ograniczone ilości granulatu i bardzo skąpe ilości innych dodatków. Próba "wzmacniania" ciężarnej samicy poprzez zwiększanie ilości granulatu lub karmienie zbożami i suszonymi owocami niemal zawsze kończy się otyłością, która jest jednym z głównych czynników ryzyka dystocji 4.Ze środowiska należy usunąć wszystko, co może być przyczyną upadku lub gwałtownego ruchu - wysokie półki, wąskie drabinki, koła do biegania. Ciężarna samica, której waga gwałtownie rośnie, traci zwykłą zwinność. Klatka powinna być wystarczająco przestronna, by samica mogła się swobodnie poruszać po jednym poziomie, ale bez konieczności wspinaczki. Temperatura otoczenia ma u szynszyli ogromne znaczenie również poza ciążą - ten gatunek pochodzi z chłodnych obszarów Andów i jest wrażliwy na przegrzanie. Najbezpieczniej utrzymywać szynszyle raczej w chłodnym, stabilnym otoczeniu, najlepiej około 18-22°C. Temperatury około 24°C i wyższe wymagają już dużej ostrożności, a okolice 26-27°C, zwłaszcza przy wysokiej wilgotności lub słabej wentylacji, znacząco zwiększają ryzyko przegrzania. Ciężarna samica jest szczególnie wrażliwa na hipertermię, dlatego latem warto rozważyć klimatyzację lub chociaż stałe chłodne miejsce odpoczynku. Ponieważ stres jest wskazywany jako jeden z czynników sprzyjających resorpcji płodów i poronieniom, w ostatnich tygodniach ciąży należy unikać głośnych dźwięków, częstego przenoszenia, dużych zmian w klatce i intensywnych odwiedzin przy zwierzęciu.
Osobne pytanie dotyczy obecności samca. W stabilnej parze samiec bywa zostawiany z samicą do porodu, jeśli samica go toleruje, ale trzeba pamiętać, że po porodzie może wystąpić ruja poporodowa. Dlatego w warunkach domowych bezpieczniej jest zaplanować oddzielenie samca przed porodem lub najpóźniej bezpośrednio po nim. W hodowlach komercyjnych prowadzonych w systemie poligamicznym samiec jest oddzielany od samicy na okres porodu i karmienia. Decyzja zależy zarówno od konkretnej pary, jak i od tego, czy opiekun jest gotów aktywnie zarządzać rują poporodową, o której za chwilę.
Przebieg porodu
Szynszyle rodzą w bardzo charakterystycznym czasie. Większość porodów rozpoczyna się wczesnym rankiem, najczęściej przed ósmą, znacznie rzadziej późnym wieczorem czy w nocy 4. Średnia wielkość miotu to dwa-trzy młode, choć notuje się przypadki od jednego do sześciu młodych w pojedynczym porodzie 1. Samica zwykle nie buduje gniazda - po prostu rodzi w przestrzeni, w której się znajduje, a nowo narodzone młode są na tyle samodzielne, że nie wymagają budowanej zawczasu kryjówki.Sam mechanizm porodu również odbiega od tego, co znamy z myszy czy świnek morskich. Macica szynszyli, jak wspomniano wcześniej, jest dwurożna z dwoma oddzielnymi szyjkami. Ponieważ macica szynszyli jest dwurożna, młode mogą pochodzić z jednego lub z obu rogów macicy, a między narodzinami kolejnych młodych może wystąpić dłuższa przerwa. Przerwa między urodzeniem młodych z dwóch różnych rogów może wynosić nawet godzinę 4, co u niedoświadczonego opiekuna nieraz wywołuje niepotrzebny niepokój i pochopne podejrzenie zatrzymania porodu. Wbrew pozorom taka przerwa jest normą fizjologiczną. Aktywna, parta faza porodu trwa zazwyczaj od jednej do dwóch godzin lub krócej 4.
Sama mechanika porodu opiera się na koordynacji skurczów macicy, rozszerzenia obu szyjek i tłoczni brzusznej. Ciekawostka anatomiczna jest taka, że szynszyle - inaczej niż świnki morskie - nie polegają na rozwarciu spojenia łonowego pod wpływem relaksyny. U świnki morskiej kluczowym mechanizmem porodowym jest rozszerzenie chrząstkozrostu spojenia łonowego o około 2,5-3 cm, dzięki czemu duży, prekocjalny płód może przejść przez kanał miednicy; jeśli to rozszerzenie nie nastąpi - zwykle u samic krytych po raz pierwszy w zbyt późnym wieku - może dojść do dystocji. U szynszyli takiego problemu na ogół się nie obserwuje - kanał miednicy jest dostatecznie szeroki, a płody w stosunku do matki są mniejsze niż u świnek morskich.
Hormonalnie chwila porodu jest bardzo wyraźna. Stężenia metabolitów progesteronu w moczu spadają gwałtownie tuż przed wydaleniem młodych i pozostają niskie w okresie poporodowym, co sygnalizuje koniec fazy lutealnej i przygotowuje organizm do następnego cyklu 5. Po porodzie samica zwykle zjada łożyska - jest to zachowanie typowe dla większości ssaków i pełni funkcję zarówno odżywczą, jak i higieniczną; resztki łożyska mogłyby ściągnąć drapieżniki w naturze. Jeśli opiekun ma taką możliwość, warto zwrócić uwagę, czy po porodzie nie pozostają niepokojące resztki tkanek, silniejsze krwawienie, nieprzyjemny zapach wydzieliny albo objawy bólu i osłabienia u samicy.
Co fascynujące, u samic szynszyli pojawia się ruja poporodowa - okres płodności może wystąpić już w pierwszych dobach po porodzie, najczęściej w przedziale około dwudziestu czterech do siedemdziesięciu dwóch godzin, a pik hormonu luteinizującego wykrywano już około doby po wydaleniu młodych 5. Dla samicy oznacza to, że bardzo szybko po porodzie może ponownie stać się płodna i zajść w kolejną ciążę, jeśli w tym czasie przebywa z samcem. W praktyce komercyjnych hodowli właśnie tak się dzieje - samice często zachodzą w kolejną ciążę przy karmieniu poprzedniego miotu, a podwójne obciążenie metaboliczne (jednoczesne karmienie i rozwijanie nowych płodów) jest fizjologicznie wyczerpujące. Pod koniec drugiej takiej ciąży samica jest często wychudzona, jej rezerwy wapnia są niskie, a ryzyko toksemii i niedoboru pokarmu w trzecim miocie znacznie rośnie. Z punktu widzenia dobrostanu zwierzęcia jest to praktyka coraz częściej kwestionowana; w warunkach domowych najbezpieczniej jest oddzielić samca od samicy przed porodem lub najpóźniej bezpośrednio po nim, aby uniknąć pokrycia w czasie rui poporodowej, a decyzję o ewentualnym ponownym połączeniu podejmować dopiero po ocenie kondycji matki i odchowaniu młodych.
Powikłania ciąży i porodu
Choć większość ciąż u szynszyli przebiega bez ingerencji człowieka, gatunek ten nie jest wolny od poważnych komplikacji. Resorpcja płodów w trakcie ciąży, o której była już mowa, jest u szynszyli zjawiskiem na tyle częstym, że literatura weterynaryjna wymienia ją jako jedno z głównych wyzwań w hodowli 34. Czasem dotyczy pojedynczego zarodka w wielopłodowym miocie, czasem całej ciąży. Stres, infekcje oportunistyczne uaktywniające się w trakcie ciąży i karmienia oraz nieprawidłowe żywienie to najczęściej wskazywane przyczyny 4. Niekiedy zarodek umiera w macicy, ale nie zostaje wydalony - wówczas zostaje stopniowo wchłonięty, a samica nie wykazuje żadnych zewnętrznych oznak; rzadziej dochodzi do mumifikacji, której wynikiem jest twarda, ciemna struktura wyczuwalna palpacyjnie lub widoczna w USG.Dystocja, czyli trudny lub niemożliwy poród, jest u szynszyli rzadsza niż u niektórych innych gryzoni, ale gdy się pojawi, jest stanem nagłym. Najczęstszą przyczyną jest pojedynczy, nadmiernie duży płód lub nieprawidłowe ułożenie jednego z młodych 4. Pojedynczy płód jest paradoksalnie sytuacją podwyższonego ryzyka - w warunkach miotu jednoczesnego dwóch-trojga młodych każde z nich jest mniejsze, a w przypadku jedynaka rozwija się on bez konkurencji o miejsce i często osiąga rozmiary, które utrudniają mu przejście przez kanał miednicy. Opisywano też bezwład macicy oraz - wyjątkowo - skręt rogu macicy 4. Samica z dystocją jest niespokojna, może krzyczeć, zwraca uwagę na okolicę krocza, czasem pojawia się krwawienie. W literaturze weterynaryjnej opisuje się próby farmakologicznego wspomagania porodu oksytocyną i glukonianem wapnia, ale jest to postępowanie wyłącznie dla lekarza weterynarii, po ocenie stanu samicy, żywotności płodów i przyczyny zatrzymania porodu 4. Jeśli poród nie postępuje mimo właściwego postępowania lekarskiego, konieczne może być cesarskie cięcie, które u szynszyli jest opisywane jako zabieg możliwy do przeprowadzenia z relatywnie dobrym rokowaniem przy szybkiej interwencji 4. Każda samica, u której aktywne parcie trwa dłużej niż dwie-trzy godziny bez postępu, pojawia się silne krwawienie, wyraźny ból, osłabienie albo przerwa między kolejnymi młodymi wyraźnie się przedłuża, powinna jak najszybciej trafić do lekarza weterynarii.
Toksemia ciążowa to drugie poważne zagrożenie. Pojawia się najczęściej w końcowym etapie ciąży lub tuż po porodzie i wynika z metabolicznego załamania związanego z dużym zapotrzebowaniem energetycznym, otyłością matki, ograniczeniem pobierania pokarmu, nagłą zmianą diety lub stresem. Patofizjologicznie polega na ujemnym bilansie energetycznym i lipolizie prowadzącej do gromadzenia wolnych kwasów tłuszczowych i ciał ketonowych. Samica staje się apatyczna, traci apetyt, mogą pojawić się drgawki i utrata świadomości. Bez interwencji weterynaryjnej często kończy się to śmiercią matki i miotu. Profilaktyka jest stosunkowo prosta: utrzymywanie samicy w stałej, dobrej kondycji (ani niedowaga, ani otyłość), zapewnienie ciągłego dostępu do siana i wody, unikanie stresu i nagłych zmian diety.
Z innych problemów okołoporodowych wymienia się zapalenie macicy (metritis), ropomacicze (pyometra) o opóźnionym ujawnieniu, sepsę pochodzenia macicznego, agalakcję (brak produkcji mleka), uszkodzenia brodawek sutkowych, zapalenie gruczołu mlekowego (mastitis), zastoje pokarmu w gruczołach mlekowych, a w skrajnych sytuacjach kanibalizm noworodków. Wszystkie te stany są na szczęście rzadkie w warunkach dobrostanu, ale każdy z nich może rozwinąć się błyskawicznie i wymagać natychmiastowej interwencji. Po porodzie problemem może być zarówno wychłodzenie młodych w zbyt zimnym lub przeciągowym miejscu, jak i przegrzanie całej rodziny w dusznym, ciepłym pomieszczeniu. Do tego dochodzą niedobory, stres i brak spokoju - czynniki, które mogą pogorszyć stan samicy i miotu.
Osobnym tematem są ciąże u samic zbyt młodych lub zbyt starych. Szynszyle osiągają dojrzałość płciową w wieku ośmiu miesięcy, ale rozród przed ukończeniem pierwszego roku życia, kiedy miednica i macica nie są jeszcze w pełni rozwinięte, znacząco zwiększa ryzyko dystocji 4. Z drugiej strony samice rozmnażane przez wiele lat bez przerwy, szczególnie te wchodzące w kolejną ciążę zaraz po porodzie, są bardziej podatne na niedobory wapnia, problemy z laktacją i wyczerpanie metaboliczne. To kolejny argument za tym, by w warunkach domowych nie traktować szynszyli jak maszyny do produkcji młodych.
Co warto zapamiętać
Ciąża u szynszyli to proces niespieszny, w którym samica przez ponad sto dni nosi w sobie zwykle niewielki miot - najczęściej około dwóch, dobrze rozwiniętych młodych. Do zapłodnienia może dojść w czasie krótkiej, kilkudniowej rui, kiedy otwiera się charakterystyczna błona zamykająca pochwę; poza rują i porodem pochwa samicy pozostaje zwykle zamknięta. W pierwszych tygodniach ciąża nie zostawia żadnych zewnętrznych śladów, ale już od piętnastego dnia jest wykrywalna ultrasonograficznie, a od trzydziestego widać bicie serca płodu. Łożysko szynszyli nie jest identyczne z ludzkim, ale pod względem bariery między krwią matki a krwią płodu wykazuje ważne podobieństwo, dzięki czemu gatunek ten stał się interesującym modelem dla badań nad ciążą. Tempo rozwoju płodu jest powolne i niemal liniowe, a większość kluczowych narządów wykształca się między trzydziestym a osiemdziesiątym dniem ciąży, podczas gdy ostatnie tygodnie poświęcone są przede wszystkim na przybieranie masy i mineralizację kośćca. Większość ciąż przebiega bez ingerencji człowieka, ale resorpcja części zarodków lub płodów, dystocja i toksemia są realnymi zagrożeniami, których nie można lekceważyć. Sam poród następuje najczęściej o świcie, jest stosunkowo krótki, a samica bardzo szybko po nim może wejść w ruję poporodową, co w praktyce oznacza, że bez oddzielenia od samca może w krótkim czasie zajść w kolejną ciążę - a takie obciążenie rzadko jest dla niej korzystne. Tym, co dzieje się dalej - pierwszymi godzinami, dniami i tygodniami życia młodych, ich karmieniem mlekiem matki i właściwym odchowem - zajmiemy się w osobnym artykule.Bibliografia
- Busso J.M., Ponzio M.F., Fiol de Cuneo M., Ruiz R.D. Reproduction in chinchilla (Chinchilla lanigera): Current status of environmental control of gonadal activity and advances in reproductive techniques. Theriogenology, 78(1), 1-11, 2012. https://doi.org/10.1016/j.theriogenology.2012.03.016
- Bekyürek T., Liman N., Bayram G. Diagnosis of sexual cycle by means of vaginal smear method in the chinchilla (Chinchilla lanigera). Laboratory Animals, 36(1), 51-60, 2002. https://doi.org/10.1258/0023677021911768
- Greco A., Ragucci M., Liuzzi R., Prota M., Cocchia N., Fatone G., Mancini M., Brunetti A., Meomartino L. Noninvasive Ultrasound Monitoring of Embryonic and Fetal Development in Chinchilla lanigera to Predict Gestational Age: Preliminary Evaluation of This Species as a Novel Animal Model of Human Pregnancy. Contrast Media & Molecular Imaging, 2019, 6319476, 2019. https://doi.org/10.1155/2019/6319476
- Burgess M.E., Bishop C.R. Reproductive Physiology, Normal Neonatology, and Neonatal Disorders of Chinchillas. W: Lopate C. (red.), Management of Pregnant and Neonatal Dogs, Cats, and Exotic Pets, Wiley-Blackwell, 2012. https://doi.org/10.1002/9781118997215.ch18
- Mastromonaco G.F., Cantarelli V.I., Galeano M.G., Bourguignon N.S., Gilman C., Ponzio M.F. Non-invasive endocrine monitoring of ovarian and adrenal activity in chinchilla (Chinchilla lanigera) females during pregnancy, parturition and early post-partum period. General and Comparative Endocrinology, 213, 81-89, 2015. https://doi.org/10.1016/j.ygcen.2015.02.006
- King B.F., Tibbitts F.D. The fine structure of the chinchilla placenta. American Journal of Anatomy, 145(1), 33-56, 1976. https://doi.org/10.1002/aja.1001450104
- Tibbitts F.D., Hillemann H.H. The development and histology of the chinchilla placentae. Journal of Morphology, 105(2), 317-365, 1959. https://doi.org/10.1002/jmor.1051050205
- Mikkelsen E., Lauridsen H., Nielsen P.M., Qi H., Nørlinger T., Andersen M.D., Uldbjerg N., Laustsen C., Sandager P., Pedersen M. The chinchilla as a novel animal model of pregnancy. Royal Society Open Science, 4(4), 161098, 2017. https://doi.org/10.1098/rsos.161098






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.