Rok dobiegł końca, a my - jak co roku - zatrzymujemy się na chwilę, by spojrzeć wstecz. Nie po to, by podsumowywać liczby dla samych liczb, lecz by zrozumieć, jaką drogę przeszliśmy i dokąd zmierzamy.

To był intensywny, momentami bardzo wymagający rok. Rok decyzji, które nie zawsze były łatwe, ale były konieczne. Rok nauki - czasem bolesnej, czasem wzruszającej - i rok, który po raz kolejny pokazał nam, jak ogromną siłę ma ludzka empatia.

W 2025 roku z Domu Gryzoni do nowych, odpowiedzialnych domów trafiło 325 zwierząt. To więcej niż w roku poprzednim, mimo że… znacząco zaostrzyliśmy kryteria adopcyjne. I nie był to przypadek. Doświadczenia z wcześniejszych lat nauczyły nas, że dobra wola to za mało. Że chęci nie zawsze idą w parze z wiedzą, a emocjonalne decyzje potrafią odbić się na zwierzętach dużo bardziej, niż na ludziach.

Dlatego zaczęliśmy dokładniej pytać, uważniej słuchać i częściej mówić „jeszcze nie” zamiast automatycznego „tak”. I choć nie zawsze było to łatwe - ani dla nas, ani dla osób czekających na adopcję - dziś wiemy, że była to właściwa droga. Każde zwierzę, które opuszcza Dom Gryzoni, ma dziś realnie większą szansę na spokojne i bezpieczne życie.

Nawet jeśli czasem byliśmy zbyt ostrożni, nic złego się nie stało. Osoby, które nie przeszły przez nasz proces adopcyjny, mogły znaleźć swojego podopiecznego gdzie indziej, a te, które nie były jeszcze gotowe, nie dostały zwierzęcia zbyt wcześnie - i to również jest forma odpowiedzialności.

Rok 2025 to także rok ogromnej pracy organizacyjnej. Uczyliśmy się lepszych procedur, porządkowaliśmy procedury, tworzyliśmy rozwiązania, które pozwalają nam działać stabilniej i mądrzej. To często niewidoczna praca - ta, której nie widać na zdjęciach z adopcji - ale bez niej nie byłoby niczego innego.

Kończymy ten rok ze stanem 84 zwierząt pod naszą opieką. Każde z nich to osobna historia, temperament, potrzeby i tempo. Każde zasługuje na bezpieczeństwo, cierpliwość i czas - a my robimy wszystko, by im to zapewnić.

I wreszcie najważniejsze: ten rok po raz kolejny pokazał nam, jak ogromną rolę odgrywają ludzie. Darczyńcy, osoby adoptujące, wolontariusze, ci, którzy wspierają dobrym słowem, udostępnieniem czy zwykłą obecnością. To dzięki Wam Dom Gryzoni nie jest tylko miejscem - jest przestrzenią, w której naprawdę zmienia się los małych istot.

Nawet jeśli czasem, sprzątając klatkę, widzicie „tylko” kupkę odchodów - to właśnie po Waszym sprzątaniu zostaje coś znacznie ważniejszego: czysta, bezpieczna przestrzeń, w której ktoś może spokojnie oddychać, jeść i odpoczywać. I to ma ogromne znaczenie.

Dziękujemy, że jesteście z nami.
Za każdy gest, każdą posprzątaną klatkę, każdą złotówkę, każdą paczkę siana i każde udostępnienie.
Przed nami kolejny rok pracy - i wiemy, że razem damy radę.