Chomik chiński, którego każdy biotechnolog zna jako źródło legendarnych komórek CHO, a miłośnicy gryzoni cenią za smukłą sylwetkę i niezwykły ogon, ma za sobą historię pełną międzynarodowych intryg, dramatycznych ucieczek i naukowych przełomów. To opowieść o tym, jak małe zwierzątko z chińskich stepów stało się fundamentem nowoczesnej biotechnologii, ratując miliony ludzkich istnień - od produkcji leków przeciwnowotworowych po szczepionki.

Odkrycie, które zmieniło medycynę

Kiedy w 1867 roku zoolog Milne-Edwards opisał nowy gatunek chomika z północnych Chin, nadając mu łacińską nazwę Cricetulus griseus („szary mały chomik”), nie miał pojęcia, jaką rolę zwierzę to odegra w historii medycyny. „Griseus” oznacza po łacinie „szary”, nawiązując do charakterystycznego szaroszarego umaszczenia z ciemną pręgą wzdłuż grzbietu.

Pierwsze chomiki chińskie żyły w stepach i półpustynnych regionach rozciągających się od południowej Syberii, przez Mongolię i północne Chiny, aż po północną Koreę. Kopały nory głębokie nawet na pół metra, wyczekując w nich dnia, by wychodzić w poszukiwaniu pożywienia dopiero o zmierzchu i nocą. Były niewielkie - zaledwie osiem do dwunastu centymetrów długości ciała - ale miały jedną niezwykłą cechę, która odróżniała je od innych chomików: proporcjonalnie długi ogon, sięgający około jednej czwartej do jednej trzeciej długości ciała.

Status taksonomiczny chomika chińskiego do dziś pozostaje dyskusyjny. Niektórzy systematycy uważają go za odrębny gatunek Cricetulus griseus, inni klasyfikują go jako podgatunek chomiczaka pręgowanego Cricetulus barabensis griseus. Różnice kariotypowe między tymi formami - chomiki chińskie mają zaledwie dwadzieścia dwa chromosomy (2n = 22), podczas gdy inne formy mają dwadzieścia lub dwadzieścia cztery - są wyraźne, ale wszystkie formy mogą się ze sobą krzyżować i dawać płodne potomstwo. Do celów tego artykułu używamy tradycyjnej nazwy Cricetulus griseus.

Pierwsze kroki w medycynie

Historia chomika chińskiego jako zwierzęcia laboratoryjnego rozpoczęła się w 1919 roku w Peking Union Medical College. Doktor E.T. Hsieh potrzebował zwierząt doświadczalnych do identyfikacji typów pneumokoków u ludzkich pacjentów. Zamiast myszy, które były wówczas standardem, postanowił spróbować czegoś innego - małych chomików, które można było łatwo schwytać na okolicznych polach.

Eksperyment okazał się sukcesem. Chomiki chińskie idealnie nadawały się do badań zakaźnych. Były małe, tanie w utrzymaniu, łatwo się rozmnażały i - co najważniejsze - były podatne na wiele chorób zakaźnych dotykających ludzi. Wkrótce inni lekarze z tego samego instytutu, Jocelyn Smyly i Charles Young, odkryli, że chomiki są doskonałymi wektorami dla leiszmanii, pierwotniaków wywołujących kala-azar (trzewną leiszmaniozę). Otworzyło to drogę do badań nad tą śmiertelną chorobą tropikalną.

Przez kolejne dekady chomiki chińskie powoli zyskiwały popularność w laboratoriach medycznych Azji. Miały wiele zalet: małe rozmiary, poliestralny cykl rozrodczy (gotowość do rozmnażania przez cały rok), krótką ciążę oraz - co fascynowało genetyków - bardzo niską liczbę chromosomów jak na ssaka. Początkowo sądzono, że chomik chiński ma tylko czternaście chromosomów, ale późniejsze badania ustaliły prawidłową liczbę na dwadzieścia dwa.

Ucieczka z rewolucyjnych Chin

Prawdziwy zwrot w historii chomika chińskiego nastąpił w ciemną, deszczową noc w grudniu 1948 roku. Doktor Robert Briggs Watson, amerykański lekarz badający malarię w Nankinie, wiedział, że nie ma czasu do stracenia. Wojna domowa między nacjonalistami a komunistami Mao dobiegała końca, a dla zagranicznych naukowców nadchodził kres działalności w Chinach.

Watson rozumiał wartość chomików chińskich dla badań naukowych. Jego chiński kolega, doktor Hu Zhengxiang, przysłał mu dwadzieścia chomików - dziesięć samców i dziesięć samic - schwytanych na lokalnych polach. Teraz trzeba było je wywieźć z kraju.

Jedenastogodzinna podróż do lotniska w Szanghaju była koszmarem. Ulewny deszcz bębnił w szyby, błotne osunięcia groziły zablokowaniem dróg, a Watson musiał unikać patroli komunistycznych wojsk, lecz jechał dalej. W małym pudełku transportowym, które trzymał przy sobie, mieściło się dwadzieścia chomików - niewinna przesyłka, która wkrótce odmieni historię medycyny.

Watson dotarł na ostatni lot Pan American Airways opuszczający komunistyczne Chiny. Bagaż podręczny z żywym „ładunkiem” na pokładzie samolotu nie wzbudzał podejrzeń. Nie mógł wiedzieć, że te dwadzieścia małych gryzoni stanie się przodkami milionów komórek produkujących leki, które uratują niezliczone życia.

Chomiki trafiły do Victora Schwentkera, doświadczonego hodowcy gryzoni w stanie Nowy Jork. Schwentker był ciekaw, czy uda się rozmnożyć te azjatyckie chomiki w niewoli. Okazało się, że chomiki chińskie łatwo przystosowały się do hodowli laboratoryjnej i nie miały żadnych problemów z rozmnażaniem w niewoli.

Cena naukowej współpracy

Historia przemytu chomików miała tragiczne konsekwencje dla jednego z jej bohaterów. Doktor C.H. Hu, który pomógł Watsonowi przewieźć zwierzęta do Stanów Zjednoczonych, został oskarżony przez władze chińskie o udział w przygotowaniach do bioterroryzmu przeciwko Chinom.

W czasie wojny koreańskiej (1950-1953), gdy propaganda przedstawiała Stany Zjednoczone jako agresora stosującego broń bakteriologiczną, oskarżenia wobec dr. Hu przybrały formę oficjalnych zarzutów. Został uznany za „reakcyjny autorytet akademicki” pomagający amerykańskiej wojnie bakteriologicznej. Za tę „zdradę” skazano go na sześć miesięcy pobytu w obozie reedukacyjnym.

Nie był to jednak koniec jego cierpień. W sierpniu 1966 roku, podczas Rewolucji Kulturalnej - brutalnego dziesięciolecia chaosu i prześladowań w Chinach - stare oskarżenia powróciły. Czerwona Gwardia zaatakowała dr. Hu w jego własnym domu, brutalnie go bijąc. Niedługo potem on i jego żona popełnili samobójstwo.

Tak więc komórki CHO, które dziś ratują miliony istnień, mają za sobą historię ludzkiej tragedii. Naukowiec, który pomógł przenieść chomiki na Zachód, zapłacił za to najwyższą cenę.

George Yerganian i fundamenty hodowli

Ze Schwentkera chomiki trafiły do młodego studenta z Harvardu, George’a Yergianiana, który rozpoczął własny program hodowlany. Yerganian był niezwykle dokładny i systematyczny. To właśnie on przeprowadził najbardziej precyzyjną analizę cytogenetyczną chomika chińskiego i ostatecznie potwierdził prawidłową liczbę chromosomów - dwadzieścia dwa (2n = 22) - publikując szczegółowy kariotyp i idiogram w latach 1958-1959. Odkrycie to miało kluczowe znaczenie: tak mała liczba chromosomów u ssaka czyniła chomika idealnym modelem do badań genetycznych i cytogenetycznych, zwłaszcza w czasach, gdy DNA badano za pomocą mikroskopii świetlnej o stosunkowo niskiej rozdzielczości metafazowych preparatów chromosomowych.

Wszystkie współczesne chomiki chińskie hodowane w laboratoriach na całym świecie pochodzą od tych dwudziestu osobników przywiezionych przez Watsona w 1948 roku. Jest to znacznie szersze „wąskie gardło genetyczne” niż w przypadku chomików syryjskich, które wywodzą się z zaledwie trzech osobników. Efekt założyciela pozostaje jednak wyraźny - hodowlane chomiki chińskie charakteryzują się mniejszą różnorodnością genetyczną niż ich dzicy kuzyni.

Przełom: narodziny komórek CHO

W latach pięćdziesiątych XX wieku amerykańska nauka przechodziła złoty wiek hodowli komórkowej. W 1951 roku George Gey stworzył słynną linię komórkową HeLa z tkanki raka szyjki macicy Henrietty Lacks. Pionierzy w tej dziedzinie zaczęli poszukiwać innych źródeł komórek, które mogłyby posłużyć badaniom naukowym.

Theodore T. Puck, genetyk pracujący w University of Colorado Medical Center w Denver, był jednym z tych pionierów. W 1955 roku jako pierwszy w historii zdołał sklonować pojedynczą komórkę ludzką - był to przełom dokonany z użyciem komórek HeLa. Jego badania pomogły również ostatecznie potwierdzić, że ludzie mają czterdzieści sześć chromosomów, a nie czterdzieści osiem, jak przez dziesięciolecia wcześniej sądzono.

W 1957 roku ktoś podarował Puckowi chomika. Była to pojedyncza dorosła samica chomika chińskiego, pochodząca z laboratorium Yergianiana w Boston Cancer Research Foundation. Puck wyizolował komórki nabłonkowe z jajników tej samicy i umieścił je w hodowli in vitro.

Wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Przez kolejne miesiące komórki przechodziły stopniową transformację. Zwykle komórki ssacze hodowane in vitro dzielą się tylko kilkadziesiąt razy, po czym obumierają - zjawisko to znane jest jako limit Hayflicka. Komórki z jajników chomika zachowywały się jednak inaczej. Zmieniły swoją morfologię z fibroblastoidalnej na epitelioidalną, a następnie spontanicznie się unieśmiertelniły - nabyły zdolność do nieograniczonego podziału w warunkach laboratoryjnych. W 1957 roku linia komórkowa CHO (Chinese Hamster Ovary) została oficjalnie ustanowiona.

Puck sam nazywał komórki CHO „ssaczą E. coli”. Było to trafne porównanie. Tak jak bakteria E. coli stała się koniem roboczym mikrobiologii, tak komórki CHO miały stać się fundamentem biotechnologii ssaków.

Dlaczego akurat chomik chiński?

Co sprawiło, że komórki chomika chińskiego odniosły tak ogromny sukces? Istnieje kilka kluczowych powodów:

Niska liczba chromosomów - zaledwie dwadzieścia dwa chromosomy ułatwiały badania genetyczne i śledzenie aberracji chromosomowych. W czasach, gdy technologie sekwencjonowania DNA były jeszcze odległą przyszłością, możliwość obserwacji poszczególnych chromosomów pod mikroskopem była bezcenna. Dla porównania - myszy mają 40 chromosomów, a szczury 42.

Łatwość transfekcji - komórki CHO doskonale przyjmują obce DNA, co czyni je idealnym narzędziem do produkcji białek rekombinowanych. Wysoka efektywność inkorporacji wektorów sprawia, że świetnie nadają się do ekspresji obcych genów. Istnieje jednak pewien paradoks: ta sama plastyczność genomu, która umożliwia łatwą modyfikację genetyczną, wiąże się z tendencją do przebudów chromosomowych, co wymaga starannego monitorowania stabilności linii komórkowych w długoterminowej produkcji.

Modyfikacje potranslacyjne - w przeciwieństwie do bakterii czy drożdży komórki chomika chińskiego są komórkami ssaczymi. Mogą wykonywać te same modyfikacje potranslacyjne białek co komórki ludzkie, w tym kluczową glikozylację - dodawanie reszt cukrowych do białek. Te „cukrowe ozdoby” często decydują o funkcji białka i jego działaniu w organizmie. Białka produkowane w bakteriach E. coli nie posiadają tej zdolności.

Wysokie tempo wzrostu - komórki CHO rosną szybko (czas podwojenia od 16 do 24 godzin, w przypadku niektórych linii nawet około 8 godzin), są łatwe w hodowli i dobrze znoszą różne warunki środowiskowe - zmiany pH, temperatury czy stężenia tlenu. Przystosowały się także do wzrostu w hodowlach zawiesinowych w podłożach bezsurowiczych, co znacząco obniża koszty produkcji i eliminuje problemy regulacyjne związane z użyciem surowicy zwierzęcej. Czyni to je ekonomicznymi w produkcji wielkoskalowej, umożliwiając uzyskiwanie wydajności rzędu 3-10 gramów białka rekombinowanego na litr hodowli.

Odporność na wirusy - ze względu na pochodzenie od chomika, a nie od człowieka, komórki CHO wykazują ograniczoną podatność na zakażenia wieloma wirusami ludzkimi oraz myszymi retrowirusami, które mogłyby infekować inne ssacze linie komórkowe. Znacząco zmniejsza to ryzyko skażenia wirusowego w produkcji farmaceutyków i zwiększa bezpieczeństwo biologiczne całego procesu produkcyjnego.

Od laboratoriów do przemysłu

Przez lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte komórki CHO były głównie narzędziem badawczym. Genetycy wykorzystywali je do studiowania chromosomów, mutacji oraz podstaw biologii komórkowej. Pod koniec lat sześćdziesiątych Puck i jego młodszy współpracownik Fa-Ten Kao utworzyli sublinie, z których najsłynniejsza, CHO-K1, stała się standardem hodowli komórkowej.

Prawdziwy rozkwit komórek CHO nastąpił w latach osiemdziesiątych, gdy naukowcy nauczyli się produkować w nich rekombinowane białka terapeutyczne. Kluczowy okazał się rozwój linii komórkowych pozbawionych enzymu reduktazy dihydrofolianowej (DHFR). Komórki CHO-DUKX i CHO-DG44, pozbawione tego enzymu, do wzrostu wymagają tymidyny i hipoksantyny - nukleotydów niezbędnych do syntezy DNA.

Gdy naukowcy transfekują te komórki wektorami zawierającymi zarówno gen kodujący interesujące białko, jak i gen DHFR, mogą łatwo selekcjonować komórki, które przyjęły wektor - wystarczy usunąć suplementy z pożywki. Tylko komórki zawierające wektor przeżyją. To eleganckie rozwiązanie radykalnie poprawiło efektywność produkcji białek.

Optymalizacja podłoży hodowlanych, strategii selekcji oraz warunków pracy bioreaktorów doprowadziła od lat osiemdziesiątych do ponad dwudziestokrotnego wzrostu wydajności. Współczesne procesy produkcji przemysłowej mogą osiągać poziomy od trzech do dziesięciu gramów białka na litr hodowli, co sprawia, że wytwarzanie szerokiego spektrum leków staje się ekonomicznie opłacalne.

Leki, które zawdzięczamy chomikowi chińskiemu

Lista leków produkowanych w komórkach CHO jest imponująca i wciąż się wydłuża. To właśnie w tych komórkach powstają:

Przeciwciała monoklonalne - od rituksymabu stosowanego w białaczkach, przez trastuzumab w raku piersi, po bewacyzumab wykorzystywany w leczeniu wielu nowotworów. Setki przeciwciał terapeutycznych rewolucjonizują obecnie leczenie chorób nowotworowych.

Hormony i czynniki wzrostu - erytropoetyna (EPO) dla pacjentów z anemią, interferony w leczeniu stwardnienia rozsianego i zapalenia wątroby typu C, a także ludzki hormon wzrostu stosowany u dzieci z zaburzeniami rozwoju.

Czynniki krzepnięcia - czynnik VIII i IX dla osób z hemofilią, pozwalające im prowadzić normalne życie bez ciągłego ryzyka krwotoku.

Szczepionki - niektóre szczepionki rekombinowane, w tym wybrane szczepionki przeciwko COVID-19, RSV (respiratory syncytial virus), opryszczce pospolitej oraz wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, są produkowane w komórkach CHO.

Enzymy - glukozocerebrozydaza dla pacjentów z chorobą Gauchera oraz alfa-galaktozydaza A stosowana w leczeniu choroby Fabry’ego.

Przemysł biofarmaceutyczny oparty na komórkach CHO generuje dziś miliardy dolarów rocznych przychodów. Ponad siedemdziesiąt procent wszystkich białek rekombinowanych dopuszczonych do użytku terapeutycznego jest produkowanych właśnie w tych komórkach. Można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że te dwadzieścia chomików przywiezionych przez Watsona w 1948 roku uratowało więcej ludzkich istnień niż jakakolwiek inna grupa zwierząt w historii medycyny.

Chomik chiński w dzisiejszej nauce

Mimo że większość uwagi skupia się na komórkach CHO, sam chomik chiński wciąż odgrywa rolę w badaniach naukowych. W latach pięćdziesiątych XX wieku zaobserwowano pierwsze przypadki spontanicznej cukrzycy u chomików chińskich hodowanych w laboratorium. Odkrycie to uczyniło je doskonałym modelem zwierzęcym do badań nad cukrzycą typu 2.

Chomiki chińskie są również wykorzystywane w badaniach radiobiologicznych - ich niska liczba chromosomów ułatwia obserwację uszkodzeń chromosomalnych spowodowanych promieniowaniem. Badano na nich także podatność na różne choroby zakaźne: od paciorkowców i mykobakterii, przez błonicę i wściekliznę, po grypę oraz końskie zapalenie mózgu.

Genom chomika chińskiego

W 2011 roku opublikowano pierwszy szkic genomu komórek CHO-K1, a dwa lata później zsekwencjonowano cały genom chomika chińskiego Cricetulus griseus. Osiągnięcia te otworzyły nową erę w badaniach nad biologią komórek CHO oraz w inżynierii komórkowej na potrzeby produkcji biofarmaceutyków.

Genom chomika chińskiego zawiera około dwudziestu czterech tysięcy genów kodujących białka. Dzięki poznaniu sekwencji genomu naukowcy mogą obecnie precyzyjniej projektować modyfikacje genetyczne komórek CHO, optymalizując je pod kątem produkcji konkretnych białek terapeutycznych. Stało się również możliwe lepsze zrozumienie, dlaczego poszczególne linie CHO zachowują się odmiennie - każda z nich nagromadziła własny zestaw mutacji w ciągu dziesięcioleci hodowli.

Chomik chiński w naturze

W przeciwieństwie do chomika syryjskiego, który jest gatunkiem zagrożonym w naturze, chomik chiński ma status Least Concern (najmniejszej troski) według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN). Pomimo że są ze sobą blisko spokrewnieni - należą do tej samej podrodziny Cricetinae - ich losy w środowisku naturalnym potoczyły się zupełnie inaczej.

Chomiki chińskie wciąż zamieszkują rozległe obszary Azji Północnej, od południowej Syberii, przez Mongolię i północne Chiny, aż po północną Koreę. Żyją w stepach, na półpustyniach oraz terenach skalistych. Kopią nory sięgające nawet metra głębokości, z wieloma wejściami i komorami - sypialnią, spiżarnią oraz toaletą.

Są zwierzętami terytorialnymi i samotniczymi. Dorosłe osobniki nie tolerują obecności innych chomików w swoim rewirze, choć nory mogą powstawać w niewielkiej odległości od siebie. Aktywne są głównie o zmierzchu i nocą, spędzając dzień ukryte w norach.

Populacja chomików chińskich w naturze pozostaje stabilna. Gatunek ma szeroki zasięg geograficzny, dużą liczebność oraz występuje również na obszarach chronionych. Główne zagrożenia stanowią utrata siedlisk w wyniku nadmiernego wypasu (owce, jaki, konie) oraz pożary stepów, jednak obecnie nie mają one istotnego wpływu na ogólną wielkość populacji.

Chomik chiński jako zwierzę domowe

Chomiki chińskie trafiły do hodowli amatorskiej znacznie później niż chomiki syryjskie. Podczas gdy „złote chomiki” były już popularnymi pupilami w latach czterdziestych XX wieku, chomiki chińskie pozostawały głównie zwierzętami laboratoryjnymi aż do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Dopiero z rozwojem popularności chomików karłowatych w Europie i Stanach Zjednoczonych chomiki chińskie zaczęły pojawiać się w domach. Nigdy nie osiągnęły popularności chomików syryjskich czy dżungarskich, głównie z powodu swojego nietypowego wyglądu - dla wielu ludzi smukła sylwetka i długi ogon sprawiają, że chomik chiński wygląda bardziej „mysio” niż inne chomiki.

Jak wygląda chomik chiński?

Dorosłe chomiki chińskie ważą od trzydziestu do pięćdziesięciu gramów (w hodowli mogą osiągać nawet sześćdziesiąt pięć gramów). Długość ciała wynosi od ośmiu do dwunastu centymetrów. Mają smukłą, walcowatą budowę ciała - zupełnie inną niż u „krępych” chomików syryjskich.

Najbardziej charakterystyczną cechą jest długi ogon - mierzący od dwóch do trzech centymetrów, czasem nawet więcej. Jest to najdłuższy ogon wśród wszystkich popularnych chomików domowych. Ogon jest nieowłosiony lub słabo owłosiony i pomaga chomikowi utrzymywać równowagę podczas wspinaczki.

Naturalne umaszczenie obejmuje szaroszary grzbiet z wyraźną czarną pręgą biegnącą wzdłuż kręgosłupa, od nosa po ogon. Boki ciała mają kolor szary lub brązowoszary, z czarnymi i szarymi „pstryczkami”. Brzuch jest biały lub kremowy. Łapy są nieowłosione, z czterema palcami na kończynach przednich (kciuk jest zredukowany) i pięcioma na tylnych.

W hodowli wykształciły się liczne mutacje kolorystyczne. Najbardziej znana to odmiana „biała plamista” - chomiki częściowo lub całkowicie białe, zachowujące ciemną pręgę na grzbiecie. Istnieją także inne odmiany, takie jak czarnooka biała, dominant spot, dilute i inne.

Chomiki chińskie mają duże, wypukłe oczy - cechę typową dla zwierząt aktywnych nocą. Wzrok jest u nich stosunkowo słaby, natomiast węch i słuch bardzo dobrze rozwinięte. Potrafią słyszeć ultradźwięki niedostępne dla ludzkiego ucha. Gruczoł zapachowy u chomików chińskich znajduje się na brzuchu, wzdłuż linii środkowej ciała, w okolicy pępka. Dla porównania, chomiki syryjskie mają dwa gruczoły zapachowe po bokach ciała.

Charakter i zachowanie

Chomiki chińskie uchodzą za zwierzęta nieufne i płochliwe, zwłaszcza w młodym wieku. Zazwyczaj potrzebują więcej czasu na oswojenie niż chomiki syryjskie, które spośród gatunków utrzymywanych w domach są na ogół najbardziej tolerancyjne wobec kontaktu z człowiekiem. Podobnie jak chomiki Campbella, mogą reagować gryzieniem w sytuacjach silnego stresu - szczególnie osobniki nieoswojone łatwo się płoszą i w obronie sięgają po zęby.

Przy cierpliwym i spokojnym oswajaniu chomiki chińskie potrafią jednak stać się łagodne i ufne. Zwykle nie tolerują intensywnego głaskania ani długotrwałego noszenia na rękach, ale chętnie wchodzą na dłoń opiekuna, przemieszczają się między palcami i aktywnie eksplorują otoczenie. Charakterystycznym zachowaniem jest tzw. „przyczepianie się” - spokojny, oswojony chomik może obejmować palec wszystkimi czterema łapami, przypominając w tym zachowaniu mysz żniwną trzymającą się źdźbła zboża.

Chomiki chińskie są bardzo aktywne i zwinne. O ile chomiki syryjskie są przede wszystkim „biegaczami”, o tyle chomiki chińskie wykazują wyraźnie większe predyspozycje do wspinaczki. Długi ogon pomaga im utrzymywać równowagę, dzięki czemu lepiej radzą sobie na gałęziach, rurkach czy platformach niż inne gatunki chomików. Z tego względu środowisko dla chomika chińskiego powinno być przestrzenne i urozmaicone, z możliwością bezpiecznego poruszania się w pionie.

Należy jednak pamiętać, że - podobnie jak inne chomiki - chomiki chińskie mają słabo rozwiniętą ocenę głębokości i nie potrafią amortyzować upadków. Mimo lepszych zdolności wspinaczkowych nadal są narażone na urazy w razie upadku z wysokości. Konstrukcja klatki nie powinna więc zawierać wysokich poziomów bez zabezpieczeń; przyjmuje się, że bezpieczna wysokość potencjalnego upadku nie powinna przekraczać około dwudziestu-dwudziestu pięciu centymetrów, ponieważ większe różnice poziomów zwiększają ryzyko poważnych obrażeń.

Wymagania w hodowli

Chomiki chińskie mają podobne wymagania jak inne chomiki domowe, jednak z kilkoma specyficznymi potrzebami:

Przestrzeń - minimalna powierzchnia podłogi klatki powinna wynosić około pięciu tysięcy centymetrów kwadratowych ciągłej powierzchni (np. 100 × 50 cm). Klatka powinna być wyższa niż w przypadku chomika syryjskiego, aby umożliwić umieszczenie gałęzi i platform do wspinaczki (nisko).

Podłoże - warstwa co najmniej dwudziestu centymetrów mieszanki substratów nadających się do kopania. Chomiki chińskie chętnie drążą tunele i tworzą rozbudowane podziemne systemy nor.

Kołowrotek - zalecana średnica to minimum 25-27 cm dla dorosłego osobnika. Powierzchnia biegowa musi być pełna, bez szprych, aby zapobiec urazom łap i ogona.

Kryjówki - chomiki chińskie są zwierzętami łownymi i potrzebują miejsc, w których mogą się schować. Wymagają wielu kryjówek rozmieszczonych w różnych częściach klatki.

Wzbogacenie środowiska - gałęzie, korzenie, ceramiczne rurki, platformy, hamaki i inne elementy umożliwiające wspinaczkę oraz eksplorację. Chomiki chińskie są bardziej zwinne niż chomiki syryjskie i intensywnie korzystają z takiego wyposażenia.

Dieta - karma pełnoporcjowa przeznaczona dla chomików karłowatych, o niskiej zawartości cukrów prostych. Chomiki chińskie wykazują skłonność do zaburzeń gospodarki węglowodanowej, dlatego należy ograniczać owoce oraz słodkie warzywa. Dietę można uzupełniać ziołami, suszonymi warzywami (np. brokuł, kalafior, seler, ogórek), nasionami, ziarnami oraz białkiem zwierzęcym (mączniki, świerszcze, suszone owady, niewielkie ilości gotowanego kurczaka lub jajka).

Temperatura i wilgotność - chomiki chińskie źle tolerują wysoką temperaturę połączoną z dużą wilgotnością. Optymalna temperatura otoczenia wynosi około 20-24 °C, przy wilgotności względnej poniżej 70%.

Samotność czy towarzystwo?

Jak wszystkie chomiki należące do podrodziny Cricetinae, chomiki chińskie są zwierzętami samotnymi i silnie terytorialnymi. W warunkach naturalnych każdy dorosły osobnik zajmuje własny rewir i nie toleruje obecności innych chomików poza krótkim okresem rozrodczym. Z tego względu dorosłe chomiki chińskie nie powinny być trzymane razem. Wspólne utrzymywanie prowadzi do narastającego stresu, agresji, walk, a w konsekwencji do poważnych obrażeń lub śmierci jednego z osobników.

Czasami można spotkać się z opiniami o chomikach chińskich „żyjących w parach” lub nawet „małych grupach”. Są to jednak pojedyncze obserwacje, błędnie interpretowane jako reguła, a nie rzeczywisty model społeczny gatunku. Nawet jeśli dwa chomiki przez pewien czas wydają się funkcjonować razem bez konfliktów, sytuacja taka jest niestabilna i może zmienić się gwałtownie, bez wcześniejszych ostrzeżeń. Ataki często następują nagle - nocą lub w obecności opiekuna, który wcześniej nie zauważał oznak agresji.

Co istotne, brak widocznych walk nie oznacza dobrostanu. Stała obecność innego dorosłego chomika w tym samym środowisku powoduje przewlekły stres, zaburzenia snu, ograniczenie naturalnych zachowań oraz osłabienie odporności. W dłuższej perspektywie prowadzi to do skrócenia życia i pogorszenia jego jakości, nawet jeśli nie dochodzi do bezpośrednich obrażeń.

Wyjątkiem od tej zasady są młode chomiki, które mogą przebywać razem przez krótki czas po odsadzeniu. Zazwyczaj możliwe jest wspólne utrzymywanie rodzeństwa do wieku około pięciu do ośmiu tygodni, w zależności od tempa rozwoju i indywidualnych zachowań. Po tym okresie - zanim osiągną dojrzałość płciową - młode muszą zostać bezwzględnie rozdzielone. Zwlekanie z separacją znacząco zwiększa ryzyko nagłych i brutalnych konfliktów.

Podsumowując: chomik chiński jest zwierzęciem jednorazowym na jedną klatkę. Próby łamania tej zasady, nawet w dobrej wierze, stoją w sprzeczności z biologią i etologią gatunku i niemal zawsze kończą się cierpieniem zwierząt.

Fascynująca biologia małego wspinacza

Nory i terytorium

W naturze chomiki chińskie kopią złożone systemy nor. Nora może mieć długość do metra, z głębokością od trzydziestu do pięćdziesięciu centymetrów, czasem głębiej. Wejścia do nory mają średnicę około dwóch i pół centymetra. System zawiera zwykle wiele korytarzy prowadzących do wyspecjalizowanych komór: sypialni, spiżarni (często wypełnionej zapasami ziarna i nasion), toalety i dodatkowych tuneli ewakuacyjnych.
Chomiki są bardzo terytorialne. Oznaczają swoje terytorium wydzieliną z gruczołów zapachowych znajdujących się na brzuchu (wzdłuż linii środkowej). Kiedy chomik ociera się brzuchem o przedmioty w swoim terytorium, zostawia zapach, który przekazuje informacje innym chomikom - „to jest moje, nie zbliżaj się”.

Zmysły

Wzrok chomików chińskich jest słaby. Nie widzą dobrze kolorów (prawdopodobnie nie widzą czerwieni) i ich ostrość wzroku w dzień jest gorsza niż o zmierzchu. Są krótkow​zroczne - dobrze widzą z bliska, ale obiekty oddalone są rozmazane.

Kompensują to doskonałym węchem. To węch jest głównym zmysłem, którym posługują się do orientacji w przestrzeni, znajdowania pożywienia, identyfikacji innych osobników i wykrywania zagrożeń.

Słuch jest również bardzo ostry. Chomiki słyszą ultradźwięki - dźwięki o częstotliwościach zbyt wysokich, by człowiek mógł je usłyszeć. Używają ultradźwięków do komunikacji między sobą, szczególnie młode z matką.

Dieta w naturze

Chomiki chińskie są wszystkożerne, choć większość ich diety stanowi pokarm roślinny. Jedzą nasiona traw i zbóż, orzechy, liście, pędy roślin. Dodatkiem są owady - mrówki, muchy, karaluchy, chrząszcze, a gdy nadarzy się okazja, również szczątki martwych zwierząt.

Worki policzkowe chomików chińskich rozciągają się od pyszczka do ramion i pozwalają na przenoszenie znacznej ilości pokarmu do spiżarni w norze.

Rozmnażanie

Chomiki chińskie osiągają dojrzałość płciową w wieku około dwóch do trzech miesięcy (ośmiu do dwunastu tygodni). Ciąża trwa od osiemnastu do dwudziestu jeden dni. Przeciętna wielkość miotu wynosi cztery do pięciu młodych, choć możliwe są mioty liczące od jednego do sześciu, a sporadycznie nawet siedmiu osobników.

Młode rodzą się nagie, ślepe i bezbronne (altrycjalne). Zaczynają pokrywać się sierścią po około pięciu dniach od urodzenia, a po dwóch do trzech tygodniach są w pełni owłosione. Oczy otwierają się po dziesięciu do czternastu dniach. Po około dwudziestu dniach młode zaczynają próbować pokarmu stałego, jednak przez kolejny tydzień lub dwa nadal ssą mleko matki.

W wieku czterech do pięciu tygodni młode muszą zostać oddzielone od matki oraz rodzeństwa, zanim zaczną osiągać dojrzałość płciową i pojawią się zachowania agresywne.

Długość życia

Chomiki chińskie żyją krócej niż chomiki syryjskie. Przeciętna długość życia w niewoli wynosi od półtora do dwóch lat, choć niektóre osobniki mogą dożyć dwóch, a sporadycznie nawet trzech lat. Jest to okres krótszy w porównaniu z chomikiem syryjskim, którego długość życia zazwyczaj wynosi od dwóch do trzech lat, a rzadko sięga czterech lub pięciu. Krótsza żywotność chomika chińskiego prawdopodobnie częściowo wynika z jego mniejszego rozmiaru ciała.

Mity i nieporozumienia

„Chomik chiński to hybryda myszy i chomika”

Absurdalne, ale zdarza się słyszeć takie opinie. Chomik chiński to naturalny, odrębny gatunek gryzonia, który ewoluował przez tysiące lat w stepach Azji. Jego smukła sylwetka i długi ogon to adaptacje do jego trybu życia, nie wynik krzyżowania z myszami (co byłoby genetycznie niemożliwe - chomiki i myszy należą do różnych rodzin, Cricetidae i Muridae).

„Chomiki chińskie można trzymać w parach”

Niebezpieczny mit. Chomiki chińskie, jak wszystkie chomiki z podrodziny Cricetinae, są skrajnie terytorialne i samotne. Próba trzymania razem dorosłych osobników prowadzi do stresu, walk i poważnych obrażeń. Nawet jeśli para „wydaje się dogadywać”, jest to źródło chronicznego stresu, który skraca życie i obniża jego jakość.

„Chomiki chińskie są trudne do oswojenia”

Młode chomiki chińskie mogą być nerwowe i płochliwe, częściej gryzą niż chomiki syryjskie czy dżungarskie. Ale to nie znaczy, że są „trudne”. Przy cierpliwym oswajaniu stają się bardzo towarzyskie i łagodne. Klucz to spokój, konsekwencja i danie chomikowi czasu na przyzwyczajenie się do nowego środowiska.

„Chomiki chińskie to chomiki karłowate”

Technicznie: nie. Termin „chomiki karłowate” zwykle odnosi się do chomików z rodzaju Phodopus (dżungarski, Campbella, Roborowskiego). Chomiki chińskie należą do rodzaju Cricetulus i są klasyfikowane jako „ratlike hamsters” (chomiki szczuropodobne) ze względu na budowę ciała. Są jednak podobne rozmiarem do chomików karłowatych, stąd częste pomyłki.

„Wszystkie chomiki chińskie pochodzą z hodowli laboratoryjnych”

Nie. Choć faktycznie chomiki chińskie dostępne w sklepach zoologicznych często mają linie hodowlane wywodzące się z laboratoriów, istnieją również hodowle amatorskie prowadzące własne linie. Ponadto, chomiki chińskie wciąż żyją w naturze i mają stabilne populacje dziko żyjące.

Od chińskich pól do globalnej biotechnologii

Historia chomika chińskiego to niezwykła opowieść o tym, jak małe zwierzątko z północnych stepów stało się jednym z najważniejszych narzędzi współczesnej medycyny. Od pierwszych eksperymentów z pneumokokami w 1919 roku, przez dramatyczną ucieczkę z rewolucyjnych Chin w 1948 roku, po utworzenie legendarnej linii komórkowej CHO w 1957 roku - każdy etap tej podróży przyniósł przełomowe odkrycia.

Dzisiaj, kiedy przyjmujemy lek przeciwnowotworowy produkowany w komórkach CHO, gdy hormon wzrostu pomaga dziecku z zaburzeniami rozwoju, gdy szczepionka chroni nas przed chorobą - rzadko myślimy o tym małym gryzoniu, który wszystko to umożliwił. Dwadzieścia chomików przywiezionych przez Watsona w ciemną deszczową noc grudnia 1948 roku dało początek bilionom komórek, które produkują setki leków ratujących miliony ludzkich istnień rocznie.

To też przypomnienie o cenie postępu naukowego. Doktor C.H. Hu zapłacił najwyższą cenę za pomoc w przemyceniu zwierząt, które miały służyć nauce. Jego tragiczna historia powinna być przypomnieniem, że za każdym wielkim odkryciem kryją się ludzie, często nieznani i niepamię​tani, którzy zaryzykowali wszystko dla postępu wiedzy.

Chomik chiński odegrał też ogromną rolę jako zwierzę laboratoryjne - od badań nad cukrzycą, przez radiobiologię, po modele chorób zakaźnych. I choć nigdy nie stał się tak popularnym pupilem jak chomik syryjski, dla tych którzy go poznali i oswoili, jest fascynującym towarzyszem o łagodnym charakterze i ciekawych zachowaniach.

W przeciwieństwie do chomika syryjskiego, który walczy o przetrwanie w swojej rodzinnej Syrii, chomik chiński ma się dobrze w naturze. Stabilne populacje wciąż zamieszkują stepy i półpustynie Azji, kopiąc swoje nory i gromadząc zapasy na zimę, nieświadome tego, jak wielką rolę ich kuzyni z laboratoriów odegrali w historii ludzkości.

Nota

Historia chomika chińskiego, szczególnie dramatu wokół przemycania zwierząt z Chin w 1948 roku i losu doktora C.H. Hu, opiera się na dostępnych źródłach naukowych i historycznych. Niektóre szczegóły, takie jak dokładny przebieg wydarzeń podczas ucieczki Watsona, mogą różnić się w różnych opracowaniach. Przedstawiliśmy najbardziej wiarygodne i najczęściej potwierdzane informacje, zachowując ostrożność w interpretacji szczegółów, których dokumentacja jest niepełna.

Bibliografia

  1. Milne-Edwards, A. (1867). *Cricetulus griseus* [opis gatunku]. *Annales des Sciences Naturelles, Zoologie*, 5(7).
  2. Hsieh, E.T. (1919). Studies on pneumococci using Chinese hamsters. *National Medical Journal of China*, 5, 20-24.
  3. Yerganian, G. (1958). The striped-back or Chinese hamster, *Cricetulus griseus*. *Journal of the National Cancer Institute*, 20(4), 705-727.
  4. Puck, T.T., Cieciura, S.J. & Robinson, A. (1958). Genetics of somatic mammalian cells: III. Long-term cultivation of euploid cells from human and animal subjects. *Journal of Experimental Medicine*, 108(6), 945-956.
  5. Ford, D.K. & Yerganian, G. (1958). Observations on the Chromosomes of Chinese Hamster Cells in Tissue Culture. *Journal of the National Cancer Institute*, 21(2), 393-425.
  6. Kao, F.T. & Puck, T.T. (1968). Genetics of somatic mammalian cells, VII. Induction and isolation of nutritional mutants in Chinese hamster cells. *Proceedings of the National Academy of Sciences USA*, 60(4), 1275-1281.
  7. Urlaub, G. & Chasin, L.A. (1980). Isolation of Chinese hamster cell mutants deficient in dihydrofolate reductase activity. *Proceedings of the National Academy of Sciences USA*, 77(7), 4216-4220.
  8. Lewis, N.E., et al. (2013). Chinese hamster genome sequenced from sorted chromosomes. *Nature Biotechnology*, 31(8), 759-765.
  9. Kim, J.Y., et al. (2012). CHO cells in biotechnology for production of recombinant proteins: current state and further potential. *Applied Microbiology and Biotechnology*, 93(3), 917-930.
  10. Batsaikhan, N., et al. (2016). *Cricetulus barabensis*. The IUCN Red List of Threatened Species 2016: e.T5529A22364595.
  11. Suckow, M.A., Stevens, K.A. & Wilson, R.P. (2012). *The Laboratory Rabbit, Guinea Pig, Hamster, and Other Rodents*. Academic Press.