Kto choć raz zajrzał na forum miłośników chomików albo przescrollował kilkadziesiąt zdjęć na Instagramie, ten zna ten widok: ogromne terrarium wypełnione po brzegi kolorowymi domkami, tunelami z plastiku, platformami, drabinkami, huśtawkami i innymi wynalazkami, które razem tworzą coś na kształt miniaturowego parku rozrywki, toru parkourowego i poligonu wojskowego w jednym. Właściciele wkładają w te aranżacje mnóstwo serca i pieniędzy, a efekt końcowy bywa naprawdę imponujący - przynajmniej z ludzkiego punktu widzenia. Problem polega na tym, że chomik syryjski nie jest malutkim człowiekiem, który marzy o nowej zjeżdżalni. Jest zwierzęciem, którego przodkowie od tysięcy lat żyją w podziemnych norach na półpustynnych równinach Bliskiego Wschodu, i którego mózg oraz ciało są precyzyjnie dostrojone do zupełnie innego środowiska niż tęczowy plac zabaw.
Co ciekawe, terrariów stylizowanych na naturalne biotopy niemal nie spotykamy w internetowych galeriach. A szkoda, bo to właśnie podejście naturalistyczne - z głębokim podłożem, suszonymi trawami, korzeniami i kamykami - jest bliższe temu, czego chomik instynktownie szuka, a jednocześnie może stanowić piękny wycinek natury w naszym salonie. Akwarystyka już dawno przeszła tę drogę: od plastikowego nurka i zatopionego statku pirackiego po wyrafinowane biotopy i kompozycje Takashiego Amano. Pora, żeby świat chomików nadrobił zaległości.
Skąd pochodzi twój chomik (naprawdę)
W praktyce niemal cała populacja chomików syryjskich trzymanych dziś jako zwierzęta domowe wywodzi się z linii zapoczątkowanej w 1930 roku w okolicach Aleppo, gdy zoolog Israel Aharoni pozyskał gniazdo z samicą i młodymi i rozpoczął hodowlę 1. To wyjątkowe genetyczne wąskie gardło - globalna populacja domowa w ogromnym stopniu wywodzi się z tej jednej linii założycielskiej. Mimo wielopokoleniowego trzymania w niewoli część zachowań i potrzeb gatunkowych pozostaje u chomików bardzo silna, ale inne cechy - jak rytm dobowy - potrafią wyraźnie zmieniać się pod wpływem warunków utrzymania 3.Dziki chomik syryjski żyje na półpustynnym płaskowyżu alepskim, na wysokości 280-380 m n.p.m., głównie na polach uprawnych, gdzie gleby są wystarczająco głębokie, by kopać rozbudowane nory 1. Gattermann i współpracownicy podczas dwóch ekspedycji (1997 i 1999) zmapowali trzydzieści nor, z których dwadzieścia trzy zbadali szczegółowo. Żadna zamieszkana nora nie zawierała więcej niż jednego dorosłego osobnika. Głębokość nor wahała się od 36 do 106 cm, ze średnią 65 cm, a średnia długość całego systemu korytarzy wynosiła 200 cm, dochodząc nawet do 900 cm 1. Struktura była prosta, ale funkcjonalna: pionowy szyb wejściowy prowadził do komory gniazdowej i co najmniej jednej komory magazynowej na zapasy.
To nie jest opis komfortowego apartamentu - to opis strategii przetrwania. Nora buforuje ekstremalne temperatury otoczenia, zapewnia względnie stabilne warunki klimatyczne i chroni przed drapieżnikami takimi jak lisy, łasicowate i sowy 1. Chomik spędza w niej zdecydowaną większość życia: badania terenowe z Turcji wykazały, że samice spędzają nad powierzchnią ziemi zaledwie średnio 64 minuty dziennie, w seriach krótkich wypraw trwających średnio po 5,5 minuty 2. Życie chomika to w gruncie rzeczy życie pod ziemią, przerywane krótkimi, ryzykownymi wypadami po pokarm.
Kiedy niewola zmienia naturę - paradoks aktywności
Jednym z najbardziej uderzających odkryć współczesnej etologii chomików jest fakt, że choć w laboratoriach chomik syryjski uchodzi za modelowy organizm nocny, to w badaniach terenowych samice okazały się aktywne prawie wyłącznie za dnia 3. Gattermann i współpracownicy dokonali tego odkrycia dopiero w 2008 roku, a więc po prawie osiemdziesięciu latach trzymania chomików w niewoli. W literaturze laboratoryjnej podkreśla się, że ponad osiemdziesiąt procent aktywności chomików w warunkach laboratoryjnych przypada na noc - niezależnie od warunków testowych i sposobu pomiaru 3. Tymczasem w terenie samice były aktywne przede wszystkim za dnia.Ta fundamentalna zmiana rytmu dobowego ilustruje coś ważnego: to, jak chomik zachowuje się w naszym terrarium, nie musi odzwierciedlać tego, co jest dla niego naturalne. Środowisko, w którym żyje, kształtuje jego biologię w głęboki i nieoczywisty sposób. Jeśli nawet rytm dobowy - tak podstawowa cecha - zmienia się pod wpływem warunków bytowania, to co dopiero inne zachowania, takie jak kopanie, zbieractwo, budowanie gniazd czy eksploracja?
Dlaczego głębokie podłoże jest ważniejsze niż piąty domek
Przełomowe badanie Hauzenberger, Gebhardt-Henrich i Steiger z 2006 roku rzuciło nowe światło na kwestię dobrostanu chomików w kontekście jednego prostego parametru: głębokości podłoża 4. Czterdzieści pięć samców chomików syryjskich przydzielono do trzech grup eksperymentalnych: z podłożem o głębokości 80, 40 lub 10 cm wiórów drzewnych. Wyniki były jednoznaczne. Chomiki trzymane na dziesięciocentymetrowym podłożu wykazywały istotnie więcej stereotypowego gryzienia drutów klatki i wyższą aktywność na kołowrotku. Przy czterdziestu centymetrach gryzienie drutów znacząco spadło. Przy osiemdziesięciu centymetrach nie zaobserwowano go w ogóle 4. Wszystkie chomiki w grupach z czterdziesto- i osiemdziesięciocentymetrowym podłożem zbudowały nory, w których faktycznie mieszkały.Gryzienie drutów to nie jest zabawa chomika. To stereotypia - powtarzalny, niezmienny wzorzec zachowania wskazujący na frustrację, stres lub niemożność realizacji potrzeb gatunkowych 45. Gdy chomik obsesyjnie gryzie kraty klatki, mówi nam - jedynym językiem, jakim dysponuje - że czegoś mu brakuje. I to „coś” nie jest kolejną plastikową huśtawką. To ziemia pod łapami, wystarczająco głęboka, by wykopać w niej norkę.
Fischer, Gebhardt-Henrich i Steiger wykazali z kolei w 2007 roku, że wielkość klatki ma znaczenie, ale nie rozwiązuje problemu sama w sobie 5. Badając sześćdziesiąt samic chomików w klatkach o czterech różnych powierzchniach (od 1 800 do 10 000 cm²), stwierdzili, że stereotypowe gryzienie drutów występowało we wszystkich rozmiarach, ale w małych klatkach było istotnie częstsze i dłuższe. Dobrostan chomików trzymanych na powierzchni co najmniej 10 000 cm² wydawał się poprawiony w porównaniu z mniejszymi klatkami 5. Co istotne, we wszystkich klatkach podłoże miało jedynie 15 cm - i nawet w największym terrarium chomiki wykazywały stereotypie. Duży plac zabaw z płytkim podłożem to nadal plac zabaw, a nie dom.
Lekcja z akwarium
Akwarystyka przeszła podobną rewolucję estetyczną i etyczną, i historia ta jest pouczająca. Przez dekady typowe domowe akwarium wyglądało tak samo: neonowy żwirek, plastikowy nurek, zatopiony statek piracki, może sztuczna roślina o kolorach nieznanych botanice. Ryby pływały w estetycznej próżni, która nie miała nic wspólnego z ich naturalnym środowiskiem. Branża akwarystyczna była, jak to ujął jeden z historyków hobby, „uzależniona od plastiku” i napędzana logiką schodzenia z ceną w dół.A potem pojawił się Takashi Amano. W latach dziewięćdziesiątych ten japoński fotograf i akwarysta stworzył koncepcję Nature Aquarium - akwarium naturalistycznego, w którym kamienie, korzenie i żywe rośliny wodne układa się tak, by odtworzyć wycinek naturalnego krajobrazu. Amano czerpał z japońskiej filozofii wabi-sabi i zen, tworząc miniaturowe podwodne lasy, zbocza gór i doliny rzeczne. Jego podejście zrewolucjonizowało hobby: od lat dziewięćdziesiątych naturalistyczne akwaria stały się głównym nurtem, a plastikowe dekoracje zostały zepchnięte na margines - do tanich zestawów startowych dla absolutnych początkujących. Nikt poważny nie stawia już plastikowego nurka w akwarium i nie twierdzi, że to dobrze dla ryb ani że ładnie wygląda.
Akwarystyka udowodniła, że to, co naturalne, może być piękniejsze od tego, co plastikowe - i jednocześnie lepsze dla zwierząt. Terraria dla chomików wciąż czekają na swojego Amano.
Naturalistyczne terrarium - co to właściwie znaczy
Naturalistyczne terrarium dla chomika to nie jest pudełko z ziemią i jednym patykiem. To przemyślana aranżacja oparta na wiedzy o naturalnym środowisku gatunku, która łączy estetykę z funkcjonalnością. Jej fundamentem jest głębokie podłoże - sensownie celować w okolice czterdziestu centymetrów, bo to w badaniach wyraźnie ograniczało stereotypie i sprzyjało budowie nor - zagęszczone tak, by utrzymywało strukturę tuneli 4. To pozwala chomikowi budować nory z komorami, co jest jedną z jego najważniejszych potrzeb behawioralnych.Na tak przygotowanym gruncie można tworzyć krajobraz z materiałów naturalnych: korzeni, kamieni, suszonych traw, mchu, kory. Kryjówki mogą mieć formę ceramicznych lub drewnianych komór z wieloma wejściami - naśladujących strukturę naturalnej nory z komorą gniazdową, spiżarnią i ślepym zakończeniem pełniącym funkcję latryny 1. Kąpiel piaskowa z drobnego, bezpyłowego piasku jest nie tylko elementem dekoracyjnym, ale odpowiada naturalnemu zachowaniu higienicznemu chomików, które nie kąpią się w wodzie, lecz czyszczą futerko tarzając się w piasku.
Tak urządzone terrarium wygląda jak wycinek stepu czy leśnej polany - i właśnie w tym tkwi jego urok. Zamiast krzykliwych kolorów i plastikowych kształtów dostajemy paletę ziemistych brązów, beży i zieleni, cienie rzucane przez korzenie, faktury kamienia i drewna. Dla nas jest to estetyczne okno na naturę w salonie. Dla chomika - środowisko bliższe temu, do czego jest ewolucyjnie przystosowany.
Kiedy „dużo” nie znaczy „dobrze”
Wróćmy do tych imponujących zdjęć z internetu: ogromne terrarium, pięć kolorowych domków, trzy poziomy platform, tunel z rur PVC, hamak, huśtawka i drabinka z patyczków od lodów. Właściciel wydał fortunę i poświęcił godziny pracy. A chomik? Chomik prawdopodobnie siedzi w jednym domku, ignoruje resztę albo - co gorsza - jest zestresowany nadmiarem bodźców w płytkim podłożu, w którym nie może kopać.Baumans zdefiniowała wzbogacenie środowiskowe jako każdą modyfikację otoczenia zwierząt utrzymywanych w niewoli, która ma na celu poprawę ich dobrostanu fizycznego i psychicznego poprzez dostarczanie bodźców odpowiadających gatunkowym potrzebom danego gatunku 6. Kluczowe jest to ostatnie zastrzeżenie: gatunkowym potrzebom. Plastikowa zjeżdżalnia nie odpowiada żadnej potrzebie gatunkowej chomika syryjskiego. Głębokie podłoże do kopania - jak najbardziej. Naturalne materiały do grzebania, rozpoznawania węchowego i budowania gniazda - zdecydowanie tak. Wieloizbowa kryjówka imitująca strukturę nory - oczywiście.
Problem polega na tym, że łatwo pomylić złożoność wizualną ze złożonością środowiskową. Terrarium pełne plastikowych gadżetów wygląda bogato dla naszych oczu, ale z perspektywy chomika może być środowiskowo ubogie - jeśli brakuje w nim głębokiego podłoża, naturalnych substratów i możliwości realizacji zachowań gatunkowych takich jak kopanie, gromadzenie zapasów, kąpiele piaskowe czy budowanie wielokomorowego gniazda.
Badania nad wzbogaceniem środowiskowym gryzoni laboratoryjnych konsekwentnie pokazują, że najskuteczniejsze formy enrichmentu to te, które pozwalają zwierzętom wyrażać naturalne zachowania gatunkowe, a nie te, które wyglądają najbardziej imponująco z ludzkiego punktu widzenia 67. Naturalistyczne materiały gniazdowe pozwalają myszom laboratoryjnym budować złożone, wielowarstwowe gniazda kopułowe, podobne do gniazd myszy dzikich 7. Głębokie podłoże pozwala chomikom budować nory i eliminuje stereotypie 4. To te proste, gatunkowo odpowiednie elementy robią różnicę - nie kolejna platforma z kolorowego plastiku.
Okno na naturę zamiast wesołego miasteczka - ale które okno?
Dotychczas pisaliśmy głównie o chomiku syryjskim, bo to on jest najlepiej zbadany. Ale w polskich domach żyją też chomiki karłowate - roborowskiego, dżungarski i Campbella - i każdy z nich pochodzi z zupełnie innego świata niż syryjczyk z alepskiego płaskowyżu. Traktowanie ich identycznie to trochę tak, jakby dla wielbłąda i renifera projektować tę samą zagrodę, bo obydwa są kopytne.Chomik roborowskiego (Phodopus roborovskii) to mieszkaniec piaszczystych pustyń centralnej Azji - pustyni Gobi, wydm Ordos, piaszczystych równin Mongolii. Kopie nory w zboczach wydm, z jednym lub dwoma wejściami o średnicy zaledwie czterech centymetrów, sięgające do dziewięćdziesięciu centymetrów w głąb piasku 8. Jego futerko w kolorze piasku to kamuflaż doskonale dopasowany do środowiska, a owłosione poduszki łap chronią przed gorącym podłożem. Naturalistyczne terrarium dla roborowskiego powinno więc wyraźnie różnić się od terrarium syryjskiego: więcej piasku (często zaleca się, by stanowił co najmniej jedną trzecią powierzchni), podłoże z domieszką piaszczystego substratu i roślinność ograniczona do sporadycznych kępek suszonych traw. To jest krajobraz pustynny - suchy, otwarty, z dużą przestrzenią do biegania, bo roborowskie mają bardzo wysoką potrzebę ruchu i potrafią być aktywne przez znaczną część nocy.
Z kolei chomik Campbella (Phodopus campbelli) zamieszkuje suche stepy i półpustynie Mongolii, Mandżurii i południowej Syberii 9. Jego nory mają od czterech do sześciu głównych tuneli, zarówno poziomych, jak i pionowych, z gniazdami wyścielonymi trawą, piórami i wełną. Co ciekawe, na płaskowyżu mongolskim chomiki Campbella często nie kopią własnych nor, lecz współdzielą systemy tuneli z myszoskoczkami z rodzaju Meriones 9. Chomik dżungarski (Phodopus sungorus) żyje nieco bardziej na północ - na górskich stepach i łąkach Kazachstanu i Syberii, gdzie latem wyściela nory mchem, a zimą zamyka wszystkie wejścia prócz jednego i mocno izoluje wnętrze nory, dzięki czemu warunki w środku są stabilniejsze i wyraźnie łagodniejsze niż na zewnątrz.
Każdy z tych gatunków opowiada inną historię ekologiczną i każdy zasługuje na terrarium, które tę historię odzwierciedla. Terrarium dla roborowskiego powinno mówić „pustynia”. Terrarium dla Campbella - „step”. Terrarium dla syryjczyka - „pola uprawne Bliskiego Wschodu”. Zamiast tego, w sklepach zoologicznych i na forach, wszystkie te gatunki dostają identyczny zestaw: plastikowy domek, kołowrotek i trochę wiórów na dnie.
Katalog dobrych intencji i złych wyborów
Skoro wiemy już, jak wygląda naturalne środowisko chomików, łatwiej dostrzec, co w popularnych aranżacjach jest nie tak. Oto przegląd najczęstszych błędów, które popełniamy z miłości - ale wbrew naturze.Pierwszym i fundamentalnym problemem jest płytkie podłoże. Warstwa wiórów o grubości pięciu czy dziesięciu centymetrów to za mało, by chomik mógł kopać. Hauzenberger i współpracownicy wykazali, że dopiero przy czterdziestu centymetrach podłoża chomiki budowały nory i znacząco redukowały stereotypowe gryzienie drutów, a przy osiemdziesięciu centymetrach stereotypie znikały całkowicie 4. Tymczasem większość terrariów, które widzimy w internecie, ma piękne dekoracje na powierzchni - i kilka centymetrów podłoża pod spodem. To jak budować dom zaczynając od dachu.
Drugim błędem jest zbyt mały kołowrotek do biegania. Chomik syryjski potrafi biegać na kole przez wiele godzin i w ciągu nocy pokonać na nim naprawdę duże dystanse. W zaleceniach dobrostanowych spotyka się minimum około trzydziestu centymetrów dla chomików syryjskich i około dwudziestu centymetrów dla karłowatych, bo zbyt małe wymuszają nienaturalne ułożenie kręgosłupa 10. A najgorsze jest to, że chomik będzie biegał na złym kole i tak - nie dlatego, że mu się podoba, lecz dlatego, że potrzeba ruchu jest silniejsza niż ból.
Trzecim błędem są hamaki, platformy i wielopoziomowe konstrukcje w terrarium bez odpowiedniego zabezpieczenia. Chomiki nie są zwierzętami nadrzewnymi - nie mają chwytnych ogonów ani przystosowań do wspinaczki. Upadki z wysokości są realnym ryzykiem urazów, bo chomiki nie są zwierzętami przystosowanymi do wspinaczki i skoków jak gatunki nadrzewne. Platformy bez barierek, drabinki z szerokim rozstawem szczebli i hamaki zawieszone wysoko nad podłożem to elementy, które wyglądają uroczo na zdjęciach, ale stanowią realne zagrożenie. Jeśli już używamy platform, powinny być nisko, z łagodnymi pochylniami zamiast drabin i z pełnym podłożem zamiast kratek.
Czwartym błędem - mniej oczywistym, ale równie istotnym - jest nadmiar sztucznych barw i materiałów syntetycznych. Plastikowe tunele mogą się nagrzewać i bywają trudniejsze do utrzymania w higienie, a w zależności od konstrukcji potrafią też pogarszać wentylację w środku. Kolorowe drewniane domki malowane farbami mogą wydzielać substancje drażniące - chomiki intensywnie gryzą otoczenie i połykają drobiny materiałów, z którymi mają kontakt. Naturalne drewno, ceramika, kamień i trawa są bezpieczniejsze i - dodajmy - ładniejsze.
Okno na naturę zamiast wesołego miasteczka
Jest coś paradoksalnego w tym, jak traktujemy chomiki. Kochamy je - naprawdę kochamy. Wydajemy pieniądze, poświęcamy czas, projektujemy dla nich przestrzenie z oddaniem godnym architekta. A jednocześnie projektujemy te przestrzenie często według ludzkiej, a nie chomiczej logiki. Dajemy im to, co my uważamy za fajne, zamiast tego, czego one potrzebują.Akwarystyka przeszła tę samą drogę i dziś nikt rozsądny nie twierdzi, że plastikowy nurek w akwarium jest „wzbogaceniem środowiskowym” dla ryb. Świat terrariów dla chomików jest pod tym względem tam, gdzie akwarystyka była trzydzieści lat temu - zdominowany przez plastik, kolor i antropomorficzne myślenie. Ale zmiana jest możliwa i nie wymaga kompromisu: naturalistyczne terrarium może być równie piękne jak plastikowy plac zabaw, a jednocześnie nieskończenie lepsze dla zwierzęcia, które w nim mieszka.
Wyobraźmy sobie terrarium, w którym głębokie podłoże z mieszanki substratów przechodzi w strefę piaskową, gdzie leży gładki kamień nagrzany od lampy. Z podłoża wystaje korzeń opleciony suszonym mchem, a obok stoi ceramiczna nora z trzema komorami. Trochę siana, trochę suszonych liści, garść nasion rozrzucona po powierzchni. Nie ma tu nic krzykliwego, nic plastikowego - ale jest spokój, głębia i harmonia. Dla nas to wycinek natury w salonie. Dla chomika - dom, w którym wreszcie może być sobą.
Bibliografia
- Gattermann R., Fritzsche P., Neumann K., Al-Hussein I., Kayser A., Abiad M., Yakti R. (2001). Notes on the current distribution and the ecology of wild golden hamsters (Mesocricetus auratus). Journal of Zoology, 254(3), 359-365. doi:10.1017/S0952836901000851
- Larimer S., Fritzsche P., Song Z., Johnston J., Neumann K., Gattermann R., McPhee M.E., Johnston R.E. (2011). Foraging behavior of golden hamsters (Mesocricetus auratus) in the wild. Journal of Ethology, 29(2), 275-283. doi:10.1007/s10164-010-0255-8
- Gattermann R., Johnston R.E., Yigit N., Fritzsche P., Larimer S., Özkurt S., Neumann K., Song Z., Colak E., Johnston J., McPhee M.E. (2008). Golden hamsters are nocturnal in captivity but diurnal in nature. Biology Letters, 4(3), 253-255. doi:10.1098/rsbl.2008.0066
- Hauzenberger A.R., Gebhardt-Henrich S.G., Steiger A. (2006). The influence of bedding depth on behaviour in golden hamsters (Mesocricetus auratus). Applied Animal Behaviour Science, 100(3-4), 280-294. doi:10.1016/j.applanim.2005.11.012
- Fischer K., Gebhardt-Henrich S.G., Steiger A. (2007). Behaviour of golden hamsters (Mesocricetus auratus) kept in four different cage sizes. Animal Welfare, 16(1), 85-93. doi:10.1017/S0962728600030967
- Baumans V. (2005). Environmental Enrichment for Laboratory Rodents and Rabbits: Requirements of Rodents, Rabbits, and Research. ILAR Journal, 46(2), 162-170. doi:10.1093/ilar.46.2.162
- Hess S.E., Rohr S., Dufour B.D., Gaskill B.N., Pajor E.A., Garner J.P. (2008). Home improvement: C57BL/6J mice given more naturalistic nesting materials build better nests. Journal of the American Association for Laboratory Animal Science, 47(6), 25-31.
- Kolynchuk A. Phodopus roborovskii (desert hamster). Animal Diversity Web, University of Michigan Museum of Zoology. Available at: https://animaldiversity.org/accounts/Phodopus_roborovskii/ (dosteþn 11 Feb 2026).
- Ross P.D. (1995). Phodopus campbelli. Mammalian Species, 503, 1-7. doi:10.2307/3504253
- Tierärztliche Vereinigung für Tierschutz (TVT) e.V. Merkblatt Nr. 62: Tierschutzwidriges Zubehör in der Heimtierhaltung (Stand: Jan. 2010; zuletzt geändert April 2024).






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.