Koszatniczki (Octodon degus) są jednymi z najbardziej społecznych gryzoni. Ich bogate życie społeczne - obejmujące opiekę grupową, współpracę przy budowie nor i wzajemne przytulanie - wymaga skutecznej komunikacji. Co ciekawe, badania naukowe sugerują, że koszatniczki posługują się niezwykle złożonym systemem komunikacji głosowej, a niektóre z ich wokalizacji wykazują cechy osobnicze. Czy oznacza to jednak, że mają „imiona”? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.
Bogactwo wokalizacji - język koszatniczki
W 2007 roku C.V. Long opublikowała w czasopiśmie Bioacoustics przełomowe badanie, w którym przeanalizowała 3535 dźwięków wydawanych przez koszatniczki i sklasyfikowała je w 15 odrębnych kategorii wokalnych. Okazało się, że repertuar głosowy tego gatunku jest znacznie szerszy i bardziej złożony, niż wcześniej przypuszczano.Wśród zidentyfikowanych dźwięków znalazły się piski, gwizdy, chrząknięcia, jęki, pomruki, a nawet ultradźwięki. Każda kategoria była używana w określonym kontekście - od ostrzeżeń przed drapieżnikami, przez komunikację między rodzicami a młodymi, po sygnały związane z zabawą, agresją czy zalotami. Co istotne, wykorzystanie poszczególnych typów wokalizacji zmieniało się w zależności od pory roku i sytuacji społecznej, co wskazuje na funkcjonowanie w ramach złożonej hierarchii społecznej.
Niektóre z tych dźwięków - szczególnie długie, modulowane „ćwierkania” i „gwizdy kontaktowe” - wykazywały cechy osobnicze. Różniły się nie tylko tonacją, ale też rytmem, długością i barwą głosu, podobnie jak ludzkie głosy różnią się między sobą.
Młode rozpoznają głos matki
Jednym z najciekawszych odkryć w badaniach nad koszatniczkami jest zdolność młodych osobników do rozpoznawania głosu własnej matki. Badanie Braun i Poeggel z 2001 roku, opublikowane w czasopiśmie Neuroscience, wykazało, że kiedy młodym koszatniczkom odtwarzano nagrania głosu ich matki, w ich mózgach aktywowały się specyficzne obszary - przyśrodkowa kora przedczołowa i boczne wzgórze. To nie zachodziło przy głosach obcych samic.Oznacza to, że już w pierwszych tygodniach życia młode koszatniczki uczą się rozpoznawać charakterystyczną wokalizację swojej matki i przypisywać do niej emocjonalne znaczenie. Ten proces, określany jako „imprinting słuchowy”, zachodzi w ciągu pierwszych dwóch tygodni życia i jest kluczowy dla tworzenia więzi między matką a potomstwem.
Warto podkreślić, że badanie to dotyczyło rozpoznawania matki przez młode, nie odwrotnie - i ta różnica ma istotne znaczenie dla zrozumienia komunikacji u tego gatunku
Paradoks komunalnego wychowywania
Tu jednak pojawia się fascynujący paradoks. Koszatniczki są gatunkiem, który wychowuje młode komunalnie - samice w grupie społecznej wspólnie opiekują się wszystkimi młodymi, niezależnie od ich pokrewieństwa. Badanie Ebenspergera, Hurtado i Valdivii z 2006 roku, opublikowane w Ethology, wykazało coś zaskakującego: karmiące samice nie traktują odmiennie własnych młodych i obcych.W eksperymentach samice karmiły i opiekowały się wszystkimi młodymi w gnieździe bez preferowania własnego potomstwa. Z perspektywy ewolucyjnej ma to sens - w środowisku, gdzie wiele samic żyje razem i synchronizuje rozród, wspólna opieka nad wszystkimi młodymi zwiększa szanse przetrwania całej grupy. Nie ma potrzeby rozpoznawania „swoich” dzieci, skoro wszystkie młode w gnieździe są pod opieką.
Późniejsze badania (Jesseau i wsp. 2009) wykazały jednak, że niespokrewnione matki preferują własne młode przy karmieniu mlekiem, podczas gdy siostry karmią bez dyskryminacji - co sugeruje, że mechanizm rozpoznawania może zależeć od stopnia pokrewieństwa.
To odkrycie komplikuje prostą narrację o „imionach” u koszatniczek. Jeśli matki nie rozróżniają własnych młodych po głosie, trudno mówić o wokalizacjach jako indywidualnych identyfikatorach w relacji rodzic-potomek.
Wokalizacje młodych: znaczniki tożsamości?
W 2009 roku C.V. Long opublikowała kolejne ważne badanie w Proceedings of the Institute of Acoustics, w którym wykazała, że młode koszatniczki produkują wokalizacje zawierające komponenty ultradźwiękowe - od 2,8 do nawet 61,6 kHz. Było to pierwsze udokumentowane użycie ultradźwięków u tego gatunku.Te „głośne gwizdy” (loud whistles), używane przez młode do przywoływania opieki dorosłych, wykazywały właściwości różniące się istotnie między miotami i kontekstami behawioralnymi. Cechy takie jak czas trwania dźwięku czy minimalna częstotliwość zmieniały się również wraz z wiekiem młodych.
Należy jednak zachować ostrożność w interpretacji tych wyników. Badanie wykazało różnice między miotami, co sugeruje potencjał rozpoznawania całego miotu, nie zaś indywidualnych osobników. To istotna różnica - matka mogłaby teoretycznie rozpoznać, że dany dźwięk pochodzi z jej miotu, ale niekoniecznie od konkretnego młodego.
Alarm! Czyli jak koszatniczki ostrzegają przed niebezpieczeństwem
Szczególnie fascynującym aspektem komunikacji wokalnej koszatniczek są ich sygnały alarmowe. Badanie opublikowane w Journal of Ethology w 2013 roku wykazało, że dorosłe koszatniczki produkują charakterystyczne dźwięki alarmowe zawierające modulowaną częstotliwościowo (FM) sylabę, która wywołuje u odbiorców wysoką czujność.Co ciekawe, młode osobniki nie są w stanie produkować tej samej FM sylaby i ich ostrzeżenia wywołują znacznie słabszą reakcję u innych członków grupy. To sugeruje, że koszatniczki oceniają wiarygodność sygnałów alarmowych - ostrzeżenia od doświadczonych dorosłych są traktowane poważniej niż te od niedoświadczonych młodych.
Empatia i uczenie się przez obserwację
Koszatniczki wykazują również zdolność do obserwacyjnego uczenia się strachu - potrafią nauczyć się bać danej sytuacji, obserwując, jak inny osobnik doświadcza czegoś nieprzyjemnego. Badanie z 2017 roku opublikowane w Behavioural Brain Research wykazało, że koszatniczki uczą się skuteczniej od znajomych współmieszkańców klatki niż od obcych osobników.Co więcej, badacze odkryli, że nie tyle sam typ wokalizacji alarmowej, co jej struktura czasowa - rytm i odstępy między dźwiękami - wpływa na to, jak silnie obserwator uczy się strachu. Koszatniczki, które słyszały szybkie, krótkie sekwencje dźwięków alarmowych, wykazywały później więcej reakcji lękowych niż te, które słyszały wolniejsze sekwencje.
Zapach ważniejszy niż głos?
Warto wspomnieć, że komunikacja wokalna to tylko część systemu rozpoznawania u koszatniczek. Badania nad rozpoznawaniem krewnych u tego gatunku sugerują, że zapach odgrywa kluczową rolę. Koszatniczki intensywnie oznaczają swoje terytoria moczem i wydzielinami gruczołów, a kąpiele piaskowe służą między innymi do wymiany zapachów w grupie.Badania wykazały, że znajomość (wcześniejsze wspólne przebywanie) jest głównym mechanizmem rozpoznawania innych osobników, choć w przypadku bliskich krewnych może działać również dopasowywanie fenotypowe - rozpoznawanie na podstawie podobieństwa cech.
Neurobiologia rozpoznawania - nie tylko słuch
Rozpoznawanie głosu wymaga nie tylko sprawnego słuchu, ale również pamięci społecznej i zdolności kojarzenia. U gryzoni kluczową rolę w zapamiętywaniu i przywoływaniu głosów innych osobników odgrywają hipokamp i ciało migdałowate. Koszatniczki mają dobrze rozwinięte struktury limbiczne, co wspiera ich zdolności społeczne.Wczesne doświadczenia społeczne mają ogromny wpływ na rozwój tych struktur. Badania wykazały, że koszatniczki wychowywane w izolacji od rodziców i rodzeństwa wykazują poważne zaburzenia neurologiczne i behawioralne. Kontakt z głosem matki podczas stresu związanego z separacją może częściowo łagodzić te negatywne skutki - kolejny dowód na znaczenie komunikacji wokalnej dla dobrostanu tego gatunku.
Dlaczego to ważne dla opiekunów?
Umiejętność rozpoznawania głosów i bogaty repertuar wokalny mają praktyczne znaczenie dla osób trzymających koszatniczki w domu.Izolacja społeczna jest dla koszatniczek wyjątkowo stresująca. Pozbawienie ich towarzystwa innych osobników tego samego gatunku oznacza nie tylko brak fizycznej obecności, ale też utratę całej sieci komunikacji wokalnej, do której są przystosowane.
Zmiana składu grupy może być trudna. Wprowadzenie nowych osobników wymaga czasu na wzajemne poznanie się - nie tylko przez zapach, ale prawdopodobnie również przez głos.
Koszatniczki słyszą więcej niż my. Zakres ich słuchu sięga ultradźwięków, więc mogą reagować na dźwięki, których opiekun nie jest w stanie usłyszeć. Niektóre urządzenia elektroniczne emitują ultradźwięki, które mogą być dla nich uciążliwe.
Wokalizacje to okno na samopoczucie zwierzęcia. Znajomość podstawowych typów dźwięków - od zadowolonych „ćwierkań” po ostrzegawcze „chrząknięcia” - pozwala lepiej rozumieć, co koszatniczka próbuje przekazać.
Podsumowanie
Czy koszatniczki mają „imiona”? Odpowiedź brzmi: to zależy, jak zdefiniujemy to pojęcie.Koszatniczki wykazują wysoki poziom indywidualizacji komunikacji dźwiękowej. Młode uczą się rozpoznawać głos matki już w pierwszych tygodniach życia. Wokalizacje różnią się między osobnikami i miotami, co teoretycznie umożliwia pewien stopień rozpoznawania. System alarmowy jest na tyle wyrafinowany, że odbiorcy potrafią ocenić wiarygodność nadawcy na podstawie cech akustycznych sygnału.
Jednocześnie nie mamy jednoznacznych dowodów na to, że dorosłe koszatniczki rozpoznają indywidualne osobniki po głosie w sposób porównywalny do rozpoznawania przez imię u ludzi. Matki nie rozróżniają własnych młodych od obcych, co sugeruje, że indywidualne rozpoznawanie wokalne nie jest kluczowe dla ich systemu społecznego. Zapach wydaje się odgrywać równie ważną, jeśli nie ważniejszą rolę w rozpoznawaniu członków grupy.
Wokalizacje koszatniczek pełnią więc raczej funkcję „sygnatur” - niosą informację o tożsamości nadawcy, jego stanie emocjonalnym i kontekście sytuacyjnym. Nie są to imiona w ludzkim sensie, ale z pewnością stanowią fascynujący przykład złożonej komunikacji u ssaków, który wciąż wymaga dalszych badań.
Bibliografia
- Braun, K., Poeggel, G. (2001). Recognition of mothers voice evokes metabolic activation in the medial prefrontal cortex and thalamus of Octodon degus pups. Neuroscience, 103, 861-864.
- Ebensperger, L.A., Hurtado, M.J., Valdivia, I. (2006). Lactating females do not discriminate between their own young and unrelated pups in the communally breeding rodent, Octodon degus. Ethology, 112, 921-929.
- Lidhar, N.K., Insel, N., et al. (2017). Observational fear learning in degus is correlated with temporal vocalization patterns. Behavioural Brain Research, 332, 362-371.
- Long, C.V. (2007). Vocalisations of the degu (Octodon degus), a social caviomorph rodent. Bioacoustics, 16, 223-244.
- Long, C.V. (2009). Pups of the degu (Octodon degus) include ultrasonic frequencies in care-eliciting calls. Proceedings of the Institute of Acoustics, 31, 237-244.
- Nakano, R., Nakagawa, R., Tokimoto, N., Okanoya, K. (2013). Alarm call discrimination in a social rodent: adult but not juvenile degu calls induce high vigilance. Journal of Ethology, 31, 115-121.
- Jesseau, S.A., Holmes, W.G., Lee, T.M. (2009). Communal nesting and discriminative nursing by captive degus, Octodon degus. Animal Behaviour, 78, 1183-1188.
- Ziabreva, I., Poeggel, G., Schnabel, R., Braun, K. (2003). Separation-induced receptor changes in the hippocampus and amygdala of Octodon degus: influence of maternal vocalizations. Journal of Neuroscience, 23, 5329-5336.






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.