Koszatniczka, znana jako Octodon degus, to gryzoń, który w ostatnich dekadach zyskał ogromną popularność jako zwierzę towarzyszące. Jednocześnie jest to gatunek intensywnie badany przez naukowców - służy jako naturalny model cukrzycy typu 2, choroby Alzheimera i innych schorzeń związanych ze starzeniem. Ta podwójna rola sprawia, że dysponujemy dziś znacznie lepszą wiedzą o fizjologii i potrzebach żywieniowych koszatniczek niż w przypadku wielu innych popularnych gryzoni.
Mimo to w środowisku opiekunów wciąż panuje spory chaos informacyjny. Jedni twierdzą, że granulat jest absolutnie niezbędny i stanowi podstawę diety. Inni z kolei argumentują, że wystarczy siano i zioła, a karma przemysłowa to zbędny dodatek lub wręcz zagrożenie. Prawda, jak to zwykle bywa, leży gdzieś pośrodku - ale żeby ją zrozumieć, trzeba najpierw przyjrzeć się temu, czym koszatniczka różni się od innych gryzoni i dlaczego jej wymagania żywieniowe są tak specyficzne.
Niniejszy artykuł powstał w oparciu o recenzowane publikacje naukowe, podręczniki weterynaryjne oraz wieloletnie obserwacje kliniczne. Naszym celem jest przedstawienie tematu w sposób kompleksowy, ale przystępny - tak, aby każdy opiekun mógł podjąć świadomą decyzję dotyczącą żywienia swoich podopiecznych.
Ewolucyjna spuścizna - skąd pochodzą koszatniczki i co to oznacza dla ich diety
Środowisko naturalne
Koszatniczki pochodzą z półpustynnych terenów środkowego Chile, z regionu nazywanego matorralem. To ekosystem typu śródziemnomorskiego, charakteryzujący się gorącymi, suchymi latami i łagodnymi, wilgotnymi zimami. Roślinność składa się głównie z twardolistnych krzewów, traw sezonowych i roślin zielnych, które pojawiają się po zimowych deszczach i szybko usychają wraz z nadejściem lata.To środowisko ukształtowało dietę koszatniczek w sposób fundamentalny. W przeciwieństwie do gryzoni zamieszkujących lasy czy tereny uprawne, koszatniczki przez większość roku nie mają dostępu do soczystych owoców, bogatych w cukry nasion zbóż czy innych łatwo przyswajalnych źródeł energii. Ich pokarm to przede wszystkim liście i łodygi roślin zielnych wiosną i zimą, kora i młode pędy krzewów latem i jesienią, nasiona traw i dzikich roślin stanowiące od dwudziestu do sześćdziesięciu procent diety w zależności od pory roku, oraz korzenie i bulwy wykopywane z ziemi.
Co istotne, pokarm ten jest ubogi energetycznie. Badania wykazały, że w miesiącach letnich zawartość błonnika w diecie dzikich koszatniczek może sięgać nawet sześćdziesięciu procent. To oznacza, że zwierzęta muszą zjeść bardzo dużo, żeby pokryć swoje zapotrzebowanie energetyczne - a to z kolei wymaga wielogodzinnego żerowania i intensywnego żucia.
Presja ewolucyjna na metabolizm cukrów
W środowisku, gdzie proste cukry praktycznie nie występują, nie ma ewolucyjnej presji na utrzymanie sprawnego mechanizmu ich przetwarzania. I rzeczywiście - badania genetyczne przeprowadzone przez zespół Nishi i Steinera w 1990 roku wykazały, że koszatniczki (podobnie jak spokrewnione z nimi kawie domowe i szynszyle) posiadają wysoce odmienną strukturę insuliny i glukagonu w porównaniu z innymi ssakami. Naukowcy sugerują, że jest to wynik pozytywnej presji ewolucyjnej na te hormony metabolizmu węglowodanów u gryzoni z podrzędu Hystricomorpha.W praktyce oznacza to, że insulina koszatniczki wykazuje jedynie od jednego do dziesięciu procent aktywności biologicznej w porównaniu z insuliną innych ssaków. Organizm koszatniczki radzi sobie z tym na kilka sposobów - produkuje więcej insuliny, insulina ta wolniej ulega degradacji, a receptory insulinowe mogą być liczniejsze lub bardziej wrażliwe. Jednak te mechanizmy kompensacyjne mają swoje granice i działają prawidłowo tylko wtedy, gdy dieta zawiera minimalne ilości prostych cukrów.
Kiedy koszatniczka otrzymuje pokarm bogaty w cukry proste lub łatwo przyswajalne węglowodany, jej organizm nie jest w stanie odpowiednio szybko obniżyć poziomu glukozy we krwi. Prowadzi to do przewlekłej hiperglikemii, uszkodzenia komórek beta trzustki produkujących insulinę, a w konsekwencji do rozwoju pełnoobjawowej cukrzycy typu 2.
Koszatniczka jako model naukowy - co wiemy z badań
Koszatniczki mają zęby rosnące przez całe życie. Potrzebują pokarmu, który będzie miał odpowiednią strukturę - nie tylko siano, ale też coś, co wymusza intensywne przeżuwanie.Dobry granulat ma szorstką, włóknistą konsystencję, która pomaga ścierać siekacze i trzonowce.
Naturalny model wielu chorób
Koszatniczka jest jednym z niewielu dzikich gryzoni, które spontanicznie rozwijają schorzenia typowe dla starzejącego się człowieka. Kompleksowy przegląd opublikowany przez Cuenca-Bermejo i współpracowników w 2020 roku w czasopiśmie Ageing Research Reviews podsumowuje, że gatunek ten naturalnie rozwija pogorszenie funkcji poznawczych, zmiany neuropatologiczne charakterystyczne dla chorób neurodegeneracyjnych, zwyrodnienie narządu wzroku, cukrzycę typu 2, zaburzenia endokrynologiczne i metaboliczne, nowotwory oraz zmiany w nerkach.Ta cecha czyni koszatniczkę niezwykle cennym modelem badawczym, ale jednocześnie pokazuje, jak wrażliwy jest ten gatunek na nieprawidłową dietę i warunki utrzymania. Wielu z tych schorzeń - szczególnie cukrzycy i jej powikłaniom - można skutecznie zapobiegać poprzez odpowiednie żywienie.
Cukrzyca i jej konsekwencje
Badania przeprowadzone przez różne zespoły naukowe jednoznacznie potwierdzają, że koszatniczki karmione dietą bogatą w cukry proste mogą łatwo rozwinąć cukrzycę wraz z uszkodzeniem nerek i zaćmą. Szczególnie uderzająca jest szybkość, z jaką rozwijają się powikłania oczne. Datiles i Fukui wykazali w 1989 roku, że zaćma u cukrzycowej koszatniczki może rozwinąć się w ciągu zaledwie czterech tygodni od indukcji cukrzycy. Późniejsze badania potwierdziły, że zaćma rozwija się u koszatniczek bardziej konsekwentnie i szybciej niż u szczurów - większość osobników wykazuje zmętnienie jądra soczewki w ciągu dziesięciu do dwunastu dni, a dojrzałą zaćmę w ciągu czterech tygodni.Mechanizm tego zjawiska jest dobrze poznany. Koszatniczki mają wyższą aktywność enzymu reduktazy aldozowej w soczewce oka niż inne gryzonie. Enzym ten katalizuje przemianę glukozy do sorbitolu, który gromadząc się w soczewce, powoduje jej zmętnienie. To właśnie dlatego kontrola poziomu cukru w diecie jest tak krytyczna - nawet krótkotrwałe epizody hiperglikemii mogą prowadzić do nieodwracalnych zmian w narządzie wzroku.
Nietolerancja cukrów - mit czy rzeczywistość?
W środowisku opiekunów koszatniczek często słyszy się, że zwierzęta te „w ogóle nie tolerują cukru” i że nawet minimalne ilości są dla nich zabójcze. To pewne uproszczenie. Badania wskazują, że koszatniczki mogą tolerować niewielkie ilości cukrów, szczególnie disacharydów takich jak fruktoza, które są wolniej metabolizowane niż monosacharydy. Okazjonalne podanie małego kawałka marchewki czy jabłka nie spowoduje natychmiastowej cukrzycy u zdrowego osobnika.Problem polega jednak na tym, że granica między „bezpieczną” a „szkodliwą” ilością cukru jest bardzo wąska i indywidualnie zmienna. Ponadto efekty kumulują się - regularne podawanie nawet niewielkich ilości cukrów prostych przez dłuższy czas może prowadzić do stopniowego uszkodzenia trzustki i rozwoju cukrzycy. Dlatego bezpieczniejszą strategią jest minimalizowanie cukrów w diecie do absolutnego minimum, traktując wszelkie słodsze produkty jako rzadki przysmak, a nie element codziennego żywienia.
Zęby koszatniczki - dlaczego czas żucia ma znaczenie
Uzębienie elodontyczne
Koszatniczki, podobnie jak kawie domowe i szynszyle, posiadają uzębienie typu elodontycznego, co oznacza, że wszystkie ich zęby - zarówno siekacze, jak i trzonowce - rosną przez całe życie. Jest to adaptacja do diety składającej się z twardego, włóknistego pokarmu roślinnego, który intensywnie ściera powierzchnie zębów. W naturze tempo wzrostu i ścierania pozostaje w równowadze, zapewniając prawidłową długość i kształt zębów.Problem pojawia się w niewoli, gdzie dieta często znacząco odbiega od naturalnej. Badania weterynaryjne wskazują, że patologie zębowe dotykają około sześćdziesięciu procent koszatniczek, a u osobników powyżej dwóch lat odsetek ten wzrasta do siedemdziesięciu sześciu procent. Są najczęstszą przyczyną wizyt weterynaryjnych u tego gatunku. Najczęstszym schorzeniem jest wada zgryzu trzonowców, stanowiąca ponad czterdzieści procent przypadków, ale spotyka się również przebarwienia szkliwa, elodontomy, hipoplazję szkliwa, złamania siekaczy, wady zgryzu siekaczy, ropnie jamy ustnej i zęby zatrzymane.
Przyczyny problemów stomatologicznych
Literatura weterynaryjna jednoznacznie wskazuje na dietę jako główną przyczynę problemów z zębami u koszatniczek. Jelk i współpracownicy podkreślają, że w niewoli koszatniczki mają tendencję do posiadania dłuższych zębów niż w naturze, co jest związane ze zmniejszonym żuciem wynikającym z nieodpowiedniej i mniej ścierającej karmy przemysłowej.Kluczowe znaczenie ma tutaj nie tylko konsystencja pokarmu, ale przede wszystkim czas poświęcony na żucie. W naturze koszatniczka spędza kilka godzin dziennie na przeżuwaniu twardych, włóknistych roślin. Każdy ruch żuchwy, każde starcie zębów o pokarm przyczynia się do utrzymania prawidłowej długości uzębienia. Granulat, nawet jeśli ma odpowiednią twardość i włóknistą strukturę, pozwala najeść się w kilka minut - co jest dramatycznie niewystarczające dla prawidłowego ścierania zębów.
Źródła weterynaryjne wprost wskazują, że chroniczne niedostateczne ścieranie zębów jest zwykle wywołane dietą składającą się wyłącznie z granulatów, która nie pozwala na długie żucie. Dieta bogata w granulaty nie ściera wszystkich zębów skutecznie i prowadzi do chorób zębów.
Rola wapnia i stosunku wapnia do fosforu
Oprócz czasu żucia, kluczowe znaczenie dla zdrowia zębów koszatniczek ma odpowiednia podaż wapnia i prawidłowy stosunek wapnia do fosforu w diecie. Badania Jekla i współpracowników wykazały, że zaburzenia równowagi mineralnej, szczególnie przy stosunku wapnia do fosforu wynoszącym jeden do jednego, prowadzą do wady zgryzu wszystkich zębów w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Ponadto niedobór wapnia obniża gęstość kości w niektórych częściach ciała i może przyczyniać się do rozwoju nefrokalcynozy.Koszatniczki mają wyższe zapotrzebowanie na wapń niż wiele innych gryzoni, co prawdopodobnie jest związane z ich ciągle rosnącym uzębieniem. Optymalny stosunek wapnia do fosforu w diecie powinien wynosić co najmniej 1,6:1, a najlepiej zbliżać się do 2:1. Niestety, większość komercyjnych karm dla koszatniczek nie spełnia tego wymogu.
Budżet czasowy koszatniczki - aspekt behawioralny żywienia
Ile czasu koszatniczka poświęca na żerowanie?
Jednym z najważniejszych, a często pomijanych aspektów żywienia koszatniczek jest czas, jaki zwierzęta te naturalnie poświęcają na poszukiwanie i konsumpcję pokarmu. Badania terenowe przeprowadzone przez Ebensperger i Hurtado, opublikowane w 2005 roku w czasopiśmie Behaviour, dostarczają szczegółowych danych na ten temat.Naukowcy wykazali, że koszatniczki przeznaczają przeciętnie czterdzieści sześć procent aktywnego czasu spędzonego nad ziemią na żerowanie. Drugim co do ważności zachowaniem jest czujność, zajmująca trzydzieści dwa procent czasu. Pozostałe aktywności - odpoczynek, lokomocja, pielęgnacja sierści, kopanie nor, kąpiele w pyle i interakcje społeczne - zajmują łącznie mniej niż jedną czwartą budżetu czasowego.
Przekładając to na konkretne liczby: koszatniczka spędza około trzech do trzech i pół godziny dziennie na przemieszczaniu się w poszukiwaniu pokarmu i jego konsumpcji. To niemal połowa jej aktywnego dnia.
Co się dzieje, gdy ten czas jest skrócony?
W niewoli, gdzie pokarm podawany jest w misce i zwierzę może najeść się w kilka minut, koszatniczka zostaje pozbawiona możliwości realizowania prawie połowy swojego naturalnego budżetu czasowego. Skutki tego są poważne i wielowymiarowe.Po pierwsze, pojawia się nuda i frustracja. Koszatniczka to inteligentny, aktywny gryzoń, który w naturze spędza większość dnia na celowej aktywności - szukaniu pożywienia, ocenie zagrożeń, interakcjach społecznych. Gdy ta aktywność zostaje zablokowana, zwierzę zaczyna szukać zastępczych form zajęcia, często destrukcyjnych.
Po drugie, rozwijają się zachowania stereotypowe. Gryzienie krat klatki, bieganie w kółko, nadmierne kopanie w jednym miejscu, wyrywanie sierści sobie lub współlokatorom (tak zwany barbering) - to wszystko objawy stresu i frustracji wynikającej z niemożności realizowania naturalnych wzorców zachowań. Badania wskazują, że używanie miski na karmę, jak również stałe pory karmienia, mają tendencję do nasilania zachowań stereotypowych i stresu wywołanego dystrybucją karmy.
Po trzecie, miska z karmą może stać się źródłem konfliktów w grupie. Koszatniczki są zwierzętami społecznymi i w naturze żerują rozproszenie, każda na własnym fragmencie terenu. Gdy cała grupa musi rywalizować o dostęp do jednego punktu z pokarmem, wzrasta ryzyko agresji i urazów.
Usunięcie miski jako rozwiązanie
Coraz więcej opiekunów i specjalistów zaleca całkowitą rezygnację z miski na karmę lub przynajmniej znaczące ograniczenie jej użycia. Rozpraszanie pokarmu po całej klatce, chowanie go w tubach, pudełkach, zabawkach i warstwach podłoża pozwala odtworzyć naturalne zachowanie żerowania i wydłużyć czas aktywności pokarmowej.Praktyka ta przynosi wymierne korzyści. Pozwala odtworzyć naturalne zachowanie żerowania, które zajmuje większość czasu koszatniczek w naturze. Ogranicza lub całkowicie eliminuje niektóre zachowania stereotypowe, w tym wyrywanie sierści. Zmniejsza konflikty w grupie, bo każde zwierzę może szukać pokarmu niezależnie. Wydłuża czas żucia, co korzystnie wpływa na zdrowie zębów. Zapewnia stymulację umysłową i zapobiega nudzie.Granulat - co może, a czego nie może zastąpić
Zalety dobrego granulatu
Po przedstawieniu wszystkich zastrzeżeń dotyczących karmy przemysłowej, należy uczciwie powiedzieć, że dobrej jakości granulat dedykowany dla koszatniczek ma swoje miejsce w ich diecie. Nie jako podstawa, nie jako główne źródło pożywienia, ale jako uzupełnienie zapewniające pewne korzyści, których trudno osiągnąć inaczej.Przede wszystkim granulat zapewnia stabilne, standaryzowane źródło witamin i minerałów. W naturze koszatniczka instynktownie wybiera rośliny o różnej zawartości składników odżywczych, kompensując niedobory jednych nadmiarem innych. W warunkach domowych, gdzie dostęp do dziesiątek gatunków dzikich roślin jest niemożliwy, granulat może wypełnić tę lukę, dostarczając odpowiednich ilości wapnia, fosforu, magnezu, witamin z grupy B i innych niezbędnych składników.
Po drugie, granulat zapobiega selektywnemu jedzeniu. Gdy koszatniczka dostaje mieszankę różnych składników - ziół, płatków, suszonych warzyw, nasion - naturalnie wybiera te najsmaczniejsze, często najbardziej kaloryczne i najmniej wartościowe. W efekcie dieta staje się niezbilansowana, mimo że teoretycznie zawierała wszystko, czego zwierzę potrzebuje. Granulat, gdzie każdy kęs ma identyczny skład, eliminuje ten problem.
Po trzecie, dla wielu opiekunów granulat stanowi wygodne i bezpieczne rozwiązanie. Nie każdy ma możliwość zbierania dzikich roślin, nie każdy potrafi rozpoznać gatunki bezpieczne dla koszatniczek, nie każdy ma czas na codzienne przygotowywanie zróżnicowanych porcji świeżych ziół. Dobry granulat daje pewność, że zwierzę otrzymuje przynajmniej podstawowy zestaw niezbędnych składników.
Czego granulat nie zastąpi
Jednocześnie trzeba jasno powiedzieć, czego granulat nie jest w stanie zapewnić, niezależnie od swojej jakości i składu.Granulat nie zastąpi wielogodzinnego żucia niezbędnego dla prawidłowego ścierania zębów. Nawet jeśli ma odpowiednią twardość i włóknistą strukturę, porcja granulatu zostaje zjedzona w kilka minut, co jest dramatycznie niewystarczające w porównaniu z trzema-czterema godzinami żucia w naturze. Głównym czynnikiem ścierającym zęby musi pozostać siano, dostępne bez ograniczeń przez całą dobę.
Granulat nie zastąpi naturalnego zachowania żerowania. Podany w misce dostarcza kalorii, ale nie zapewnia stymulacji behawioralnej. Koszatniczka potrzebuje nie tylko składników odżywczych - potrzebuje też możliwości realizowania swoich instynktów, poszukiwania, wybierania, przemieszczania się za pokarmem.
Granulat nie zastąpi różnorodności. W naturze koszatniczki jedzą dziesiątki gatunków roślin, których skład zmienia się w zależności od pory roku, wilgotności, nasłonecznienia. Ta różnorodność dostarcza pełnego spektrum fitoskładników, których żaden granulat nie jest w stanie odtworzyć. Dlatego dieta powinna być uzupełniana świeżymi lub suszonymi ziołami, liśćmi i innymi bezpiecznymi roślinami.
Jak rozpoznać dobry granulat?
Niestety rynek karmy dla koszatniczek jest pełen produktów, które mimo mocnego marketingu nie spełniają podstawowych wymagań żywieniowych tego gatunku. Wybierając granulat, należy zwrócić uwagę na kilka kluczowych parametrów.Zawartość błonnika surowego powinna wynosić co najmniej piętnaście procent, a optymalnie osiemnaście do dwudziestu procent. Niższa zawartość oznacza, że karma jest zbyt skoncentrowana energetycznie i nie zapewnia odpowiedniej pracy przewodu pokarmowego.
Zawartość białka powinna utrzymywać się poniżej piętnastu procent. Koszatniczki mają wprawdzie wysoką zdolność trawienia białka, sięgającą osiemdziesięciu pięciu procent, jednak wyższe spożycie białka wiąże się ze zwiększonym poborem wody, a dieta koszatniczek w naturze jest stosunkowo niskobiałkowa.
Zawartość tłuszczu powinna być niska, poniżej czterech procent. Koszatniczki są przystosowane do diety ubogiej w tłuszcze i łatwo tyją przy nadmiernej podaży.
Stosunek wapnia do fosforu powinien wynosić co najmniej 1,6:1, a optymalnie zbliżać się do 2:1. Jest to kluczowe dla zdrowia zębów i kości.
Karma nie powinna zawierać dodatków cukrowych takich jak melasa, syrop glukozowy, miód czy suszone owoce. Nawet jeśli producent deklaruje, że produkt jest „dedykowany dla koszatniczek”, obecność tych składników dyskwalifikuje go jako odpowiedni pokarm.
Skład powinien opierać się na sianie, ziołach i włóknie roślinnym, a nie na zbożach. Pszenica, kukurydza, owies i inne zboża są bogate w skrobię, która po strawieniu zamienia się w glukozę - dokładnie to, czego koszatniczka powinna unikać.
Czego absolutnie unikać
Karmy dla innych gatunków
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez niedoświadczonych opiekunów jest karmienie koszatniczek karmą przeznaczoną dla innych gryzoni. Pozornie logiczne rozumowanie - „przecież to też gryzoń” - prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych.Karma dla królików z hodowli przemysłowych może zawierać kokcydiostat - substancję zapobiegającą kokcydiozie, która jest toksyczna dla świnek morskich i szynszyli, a prawdopodobnie również dla koszatniczek jako blisko spokrewnionych Hystricomorpha. Choć karmy ze sklepów zoologicznych zazwyczaj nie zawierają kokcydiostatów, skład mineralny i witaminowy karmy dla królików i tak nie odpowiada potrzebom koszatniczek.
Karma dla chomików i myszoskoczków zawiera zbyt dużo węglowodanów, tłuszczu i białka, ponieważ te gatunki mają zupełnie inny metabolizm. Chomiki są wszystkożerne i w naturze jedzą również owady i inne zwierzęta, co uzasadnia wyższą zawartość tych składników w ich karmie.
Karma dla świnek morskich mogłaby wydawać się odpowiednia, bo świnki również należą do Hystricomorpha i mają podobne potrzeby żywieniowe. Jednak wiele komercyjnych karm dla świnek zawiera suszone owoce, melasę lub inne dodatki cukrowe, które są nieodpowiednie dla koszatniczek.
Mieszanki typu musli, niezależnie od gatunku, dla którego są przeznaczone, prowadzą do selektywnego jedzenia. Koszatniczka wybierze najsmaczniejsze kawałki - zwykle te najbardziej kaloryczne i najmniej wartościowe - i zostawi resztę
Produkty zawierające cukry
Lista produktów bogatych w cukry, których należy unikać, jest długa i obejmuje nie tylko oczywiste słodycze, ale też wiele pozornie „naturalnych” i „zdrowych” przysmaków.Owoce, zarówno świeże jak i suszone, zawierają znaczne ilości cukrów prostych. Dotyczy to również owoców uważanych za „dietetyczne” jak jabłka czy jagody. Suszone owoce są szczególnie niebezpieczne, bo proces suszenia koncentruje cukry.
Marchew, dynia, buraki i inne warzywa korzeniowe są bogate w cukry i skrobię. Mogą być podawane okazjonalnie w bardzo małych ilościach, ale nie powinny stanowić regularnej części diety.
Zboża - pszenica, kukurydza, owies, ryż - zawierają duże ilości skrobi, która po strawieniu zamienia się w glukozę. Produkty zbożowe, w tym chleb, płatki śniadaniowe, makarony i tym podobne, są całkowicie nieodpowiednie dla koszatniczek.
Miód, melasa, syropy - jakiekolwiek dodatki słodzące, nawet „naturalne”, są przeciwwskazane.
Produkty mleczne zawierają laktozę, która jest dwucukrem. Ponadto koszatniczki, jak większość dorosłych ssaków, nie trawią dobrze laktozy.
Siano - fundament diety
Dlaczego siano jest niezastąpione
Jeśli jest jeden składnik diety, który musi być obecny zawsze, bez wyjątku i bez ograniczeń, to jest nim siano. Siano spełnia jednocześnie kilka krytycznych funkcji w organizmie koszatniczki i żaden inny pokarm nie jest w stanie go zastąpić.Po pierwsze, siano jest głównym czynnikiem ścierającym zęby. Długie włókna siana wymagają intensywnego, wielokrotnego przeżuwania, angażując zarówno siekacze przy odgryzaniu, jak i trzonowce przy mieleniu. Żaden granulat, niezależnie od twardości, nie zapewnia tak długiego i intensywnego żucia.
Po drugie, siano zapewnia niezbędny błonnik dla prawidłowej pracy przewodu pokarmowego. Koszatniczki są fermentatorami tylnego odcinka przewodu pokarmowego - posiadają powiększone jelito ślepe, w którym bakterie symbiotyczne rozkładają błonnik. Ten proces wymaga stałego dopływu włókna, a jego zaburzenie prowadzi do problemów trawiennych, wzdęć i zaburzeń mikroflory.
Po trzecie, siano pozwala na realizację naturalnego zachowania żerowania. Koszatniczka może grzebać w sianie, wybierać ulubione źdźbła, przenosić je, układać w gniazdach - wszystko to zapewnia stymulację behawioralną i zapobiega nudzie.
Po czwarte, siano o niskiej wartości energetycznej pozwala koszatniczce jeść do sytości bez ryzyka otyłości. Zwierzę może spędzać godziny na żuciu siana, realizując swój naturalny budżet czasowy, bez nadmiernego przyrostu masy ciała.
Rodzaje siana
Nie każde siano jest jednakowo odpowiednie dla koszatniczek. Najczęściej polecane są siano z tymotki (timothy hay) oraz siano łąkowe. Oba charakteryzują się umiarkowaną zawartością białka i wapnia, wysoką zawartością błonnika i odpowiednią strukturą włókien.Siano z lucerny (alfalfa) jest bogatsze w białko i wapń, co może być korzystne dla młodych, rosnących osobników lub samic w ciąży i karmiących. Jednak dla dorosłych koszatniczek regularne karmienie lucerną może prowadzić do nadmiaru białka obciążającego nerki oraz nadmiaru wapnia sprzyjającego tworzeniu się kamieni nerkowych. Lucerna może być dodawana w niewielkich ilościach dla urozmaicenia i zwiększenia smakowitości podstawowego siana.
Siano owsiane jest chętnie jedzone przez koszatniczki, szczególnie jeśli zawiera niedojrzałe kłosy. Jednak należy uważać na ilość, bo nasiona owsa są bogatsze w kalorie niż źdźbła.
Jakość siana ma ogromne znaczenie. Dobre siano powinno być suche, ale nie kruche, mieć przyjemny, łąkowy zapach i zielonkawo-brązową barwę. Siano zapleśniałe, wilgotne, zapylone lub o nieprzyjemnym zapachu należy bezwzględnie odrzucić - pleśnie produkują mykotoksyny, które mogą być śmiertelnie niebezpieczne dla gryzoni.
Siano powinno być dostępne bez ograniczeń, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Koszatniczka sama reguluje ilość zjadanego siana w zależności od potrzeb.
Świeże i suszone rośliny - różnorodność jest kluczem
Znaczenie różnorodności
W naturze koszatniczki jedzą dziesiątki gatunków roślin, których skład zmienia się w zależności od pory roku, warunków pogodowych i dostępności. Ta różnorodność zapewnia pełne spektrum składników odżywczych, fitoskładników, a także zaspokaja potrzebę urozmaicenia i wyboru.W niewoli powinniśmy starać się odtworzyć tę różnorodność w możliwym zakresie. Monotonna dieta - nawet jeśli teoretycznie pokrywa wszystkie potrzeby żywieniowe - nie jest optymalna ani z punktu widzenia fizjologii, ani zachowania.
Bezpieczne rośliny dla koszatniczek
Lista roślin bezpiecznych dla koszatniczek jest długa i obejmuje zarówno dzikie zioła, które można zbierać w terenie, jak i rośliny uprawne dostępne w sklepach.Wśród dzikich roślin szczególnie polecane są mniszek lekarski (całe rośliny - liście, kwiaty i korzenie), babka lancetowata i babka zwyczajna, pokrzywa (suszona - świeża parzy), krwawnik, rumianek, mięta, melisa, dziurawiec, prawoślaz i wiele innych.
Z roślin uprawnych bezpieczne są między innymi bazylia, pietruszka (nać, nie korzeń), koperek, kolendra, oregano, tymianek, rozmaryn, szałwia i większość ziół kuchennych.
Warzywa liściaste takie jak sałata rzymska, rukola, jarmuż, liście selera czy botwinki mogą być podawane, ale w umiarkowanych ilościach ze względu na wysoką zawartość wody.
Rośliny niebezpieczne
Istnieje też długa lista roślin toksycznych dla koszatniczek, których należy bezwzględnie unikać. Należą do nich między innymi rośliny z rodziny psiankowatych (pomidor, ziemniak, papryka, oberżyna), cebula i czosnek, rabarbar, szczaw (w dużych ilościach), bluszcz, rododendron, azalia, oleander, jałowiec i wiele innych.Przed podaniem jakiejkolwiek rośliny, której nie jesteśmy pewni, należy sprawdzić jej bezpieczeństwo w wiarygodnych źródłach weterynaryjnych.
Świeże czy suszone?
Zarówno świeże, jak i suszone rośliny mają swoje miejsce w diecie koszatniczek. Świeże rośliny dostarczają więcej wody i niektórych witamin, ale szybciej się psują i mogą powodować problemy trawienne, jeśli zwierzę nie jest do nich przyzwyczajone. Suszone rośliny są wygodniejsze w przechowywaniu, można je kupić lub przygotować na zapas, a ich skoncentrowany smak i zapach są atrakcyjne dla koszatniczek.Wprowadzając nowe rośliny do diety, należy robić to stopniowo, obserwując reakcję zwierzęcia. Nagła zmiana diety może prowadzić do zaburzeń trawiennych.
Praktyczne zalecenia - jak komponować dietę
Proporcje i ilości
Na podstawie dostępnej literatury naukowej i weterynaryjnej można sformułować następujące zalecenia dotyczące proporcji poszczególnych składników w diecie koszatniczki.Siano powinno stanowić siedemdziesiąt do osiemdziesięciu procent całkowitej objętości diety i być dostępne bez ograniczeń przez całą dobę. Koszatniczka o masie ciała dwustu pięćdziesięciu gramów zjada dziennie ilość siana porównywalną z rozmiarem swojego ciała.
Świeże lub suszone rośliny i zioła powinny stanowić piętnaście do dwudziestu procent diety. Można je podawać codziennie, oferując różnorodność gatunków.
Granulat, jeśli jest stosowany, powinien stanowić nie więcej niż pięć do dziesięciu procent diety, co przekłada się na około pięć do dziesięciu gramów dziennie na dorosłego osobnika. Niektórzy opiekunowie i specjaliści zalecają jeszcze mniejsze ilości lub całkowitą rezygnację z granulatu na rzecz dobrze zbilansowanej diety opartej na sianie, roślinach i odpowiednio dobranych nasionach.
Nasiona mogą być podawane okazjonalnie jako przysmak lub element wzbogacenia behawioralnego. Odpowiednie są nasiona dyni, słonecznika (w małych ilościach ze względu na wysoką zawartość tłuszczu), lnu, sezamu i innych roślin.
Sposób podawania
Równie ważne jak to, co podajemy, jest sposób podawania pokarmu. Jak już omówiono, tradycyjna miska z granulatem nie jest optymalnym rozwiązaniem dla koszatniczek.Siano powinno być dostępne w kilku miejscach klatki - w paśnikach, podwieszonych hakach, rozrzucone w tunelach i kryjówkach. Koszatniczka powinna mieć możliwość wyboru i przemieszczania się za sianem.
Granulat i nasiona powinny być rozpraszane po podłożu klatki, chowane w tubach, pudełkach, zabawkach, piłkach z otworami i innych przedmiotach wymagających manipulacji. Celem jest wydłużenie czasu potrzebnego na znalezienie i zjedzenie pokarmu.
Świeże rośliny można podawać w wiązkach podwieszonych do sufitu klatki, wtykanych między kraty lub umieszczanych w specjalnych uchwytach na warzywa.
Woda musi być dostępna przez cały czas w czystym poidełku. Poidełka kulkowe są bezpieczniejsze niż miski, bo koszatniczki mają tendencję do zanieczyszczania wody stojącej.
Podsumowanie
Pytanie postawione w tytule - czy koszatniczkom podawać gotową karmę - nie ma prostej odpowiedzi typu tak lub nie. Jak pokazuje literatura naukowa i doświadczenie weterynaryjne, sprawa jest znacznie bardziej złożona.Granulat może być wartościowym elementem diety koszatniczki, pod warunkiem że spełnia rygorystyczne wymagania jakościowe i jest stosowany jako uzupełnienie, nie podstawa żywienia. Dobry granulat dostarcza stabilnego źródła witamin i minerałów, zapobiega selektywnemu jedzeniu i stanowi wygodne rozwiązanie dla opiekunów.
Jednocześnie granulat nie jest w stanie zastąpić wielogodzinnego żucia niezbędnego dla zdrowia zębów, naturalnego zachowania żerowania niezbędnego dla zdrowia psychicznego ani różnorodności niezbędnej dla optymalnego funkcjonowania organizmu.
Fundamentem diety koszatniczki musi pozostać siano wysokiej jakości, dostępne bez ograniczeń przez całą dobę. Uzupełnieniem powinny być świeże lub suszone zioła i rośliny, oferujące różnorodność gatunków. Granulat, jeśli jest stosowany, powinien stanowić niewielką część całości i być podawany w sposób wymagający aktywnego poszukiwania.
Sposób podawania pokarmu jest równie ważny jak jego skład. Rezygnacja z miski na rzecz rozpraszania karmy po klatce pozwala odtworzyć naturalne zachowanie żerowania, zmniejsza stres i stereotypie, ogranicza konflikty w grupie i wydłuża czas żucia korzystny dla zębów.
Zrozumienie ewolucyjnych uwarunkowań metabolizmu koszatniczki - jej odmiennej struktury insuliny, wrażliwości na cukry proste, potrzeby wielogodzinnego żucia - pozwala świadomie komponować dietę i unikać błędów, które niestety wciąż są powszechne wśród niedoświadczonych opiekunów.
Koszatniczka to zwierzę o fascynującej fizjologii i złożonych potrzebach. Właściwe żywienie jest jednym z fundamentów jej zdrowia i dobrostanu - warto poświęcić czas na zgłębienie tego tematu.
Bibliografia
- Cuenca-Bermejo L., Pizzichini E., Gonzalez-Cuello A.M., De Stefano M.E., Fernandez-Villalba E., Herrero M.T. (2020). Octodon degus: a natural model of multimorbidity for ageing research. Ageing Research Reviews, 64, 101204. doi: 10.1016/j.arr.2020.101204
- Datiles M.B. 3rd, Fukui H. (1989). Cataract prevention in diabetic Octodon degus with Pfizers sorbinil. Current Eye Research, 8(3), 233-237. doi: 10.3109/02713688908997564
- Ebensperger L.A., Hurtado M.J. (2005). Seasonal changes in the time budget of degus, Octodon degus. Behaviour, 142(1), 91-112. doi: 10.1163/1568539053627703
- Edwards M.S. (2009). Nutrition and behavior of degus (Octodon degus). Veterinary Clinics of North America: Exotic Animal Practice, 12(2), 237-253. doi: 10.1016/j.cvex.2009.01.003
- Jekl V., Hauptman K., Knotek Z. (2011). Diseases in pet degus: a retrospective study in 300 animals. Journal of Small Animal Practice, 52(2), 107-112. doi: 10.1111/j.1748-5827.2010.01028.x
- Jekl V., Gumpenberger M., Jeklova E., Hauptman K., Stehlik L., Knotek Z. (2011). Impact of pelleted diets with different mineral compositions on the crown size of mandibular cheek teeth and mandibular relative density in degus (Octodon degus). Veterinary Record, 168(24), 641. doi: 10.1136/vr.d2012
- Nishi M., Steiner D.F. (1990). Cloning of complementary DNAs encoding islet amyloid polypeptide, insulin, and glucagon precursors from a New World rodent, the degu, Octodon degus. Molecular Endocrinology, 4(8), 1192-1198. doi: 10.1210/mend-4-8-1192
- Opazo J.C., Soto-Gamboa M., Bozinovic F. (2004). Blood glucose concentration in caviomorph rodents. Comparative Biochemistry and Physiology Part A: Molecular & Integrative Physiology, 137(1), 57-64. doi: 10.1016/S1095-6433(03)00268-X
- Varma S.D., Kinoshita J.H. (1976). Inhibition of lens aldose reductase by flavonoids-their possible role in the prevention of diabetic cataracts. Biochemical Pharmacology, 25(22), 2505-2513. doi: 10.1016/0006-2952(76)90457-3
- Gumpenberger M., Jeklova E., Skoric M., Hauptman K., Stehlik L., Dengg S., Jekl V. (2012). Impact of a high-phosphorus diet on the sonographic and CT appearance of kidneys in degus, and possible concurrence with dental problems. Veterinary Record, 170(6), 153. doi: 10.1136/vr.100216
- Jekl V., Krejcirova L., Buchtova M., Knotek Z. (2011). Effect of high phosphorus diet on tooth microstructure of rodent incisors. Bone, 49(3), 479-484. doi: 10.1016/j.bone.2011.04.021
- Kenagy G.J., Veloso C., Bozinovic F. (1999). Daily rhythms of food intake and feces reingestion in the degu, an herbivorous Chilean rodent: optimizing digestion through coprophagy. Physiological and Biochemical Zoology, 72(1), 78-86. doi: 10.1086/316644
- Bozinovic F. (1995). Nutritional energetics and digestive responses of an herbivorous rodent (Octodon degus) to different levels of dietary fiber. Journal of Mammalogy, 76(2), 627-637. doi: 10.2307/1382369






0 komentarzy
Brak komentarzy
Masz coś do powiedzenia? W artykule jest błąd?
Zostaw komentarz
Twój głos naprawdę ma znaczenie.